4. liga. Unia Oświęcim kontra Słomniczanka, czyli obustronny niedosyt. Popisowy występ Eryka Adamskiego

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Unia Oświęcim - Słomniczanka 0:0 w grupie zachodniej IV ligi małopolskiej. Na zdjęciu: Andrzej Filipek (z lewej, Słomniczanka) w starciu z Adrianem Pietraszko (Unia, z prawej).
Unia Oświęcim - Słomniczanka 0:0 w grupie zachodniej IV ligi małopolskiej. Na zdjęciu: Andrzej Filipek (z lewej, Słomniczanka) w starciu z Adrianem Pietraszko (Unia, z prawej). Fot. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Unia Oświęcim w konfrontacji przeciwko Słomniczance „tylko” i „aż” podzieliła się punktami w pojedynku sąsiadów w tabeli grupy zachodniej IV ligi piłkarskiej w Małopolsce. Rewelacyjny występ zaliczył Eryk Adamski. To głównie jemu oświęcimianie zawdzięczają, że nie przegrali tego pojedynku. Po czym poznać dobrego bramkarza? Ano po tym, że potrafi obronić coś więcej niż jego obowiązek.

Gospodarze nastawili się na uważną obronę i czekanie na błąd rywala. Mieli swoją szansę, bo po nieporozumieniu między obrońcami i bramkarzem do pustej bramki uderzał Patryk Lichota, lecz golkipera na linii pola bramkowego godnie zastąpił Patryk Strona (26 min).

Z kolei goście nie grzeszyli skutecznością, bo wynik mogli otworzyć już na początku. Patryk Berliński po akcji oskrzydlającej zagrał wzdłuż bramki, ale wchodzący wślizgiem Oleg Chyszczenko minął się z piłką (8 min).

Z kolei jak Andrzej Filipek zagrał z prawej strony w pole karne, to Piotr Rojek sprawiał wrażenie mocno zaskoczonego. Stojąc blisko bramki piłka spadła mu na głowę, ale Eryk Adamski wypchnął ją nad poprzeczkę. Po rzucie rożnym zakotłowało się przed oświęcimską bramką, ale dla gospodarzy skończyło się na strachu. Jeszcze po kolejnym kornerze przyjezdni mogli zdobyć gola, ale zabrakło im precyzji.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, choć kto wie, czy nie nabrałoby ono rumieńców, gdyby po dograniu z prawej strony przez Mateusza Branię ktoś z jego kolegów potrafił wepchnąć piłkę do siatki (46 min).

Chwilę później, po drugiej stronie boiska, Neison już prawie minął w polu karnym Eryka Adamskiego. Ten jednak, już prawie leżąc na murawie, kocim sprytem wygarnął jednak piłkę spod nóg rywala (48 min).

Emocjonująca była końcówka spotkania. Neison odebrał piłkę Dawidowi Rzeszutce, a potem zagrał ją przed pole karne. Po uderzeniu Dawida Kaszy goście widzieli już futbolówkę w siatce, ale Eryk Adamski wypchnął ją nad poprzeczkę (85 min). Goście mieli rzut rożny, ale nie wykonali go poprawnie, więc kontrę wyprowadził Arkadiusz Czapla. Zagrał na prawo do Jakuba Snadnego, a ten wpadła w pole karne i uderzył tuż obok przeciwnego słupka (87 min)

W ostatniej minucie raz jeszcze skrzydłem urwał się Czapla. Zagrał przed pole bramkowe do Wojciecha Mrowca, który huknął ponad poprzeczkę.

- Mogliśmy „zamknąć” ten mecz, ale zabrakło nam szczęścia. Czujemy niedosyt, podobnie jak rywale, ale doszliśmy do wniosku ze szkoleniowcem przyjezdnych, że trzeba szanować zdobyty punkt – powiedział Marek Kołodziej, trener oświęcimian. - Owszem, po raz drugi z rzędu na własnym boisku nie zdobyliśmy bramki, ale też mieliśmy rywali bardzo dobrze operujących piłką. Musieliśmy zagrać cierpliwie, a – nawet powiem więcej – taki wyrachowany futbol.

Unia Oświęcim – Słomniczanka 0:0
Unia: Adamski – Ryszka, Szewczyk, Rzeszutko, Pietraszko – Brania (55 Bronia), Lichota, Pacyga (88 Graniczkowski), Wilczak (69 Ryś) – Czapla, Snadny.

Słomniczanka: Widawski – Valenzuela, Rojek (80 Skrzydlewski), Filipek, Kasza – Bieszczanin, Neison, Chyszczenko (54 Widuch), Strona – Berliński, Grzyb (72 Ciszewski).

Sędziowała: Angelika Rosiek (Czchów). Żółte kartki: Ryszka, Czapla – Filipek, Strona. Widzów: 80.

Inne mecze:

LKS Jawiszowice – Dalin Myślenice 2:5, Beskid Andrychów – Skawinka 5:0, Clepardia Kraków – LKS Rajsko 3:1, MKS Trzebinia – Wisła II Kraków 1:3, Cracovia II – Czarni Staniątki 2:0, Orzeł Ryczów – Węgrzcanka Węgrzce Wielkie 0:1, Orzeł Piaski Wielkie – Sokół Kocmyrzów 3:0, Pcimianka – Wiślanie Jaśkowice 0:1.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: 4. liga. Unia Oświęcim kontra Słomniczanka, czyli obustronny niedosyt. Popisowy występ Eryka Adamskiego - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie