"60 Seconds" - soundtrack

Redakcja
Fool’s Garden "For Sale"

 Ścieżka dźwiękowa do będącego wielkim przebojem za oceanem i raczej umiarkowanie popularnego w Polsce, filmu "60 sekund" jest co najmniej interesująca. Początek płyty to nie lada gratka dla wszystkich fanów grupy The Cult. Tylko na ścieżce do "60 sekund" można usłyszeć nowy, nagrany po kilku latach przerwy, utwór tego zespołu Painted On My Heart. Brzmienie The Cult nie zmieniło się i myślę, że dla fanów jest to w większym stopniu powód do radości niż do zmartwień. Dalej na płycie poruszamy się w rejonach nowoczesnej elektroniki, hip-hopu i alternatywnego rocka. Na szczególną uwagę zasługują Machismo formacji Gomez, _Flower _wielkiego geniusza Moby’ego oraz _Too Sick To Pray _A3 (zwłaszcza za wyjątkowo _klimatyczny _początek). Poza tym na ścieżce swoje mniej lub bardziej znane nagrania prezentują m.in.: Ice Cube, Chemical Brothers i Apollo Four Forty. Warto posłuchać.

 Na sprzedaż - tytuł nowej płyty Fool’s Garden jest bardzo wymowny. Płyta z pewnością świetnie się sprzeda i zespołowi nie przeszkodzi w tym ani trzyletnia przerwa w działalności, ani tym bardziej zmiana wytwórni. Wtórny pop-rock, kiczowate piosenki, melodie i teksty tworzone po linii najmniejszego oporu - to najkrótsza charakterystyka nowych utworów. O ile można jeszcze przeżyć emisję jakiegoś pojedynczego singla Fool’s Garden w radiu, o tyle wysłuchanie w spokoju całej płyty jest prawie niemożliwe. Naprawdę nie wiem, który niemiecki produkt jest gorszy - Modern Talking czy Fool’s Garden?

Li - Pa - Li "Li-Pa-Li"

 Gdy po raz pierwszy zobaczyłem okładkę tej płyty, byłem przekonany, że mamy do czynienia z kolejnym wykonawcą z cyklu Polish Trance & Techno. Dopiero po chwili okazało się, że Li - Pa - Li to solowy projekt Tomka Lipnickiego, byłego wokalisty formacji Illusion. W tym miejscu przyznaję, że choć grupę tę wspominam z niekłamanym sentymentem, solowy projekt _Lipy _mnie rozczarował. Ta płyta to takie "nie wiadomo co". Niepokojący klimat, rozlane dźwięki, trochę gitar, trochę elektroniki, muzyczny minimalizm, a do tego głos, jakoś dziwnie nie pasujący do całości. Lipa szepta, mruczy, deklamuje, a od czasu do czasu przypomina nam o swych grunge’owych korzeniach. Wszystko to tworzy całość niespójną i monotonną, choć, przyznaję, momentami intrygującą. Płyta tylko dla cierpliwych.

(BR)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie