A klasa piłkarska - Kraków - Grupa III

Redakcja
Derby, które zmieniły wszystko

Wiarusy Igołomia - Wawrzynianka 2-3 (2-3)

1-0 Kopacz 12, 1-1 Barucha 18, 2-1 Gruszka 28, 2-2 A. Nowak 35, 2-3 Wadowski 40.

Sędziował Piotr Król. Żółte kartki: Bucki - Magiera. Widzów 450.

Wiarusy: Sułowicz - Cież, Wrześniak (65 P. Nowak), Bylica (20 Niedźwiedzki), Penkalski - R. Nowak, Bucki (60 Kwater), Satoła, Rosiek - Kopacz, Gruszka (75 Białko).

Wawrzynianka: Socha - J. Nowak (55 Pasternak), Zakrocki, Magiera, A. Nowak - Tylko, Gorczowski, Zięba, Wadowski - Barucha, Ileczko.

   W ostatnich latach wielkie derby gminy Igołomia-Wawrzeńczyce kończyły się zwycięstwami Wiarusów. Tym razem było inaczej i to derby zmieniły całkowicie układ w ligowej tabeli, bowiem porażka zepchnęła dotychczasowego lidera na drugą lokatę i w dużej mierze oddaliła od ekipy z Igołomi szansę na historyczny awans do klasy okręgowej. Wiarusy poniosły dotkliwe straty, poważnej kontuzji doznał czołowy obrońca ligi Bohdan Bylica, który w ciężkim stanie odwieziony został do szpitala.
   W 12 min po błędzie stopera gości bardzo ładnym strzałem w okienko popisał się Kopacz, w derbach prowadzenie objęli gospodarze. Do remisu doprowadził po szybkiej kontrze Barucha, który uderzeniem z 20 metrów zaskoczył Sułowicza. Gruszka wyprowadził swój zespół na prowadzenie uderzeniem w długi róg nie dając szans weteranowi Wawrzynianki broniącemu dostępu do bramki. Wawrzynianka doprowadziła do remisu po strzale rutyniarza A. Nowaka, a wygraną zapewnił gościom bardzo ładnym strzałem Wadowski. W drugiej połowie goście bronili się niemal całą drużynom i gospodarzom trudno było stwarzać sytuacje. Okazje były, ale mało klarowne i wynik ustalony do przerwy utrzymał się do końca.
(PAN)

Wisła Niepołomice - Czarni Staniątki 0-4 (0-2)

0-1 Jach 15, 0-2 Czaplak 45, 0-3 Jaworski 60, 0-4 M. Łach 75.

Żółte kartki: Budek, Kącki - Klima. Sędziował Piotr Jeleń. Widzów 120.

Wisła: Nowak - Kralka, Kot (48 Szewczyk), Kaczmarski - Mielec - Musiał, Kalisz, Budek, Kościak - Kącki, A. Łapaj.

Czarni: Barycza - Iwański, Kiełbasa, Klima (60 Mitoraj), Guzikowski - Bera, Czaplak (46 Tupta), K. Łach, Gawlik - Jach (65 M. Łach), Jaworski (70 Rys).

   Przed pierwszym gwizdkiem sędziego spotkanie zapowiadało się na wyrównane. Walczyły przecież ze sobą drużyny sąsiadujące w tabeli, jednak boisko wykazało wyższość Czarnych. W 15 min K. Łach oddał mocny strzał. Obrońców uprzedził były gracz Wisły Jach i z najbliższej odległości zdobył gola. Chwilę później Czaplak stanął przed ogromną szansą na podwyższenie wyniku, ale będąc na 5 metrze trafił wprost w Nowaka. W 40 min pierwsza akcja Wisły - Kościak znalazł się w doskonałej sytuacji w polu karnym, ale mocno przestrzelił. W końcówce pierwszej połowy przyjezdni zdobyli drugą bramkę. Czaplak efektownym strzałem z podbicia zdobył gola.
   Drugie 45 min to nieudolne próby ataków wiślaków i groźne kontry Czarnych, czego efektem były zdobyte 2 bramki. Najpierw Jaworski popisał się pięknym lobem, a chwilę potem wynik ustalił M. Łach strzałem z dystansu. Gospodarze mieli szansę na honorowego gola, ale Kościak będąc w sytuacji sam na sam trafił w interweniującego bramkarza gości.
BOGDAN CZYŻ

Złomex Branice - Promień Zakrzowiec 3-0 (0-0)

1-0 J. Kalisz 49 (karny), 2-0 Wierzbiński 58, 3-0 Buras 82.

Sędziował Rafał Wiewiór. Żółte kartki: Sysło - Bielecki. Czerwona kartka Sysło 25 min, za drugą żółtą. Widzów 100.

Złomex: Jurek - J. Kalisz, Brandos, Buras - Tyrka - Sysło, Czopek (75 Ślusarczyk), Wierzbiński, Sikora (80 Adamski) - S. Kalisz, Kuśnierz.

Promień: Nowosielecki - Toroń, Ptak, Mieszkowicz, Bielecki - Jeleń - Konieczny (70 Jachimczyk), Wójcik, Pilch - Perdał, Bednarczyk.

   Trzeba pochwalić zespół Złomeksu, który niemal cały mecz grał w dziesiątkę i zdołał wygrać w sposób pewny i efektowny. Grający trener Złomeksu Bogdan Sysło w 10 minucie otrzymał pierwszą, a w 25 minucie drugą żółtą kartkę i musiał udać się do szatni. Wydawało się, że goście mający skład więcej niż solidny wygrają mecz, jednak grali schematycznie, niemal wyłącznie na kontrę i nie przynosiło to skutku. Zespołowi z Branic mecz ułożył się po przerwie, ponieważ szybko po faulu na Sikorze w polu karnym arbiter podyktował "jedenastkę", którą na bramkę zamienił J. Kalisz. Gospodarze poszli za ciosem i po akcji Tyrki i dośrodkowaniu Kuśnierza piłkę do siatki skierował Wierzbiński. Wynik meczu ustalił Buras, który jako lewy kryjący obrońca włączył się do akcji ofensywnej, wszedł w pole karne i minąwszy Nowosieleckiego skierował piłkę do bramki. Bramkarz Promienia, który swego czasu występował w klubie z Branic, był czołową postacią swej drużyny, która jednak w przednich formacjach zagrała słabiutko.
(PAN)

Wolni Kłaj - Śledziejowice 2-2 (2-1)

1-0 Michałek 36, 2-0 Wajda 40, 2-1 Olearczyk (gol samobójczy) 41, 2-2 Suchcik 56.

Sędziował Bartosz Margasiński. Żółta kartka: Banasiak. Widzów 150.

Wolni: Banasiak - Długosz, Olearczyk, Włodek, Żądło - Piotr Włodarczyk (75 Mularz), Strączek (66 Paweł Włodarczyk), Drożdżal (56 Nowak), Wajda - Michałek, Kruczkowski (87 Tomczak).

Śledziejowice: Sosnowski - Zych, Luraniec, Kaczmarczyk (46 Niedrygoś), Hiller - Knap, Michalczyk, Kędziak - Materna, D. Szewczyk, Suchcik (70 Ł. Szewczyk).

   Wiele się działo na stadionie w Kłaju, a miejscowym po raz kolejny nie udało się pokonać Śledziejowic. Pierwsze minuty bardzo wyrównane. W 36 minucie po akcji Kruczkowskiego i strzale Wajdy piłka odbiła się, a do siatki skierował ją Michałek. W 40 minucie po strzale z rzutu wolnego Strączka przedłużył Piotr Włodarczyk, Sosnowski nie utrzymał piłki w rękach i dobitka Wajdy była kwestią formalną. Zanosiło się na wygraną Wolnych, ale zaraz po wznowieniu i centrze z kornera Olearczyk niefortunnie uderzając piłkę głową zaskoczył własnego bramkarza. W 45 min bramkę zdobył Kruczkowski po podaniu Żądły, ale sędzia tej bramki nie uznał. W drugiej połowie lepiej zaczęli goście. W 56 min Suchcik uderzeniem z 7 metrów doprowadził do remisu. W 59 min sytuacji sam na sam nie wykorzystał D. Szewczyk, który minąwszy Banasiaka został przez niego sfaulowany. Sędzia podyktował rzut karny, jednak weteran Suchcik pomylił się. W 69 Kędziak uderzył z wolnego, Banasiak odbił piłkę na poprzeczkę i dwóch graczy gości nie było w stanie skierować jej do siatki! Ostatni kwadrans dla Wolnych, ale Kruczkowski dwukrotnie w sytuacjach sam na sam posyłał piłkę obok słupka.
(pan)

Piłkarz Podłęże - Górnik II Wieliczka 0-3 (0-0)

0-1 Kurpiel 46, 0-2 Warmuz 75, 0-32 Warmuz 80.

Sędziował Krzysztof Mazur. Widzów 100.

Piłkarz: Jagła - Wywiał, Morzywołek, Rynduch, Ciastoń - Staryński (50 Starowicz), J. Tatar (75 Miziura), Tekiela, Strach - Misiewicz, Strynowicz (78 Pilch).

Górnik II: Frączek - Kot, Mróz, Flak, Starowicz - Warmuz, Wolański (46 Kusia), Sikora, Knap - Kurpiel, Cygan.

   Mecz czołowych drużyn ligi byłby zapewne lepszy, gdyby gospodarze mogli wystawić do walki pełny skład, a nie ratować się bramkarzem, który wcielił się w rolę prawoskrzydłowego. Górnik II w pierwszej połowie był zespołem lepszym, piłka po strzale z ostrego kąta Kurpiela trafiła w słupek, a po atomowym uderzeniu Knapa w poprzeczkę. Gracze z Podłęża raczej skupiali się na obronie, znając swoją siłę i doceniając klasę rywala. Tuż po przerwie Kurpiel wykorzystał gapiostwo graczy Piłkarza i zdobył gola dla swej drużyny. Po tym wydarzeniu nastąpił najlepszy okres gry gospodarzy, którzy mieli trzy okazje, najpierw J. Tatar, następnie Strach i Misiewicz, którego w ostatniej chwili powstrzymał Mróz. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę, licząc się z tym, co wydarzyło się w końcówce, a mianowicie kontry, po których padły dwa decydujące gole dla Górnika II. W obu przypadkach Warmuz był szybszy od graczy Piłkarza i w sytuacjach sam na sam ustalił wynik meczu. (PAN)

Czarnochowice - Nadwiślanka Nowe Brzesko 2-3 (0-2)

0-1 Matusik 17, 0-2 Bogdan 32, 1-2 Pieprzyca 60, 1-3 Bogdan 76, 2-3 Wrona 90.

Sędziował Piotr Gajewski. Żółte kartki: Szymski, Sędor, Choń, Pisarski, Kućka. Widzów 100.

Czarnochowice: Dańda - Wrona, D. Szarek (42 Pieprzyca), Zdebski, Juszczyk - Cygan, Spiradek, Światowiec (46 Stachura), T. Szymski, - Kurczyna, Smęder (70 Szewczyk)

Nadwiślanka: Krzeczowski (35 Oraczewski) - Sędor (46 Frączkiewicz), Bogdan, Chłoń - Matusik, Pisarski, Czarnecki, Klimek (80 Grzyb), Kućka - Micuda, Wyka

   W przerwie meczu wezwana została karetka pogotowia, bowiem tuż przed przerwą groźnej kontuzji nabawił się Światowiec, gdy Pisarski zamiast w piłkę trafił w nogę zawodnika Czarnochowic. Lekarze udzielili pomocy również Krzeczowskiemu, który łapiąc piłkę, najprawdopodobniej naderwał mięsień czwórgłowy. Światowiec do szpitala pojechał karetką pogotowia, natomiast Krzeczowski wolał udać się tam we własnym zakresie po zakończeniu meczu. Ponieważ Nadwiślanka nie miała w rezerwie bramkarza, na boisku pojawił się Oraczewski, a w bramce nie po raz pierwszy w swej karierze stanął Czarnecki i ze swego zadania wywiązał się przyzwoicie, bo choć puścił dwa gole, to nie można mieć do niego o to pretensji. Spotkanie stało na poziomie adekwatnym do zajmowanych miejsc. W pierwszej połowie goście dwukrotnie zagrozili Dańdzie i padły dwa gole. Najpierw w 17 min Matusik uderzył lewą nogą z 20 m, a w 32 min Bogdan wykończył wzorowo wyprowadzoną kontrę z własnej połowy. Gospodarze mieli jedną sytuację, gdy z rogu piłkę do bramki wkręcał Światowiec, a źle wybitą futbolówkę na linii "szesnastki" przejął Spiradek i trafił nią w poprzeczkę. W 58 min po akcji Spiradka Juszczyk, stojąc 3 m od słupka uderzył tak anemicznie, że piłka ledwo przetoczyła się tuż obok drugiego słupka, w dodatku po zewnętrznej stronie bramki. W 60 min gospodarzom udało się jednak zdobyć gola, gdy Oraczewski faulował tuż przed linią pola karnego na wprost środka bramki. Pieprzyca uderzył precyzyjnie nad murem tuż obok słupka i Czarnecki nie miał wiele do powiedzenia. Za chwilę z blisko 35 m z wolnego uderzał Oraczewski, Dańda nie utrzymał piłki w rękach, ale na jego szczęście zakończyło się tylko kornerem dla Nadwiślanki. Nie był to ostatni błąd bramkarza Czarnochowic w tym meczu, bowiem w 76 min doskonale obsłużony przez Micudę Bogdan uderzył z 20 m i piłka po rękach Dańdy wpadła do siatki. W doliczonym czasie gry najpierw po strzale Micudy Dańda znów nie utrzymał piłki w rękach, ale dobijający Wyka przestrzelił, a w odpowiedzi celną główką popisał się Wrona. (PK)
   

Strażak Kokotów - Rożnowa 5-3 (2-1)

1-0 Bieńkowski 7, 1-1 Niedrygoś 21, 2-1 Lidwin 22, 3-1 Piskorz 50, 4-1 Lidwin 53, 4-2 Niedrygoś 60, 5-2 Stachel 73, 5-3 Polonka 85.

Sędziował Tomasz Wójtowicz. Widzów 100.

Strażak: T. Woźniak - Popiołek, Zawiła, Madej - Piskorz, Dłubała (70 Śmiałek), Stachel, P. Woźniak (30 Marzec), Tomala (60 Lebiest) -Bieńkowski (75 Kiełtyka), Lidwin

Rożnowa: Godzik - Piech, Wawrzonek, Mirek - Polonka, Suder, Kozak (60 Sadowski), Pająk, Pańczyk - Z. Woźniak, Niedrygoś

   Choć Strażak zdobył pięć goli, to po meczu trener zespołu z Kokotowa Piotr Kołek narzekał na... słabą skuteczność swoich zawodników, połączoną z fatalną grą w obronie. Nic dziwnego, bowiem Rożnowa miała jeszcze kolejne szanse na zdobycie bramek, a z kolei Strażak nie wykorzystał dodatkowo co najmniej pięciu "setek".
   Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy już w 7 min zdobyli gola po 40-metrowym podaniu Stachela do Bieńkowskiego, który dzięki temu znalazł się w sytuacji sam na sam z Godzikiem. W 21 min goście doprowadzili do wyrównania, gdy po faulu na Z. Woźniaku z wolnego z 20 m precyzyjnie przymierzył Niedrygoś. Rożnowa niedługo cieszyła się z remisu, bowiem już kilkadziesiąt sekund później pięknym i strzałem z woleja z 7 m z niemal zerowego kąta popisał się Lidwin. Zanim piłka wpadła do siatki, to po drodze odbiła się jeszcze od poprzeczki i słupka. Potem jednak dominował Strażak, najpierw w 50 min po akcji Lidwina Piskorzowi zostało tylko dołożyć nogę, za chwilę drugą w tym meczu asystę zaliczył Stachel, gdy celną główką popisał się Lidwin. Stachel swój niezły występ zwieńczył golem zdobytym po tzw. klepce z Piskorzem. Brak w obronie zespołu z Kokotowa Jurasa i M. Woźniaka spowodował, że kilka pułapek offsajdowych było źle zastawionych, dwa błędy obrony Strażaka zamienione zostały na gole przez Niedrygosia i Polonkę. (PK)

1. Górnik II 21 49 63-13

2. Wiarusy 21 48 53-21

3. Strażak 21 41 42-31

4. Złomex 21 35 37-35

5. Piłkarz 21 34 34-26

6. Wawrzyn. 21 31 35-29

7. Promień 21 26 29-35

8. Śledziej. 21 24 38-37

9. Nadwiślanka 21 23 28-32

10. Wolni 21 23 32-43

11. Czarni 21 21 32-49

12. Czarnochowice 21 19 26-46

13. Wisła 21 18 24-47

14. Rożnowa 21 12 28-58

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie