1MILA w Krakowie. Tomasz Smokowski: To mityng lekki i atletyczny! [rozmowa]

Justyna Krupa
1MILA. Tomasz Smokowski, dziennikarz i popularyzator biegów, opowiada nam o przygotowaniach do zorganizowania w Krakowie biegowego mityngu 1MILA. I zapowiada udział gości specjalnych. - Rozmawiałem zarówno z wiślacką stroną Krakowa – w tym z Jarkiem Królewskim – jak i ze stroną Cracovii – zdradza.

1MILA w Krakowie - 24 maja 2020

- Jak trudnym logistycznie wyzwaniem jest zorganizowanie mityngu 1MILI, zwłaszcza w nowej lokalizacji? Po raz pierwszy impreza ma wystartować w Krakowie.
- Nasz bieg odbywa się na stadionie, nie wiąże się więc z zamykaniem w mieście ulic, co dla mieszkańców jest najważniejsze. Z drugiej strony, 1MILA jest imprezą dość wymagającą, bo chcemy ją urozmaicać wprowadzając nowe konkurencje, a równocześnie trzymać najwyższy poziom organizacyjny. Jest to dla nas wyzwanie, ale mamy już doświadczenie z Warszawy i Poznania. Nawiązaliśmy też współpracę z bardzo fajnymi ludźmi z AWF w Krakowie, którzy chcą nam pomóc. Ja zostałem tak wychowany, że albo coś robię dobrze, albo wcale. I według takich zasad funkcjonujemy z żoną Adą, z którą wspólnie organizujemy 1MILĘ. Nie jestem chwalipiętą, ale tu muszę się pochwalić, bo jest czym. Marcin Lewandowski, nasz mistrz Europy i ambasador naszej imprezy, kiedy przyjechał na jedną z pierwszych edycji, powiedział nam - a to szczery człowiek – że poza zawodami Diamentowej Ligi to 1MILA była najlepiej przygotowanym mityngiem lekkoatletycznym, w jakim brał udział. U nas każda seria odbywa się zgodnie z planem, nie ma opóźnień. Z jednej strony jest na poważnie, w pełni profesjonalnie, ale z drugiej – na luzie. Muzyka gra, będą nam przygrywać DJ-e, którzy towarzyszą kibicom podczas imprez siatkarskich i skoków narciarskich.

Czytaj także

- Zgodzi się pan, że obecnie, by przebić się w gąszczu imprez biegowych, trzeba mieć niepowtarzalny pomysł na dane zawody?
- Dlatego szukaliśmy dobrze rozumianej niszy. Czegoś, co byłoby nowe, inne. Cały czas 1MILĘ rozwijamy, starając się rok po roku dodawać nowe elementy. Teraz mamy nową lokalizację – Kraków. Stawiamy na familijną otoczkę i edukacyjną stronę imprezy. Nasze hasło to bowiem „Mityng lekki i atletyczny”. Lekki – bo wszyscy mają tam fajnie spędzić czas. A jednocześnie jest też trochę atletyczny, bo kto ma chęć, może się pościgać na poważnie.

Jeśli będziemy zmuszeni przełożyć naszą imprezę, opłaty startowe wszystkich dotychczas zapisanych osób zostaną automatycznie przeniesione na bieg w nowym, wyznaczonym przez nas terminie

- Bywa, że amatorzy biegów przystępują do zawodów z marszu, bez treningu. Wy na kilka tygodni przed imprezą proponujecie zorganizowane sesje treningowe. Uświadamiacie, że warto się do startów odpowiednio przygotować, nawet jeśli nie ma się w planach bicia rekordów?
- Dystans dla dorosłych – 1 mila, czyli 1609 metrów – niby nie robi na nikim wrażenia, bo to tylko cztery okrążenia bieżni. To dystans absolutnie dla każdego, również dla tych, którzy dopiero zaczynają biegać. Ale jeśli ktoś chce powalczyć o swoją „życiówkę”, pościgać się z samym sobą, to dobrze byłoby, gdyby skorzystał z porad zawodowców. Czyli trenerów, którzy dają wskazówki podczas treningów przed zawodami. Tak, by każde z tych okrążeń wytrzymać i – jak to mawiają biegacze – pierwsze i drugie okrążenie pobiec mocno, na trzecim – utrzymać, a na czwartym jeszcze przyspieszyć. Chcemy, by ludzie poczuli się jak zawodowcy na imprezie lekkoatletycznej. W naszej imprezie dorosłe osoby biegają na dystansie 1 mili, a dzieciaki na krótszych dystansach – sto, czterysta i osiemset metrów. W zależności od wieku. A zaczynają już trzyletnie bąbelki! To są moje ulubione konkurencje – te „stumetrówki” dla takich maluszków.

- W Krakowie te treningi przed imprezą ma prowadzić biegaczka, Ada Palka. Macie też w planach ściągnięcie na zawody innych postaci z krakowskiego środowiska sportowego?
- Walczymy o to. To również cecha wyróżniająca nasze imprezy, że stawiamy na ten lokalny koloryt. Zapraszamy do biegania z nami lokalne gwiazdy i postaci – sportowców innych dyscyplin, ale też aktorów, ludzi kultury. W Krakowie też na pewno kilka ciekawych osób namówimy do startu.

Rozmawiałem zarówno z wiślacką stroną Krakowa – z Jarkiem Królewskim, który już się zapowiedział – jak i ze stroną Cracovii. Wywodzę się z tego piłkarskiego środowiska, więc mam tu wielu znajomych

- W środowisku piłkarskim w Krakowie jest były lekkoatleta - trener przygotowania motorycznego Wisły Kraków Leszek Dyja. Może chętnie by wpadł na taką imprezę?
- Zdecydowanie. Leszka trzeba traktować jako zawodowca, więc pobiegnie w jednej z szybszych serii. Zależy nam na tym, by takie osoby, jak Leszek Dyja – prezentujące wysoki poziom biegowy – mogły startować z uczestnikami o podobnych umiejętnościach. A ci, którzy dopiero zaczynają przygodę z biegami czy biegają rekreacyjnie – aby pobiegli w grupie na podobnym poziomie. Różnicujemy to już na etapie zapisów. Prosimy uczestników, by zadeklarowali swoją „życiówkę” z biegu na 5 km. A jeżeli ktoś nigdy nie pokonywał tego dystansu, to startuje po prostu w tych początkowych seriach. Chodzi o to, by była tam realna rywalizacja. Tak, by uniknąć sytuacji, że „pociąg” dawno odjechał i człowiek musi biec sam aż do mety.

- Jeśli wpadnie na imprezę trener Dyja, to można się spodziewać, że i prezesa Wisły Piotra Obidzińskiego – znanego amatora ruchu – zaciągnie.
- Na to bardzo liczymy. Rozmawiałem zarówno z wiślacką stroną Krakowa – z Jarkiem Królewskim, który już się zapowiedział – jak i ze stroną Cracovii. Wywodzę się z tego piłkarskiego środowiska, więc mam tu wielu znajomych.

- W tej edycji 1MILA to ma być nie tylko impreza biegowa, ale i – do pewnego stopnia – charytatywna?
- Mamy trzech ambasadorów imprezy - to Joanna Jóźwik, Marcin Lewandowski i Bartosz Olszewski. Dwoje pierwszych to nasi świetni lekkoatleci, reprezentanci Polski, natomiast Bartek to jeden z czołowych długodystansowych biegaczy amatorów w Polsce. Zależy nam, by przy okazji 1MILI zrobić coś dobrego dla świata wokół nas. Dlatego poprosiliśmy Marcina, Asię i Bartka, by wskazali fundację, na potrzeby której moglibyśmy przekazać część pieniędzy z zapisów na zawody. Biegaczy zapraszamy, by wybrali, w którym „teamie” chcieliby się znaleźć – Joasi, Bartka czy Marcina. Odpowiedni procent z ich „startowego” zostanie przekazany na rzecz danej fundacji. Podczas samej imprezy kładziemy też nacisk na aspekt zdrowotny i edukacyjny. W tzw. Expo, czyli w miejscu, gdzie wydawane są pakiety startowe, będziemy przeprowadzali panele dyskusyjne z ekspertami. Trenerzy i fizjoterapeuci opowiedzą, co warto robić, a na co nie warto stawiać w bieganiu. Odwiedzą nas też byli sportowcy, a także inni znani biegacze, np. w zeszłym roku na poznańskiej edycji 1MILI rekordy frekwencji biły spotkania z Marcinem Urbasiem i Jackiem MEZO Mejerem.

- Jako pasjonat biegania, szykuje pan programy na ten temat w Kanale Sportowym, czyli pana nowym projekcie?
- Myślimy i o tym, natomiast w ramach Kanału Sportowego stawiamy w pierwszej kolejności na mocne i szybkie konie. Czyli na takie tematy, które na sto procent nam „wypalą”. Doby by nam na wszystko na raz nie starczyło. Ale bieganie jest w Polsce popularne, więc im bliżej mityngów, tym więcej informacji na temat 1MILI będę na Kanale przemycał. W końcu jestem jego współwłaścicielem, więc kto mi zabroni?

- Krakowską edycję imprezy zaplanowano na 24 maja. Nie sposób nie zapytać o obawy związane z wpływem epidemii koronawirusa na świat sportu i zaplanowane imprezy sportowe.
- Jak wszyscy wiemy, sytuacja jest naprawdę poważna. Ewentualne odwołanie 1MILI to naprawdę najmniej istotna rzecz, jaka może nas spotkać w związku z tym problemem – jako społeczeństwo. Pozostaje nam czekać i ściskać kciuki, by zrobiło się bezpiecznie – dla nas wszystkich. Jeśli będziemy zmuszeni przełożyć naszą imprezę, opłaty startowe wszystkich dotychczas zapisanych osób zostaną automatycznie przeniesione na bieg w nowym, wyznaczonym przez nas terminie. Jeśli z jakichkolwiek powodów nowy termin nie będzie komuś pasował, oddamy mu pieniądze. Skupmy się na solidarnym działaniu w walce z koronawirusem.

Rozmawiała Justyna Krupa

Patronem medialnym 1MILI w Krakowie jest "Gazeta Krakowska"

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Sportowy24.pl w Małopolsce

Czytaj także

Euro 2020 przełożone na kolejny rok!

Wideo

Materiał oryginalny: 1MILA w Krakowie. Tomasz Smokowski: To mityng lekki i atletyczny! [rozmowa] - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3