100-lecie Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Krakowie. Pastor Marek Rakowski: - Kiedyś powiedziałbym: „Co to za życie?”

Daniel Cichy
Biblijny chrzest przez zanurzenie w wodzie
Biblijny chrzest przez zanurzenie w wodzie Agnieszka Kasprowicz-Kluska
O powołaniu, kondycji duchowej Polaków i adwentystycznych ideach opowiada pastor MAREK RAKOWSKI, wieloletni duchowny zborów małopolskich, obecnie sekretarz Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP. Mąż, ojciec, działacz społeczny i konsultant ds. rodziny.

- Czym jest powołanie?

Pastor MAREK RAKOWSKI, wieloletni duchowny zborów małopolskich, obecnie sekretarz Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP. Mąż, ojciec, działacz społeczny
Pastor MAREK RAKOWSKI, wieloletni duchowny zborów małopolskich, obecnie sekretarz Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP. Mąż, ojciec, działacz społeczny i konsultant ds. rodzin Archiwum

- To posiadanie daru, predyspozycji do wykonania pewnej szczególnej misji. W przypadku osób duchownych można powiedzieć, że to wezwanie przez Boga do pełnienia służby. Oczywiście, często wiąże się powołanie z działaniem nadzwyczajnym, objawieniem, cudem. Ale nie zawsze tak musi być, czego przykładem są pierwsi uczniowie Pana Jezusa. Nad morzem pojawił się Mistrz i powiedział do rybaków: „Chodźcie za mną”.

- Kiedy pastor „usłyszał” słowa „Chodź za mną”?

- Było to w bardzo ciekawym okresie, który wspominam z sentymentem. Początek lat 80. XX w. to czas karnawału Solidarności. Intensywnie poszukiwałem wtedy wolności, tej politycznej. Wychowany zostałem w rodzinie antykomunistycznej. Kiedy wprowadzono stan wojenny, spotkało mnie duże rozczarowanie, że tak łatwo było wówczas podmyć fundamenty wyzwoleńczego ruchu. Do tego doszło załamanie związane ze śmiercią ojca, chorobą matki, problemami osobistymi, co pchnęło mnie w stronę duchowych poszukiwań. Otrzymałem wtedy Pismo Święte, zacząłem je czytać, fascynować się zawartymi w nim treściami i odwiedzać różne chrześcijańskie wspólnoty.

Pamiętam pewien wieczór, kiedy przyszedłem do pustego domu po jakiejś imprezie i zacząłem się modlić „Panie Boże, widzisz, że nie daję rady, nawet tych głupich papierosów nie jestem w stanie rzucić,zrób coś z tym”. Pierwszą moją czynnością z rana zazwyczaj było sięgnięcie po papieros.Nie zdążyłem zapalić zapałki, kiedy przypomniałem sobie wieczorną modlitwę. Od tamtego dnia do dziś nie wypaliłem ani jednego papierosa. Podobnie stało się z alkoholem. Do intelektualnej wiedzy, którą nabyłem z Pisma Świętego, doszły zmiany duchowe, kolejne doświadczenia i ważne decyzje.

- O wstąpieniu do seminarium duchownego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego?

- Najpierw jednak musiałem poznać podstawowe biblijne zasady i świadomie przyjąć chrzest przez zanurzenie (zgodnie z biblijną doktryną w Kościele Adwentystów praktykujemy chrzest osób dorosłych). Ale wszystko potoczyło się błyskawicznie. Podjęcie decyzji o chrzcie, potem dwa lata nauki w seminarium i zaangażowanie w służbę w Kościele, która trwa już ponad 35 lat.

- Były chwile zwątpienia?

- Oczywiście. Myślę, że każdy duchowny przeżywał trudne momenty. Służba pastorska to praca z ludźmi, obfitująca w liczne problemy, najeżona pokusami, że przecież można ułożyć sobie życie łatwiej, pod względem materialnym lepiej. Ale ostatecznie zwycięża poczucie odpowiedzialności, wiara w powołanie i poczucie prowadzonej misji.

- I chyba spełnienia, bo w przeszłości pastor pracował w różnych obszarach kościelnej działalności. Była służba w małych małopolskich miejscowościach, później w Krakowie współzakładał pastor zbór w Nowej Hucie, następnie powołanie na stanowisko sekretarza Diecezji Południowej Kościoła Adwentystów, wreszcie sekretarza Kościoła w Polsce. Cały czas prowadzi także pastor z żoną działalność na rzecz budowania relacji, wspierania małżeństwi rodzin. Z perspektywy trzechdekad - co się w Polakach duchowo zmieniło?

- Z pewnością zaszły głębokie procesy sekularyzacyjne. W latach 80. XX w. ludzie interesowali się literaturą religijną, poszukiwali wartości duchowych. Efektem były liczne chrzty w naszym Kościele i spory odsetek konwersji. Wraz z transformacją ustrojową i rewolucją gospodarczą, zmieniły się priorytety części Polaków. Obserwujemy mniejsze zainteresowanie praktykami kościelnymi, a większe sprawami materialnymi, rozluźnienie relacji społecznych oraz rodzinnych. Narastają zachowania fanatyczne, które wiążą się z próbami narzucenia światopoglądu. Pandemia pokazała,że społeczna polaryzacja jest ogromna i nie bez znaczenia jest tutaj rola duszpasterzy.

- Jaki status w Polsce ma Kościół Adwentystów?

- Kościół Adwentystów Dnia Siódmego posiada osobowość prawną i jest jednym z piętnastu Kościołów, które mają uregulowane stosunki na mocy ustawy. A warto powiedzieć, że dziś w Polsce zarejestrowanych jest blisko 170 kościołów i związków wyznaniowych. Akt ten został podpisany 30 czerwca 1995 roku przez prezydenta Lecha Wałęsę.

- W Polsce ten Kościół jest dość niewielką społecznością. A jak to wygląda na świecie?

- Dziś najwięcej adwentystów mieszka w Afryce, choć jeszcze kilka lat temu największa społeczność naszego Kościoła była w Ameryce Południowej. Spora liczba wyznawców jest w Stanach Zjednoczonych, natomiast ze smutkiem trzeba powiedzieć, że najgorzej sytuacja zaczyna wyglądać w Europie, kontynencie o chrześcijańskich korzeniach.

Na świecie Kościół Adwentystów liczy obecnie ponad 23 mln, ale statystyki obejmują tylko ochrzczone osoby dorosłe. Nie liczymy dzieci i młodzieży, choć są badania, które dowodzą, że te grupy stanowią przynajmniej drugie tyle. Można więc powiedzieć, że adwentystów jest ok. 50 mln. Instytucje zajmujące się statystykami kościelnymi, jak Pew Research Center, uważają nasz Kościół za jeden z najszybciej rozwijających się, a w USA nasza wspólnota jest najbardziej zróżnicowaną etnicznie społecznością.

- Gdybym zapytał pastora o najważniejsze i wyróżniające doktryny adwentystyczne?

- To bardzo trudne pytanie, bo w teologii adwentystycznej wszystkie doktryny się zazębiają. Wywodzimy się z pnia protestanckiego, więc istotne dla nas są luterańskie „sola”- tylko Pismo Święte, tylko łaska, tylko wiara. Nasze wierzenia opieramy na Biblii. Zbawieni jesteśmy z łaski, ale co ważne - przez wiarę w Pana Jezusa Chrystusa. Natomiast wkładem adwentyzmu w idee protestanckie jest podniesienie objawionych w Piśmie Świętym prawd o powtórnym przyjściu Jezusa czy przestrzeganiu biblijnego dekalogu, w tym przykazania o święceniu siódmego dnia tygodnia, szabatu czyli chrześcijańskiej soboty.

- Kiedyś usłyszałem, że adwentyści to społeczność ludzi, którym się chce.

- Gdyby ktoś mi powiedział czterdzieści lat temu, że nie będę palił, pił alkoholu czy chodził na mecze piłki nożnej w soboty to bym odpowiedział „Co to za życie?”. Dziś jednak uważam, że te rzekome wyrzeczenia są niczym wobec tego, co Chrystus dla mnie uczynił, a każda rada w Piśmie Świętym ma swój głęboki sens.

Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jest w pewnym sensie kościołem fundamentalistycznym, ale dlatego, że opieramy się na fundamencie, którym jest Jezus Chrystus. Wielką wagę przywiązujemy do zdrowego życia. Dowodem są liczne szpitale, misje medyczne, domy opieki i sanatoria w najdalszych zakątkach świata. Jesteśmy aktywni w obszarze pomocy i inicjatyw charytatywnych. Działamy na polu edukacyjnym: prowadzimy setki szkół i uniwersytetów, kładziemy nacisk na tolerancję i prawa człowieka. Bo nadrzędnym przykazaniem, na którym rozpięty jest dekalog, to miłość - do Boga i bliźniego.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie