A klasa piłkarska - Kraków Grupa III

PAN
Wiarusy Igołomia - Promień Zakrzowiec 1-1 (0-1)

Wiarusy Igołomia - Promień Zakrzowiec 1-1 (0-1)

Wiarusy Igołomia - Promień Zakrzowiec 1-1 (0-1)

Wójcik 38 (karny), 1-1 Gruszka 60.

Sędziował Mariusz Przysiężniak. Żółte kartki: Penkalski - Wójcik. Czerwona kartka Ponikiewicz. 62 min (akcja ratunkowa). Widzów 100.

Wiarusy: Curkowski - Paweł Nowak, Wróbel (60 Gudowski), Niedźwiedzki, Penkalski - Szcześniak, Kopacz, Satoła, Rosiek - Gruszka, Kwater.

Promień: Nowosielecki - Toroń, Ptak, Mieszkowicz - Ponikiewicz - Konieczny, Nagięć, Chachlowski, Wójcik - Pilch, Skoś (63 Bednarczyk).

   Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, którzy wypracowali sobie kilka okazji strzeleckich, ale ich nie wykorzystali. Goście z Zakrzowca po jednym z pierwszych ataków wywalczyli sobie rzut karny, który na bramkę zamienił Wójcik. Ten gol sprawił, że miejscowi do końca pierwszej połowy nie odzyskali właściwego rytmu gry i dopiero po zmianie stron ruszyli znów do ataków. W 60 minucie po składnej akcji piłkę na 15. metrze otrzymał Gruszka, jego pierwsze uderzenie sparował Nowosielecki, ale był bezradny wobec dobitki tego samego zawodnika. Po chwili czerwoną kartkę otrzymał Ponikiewicz, który chwycił za koszulkę wychodzącego na czystą pozycję Gruszkę. Gospodarze ruszyli do ataków, wypracowali sobie przewagę oraz kilka bramkowych okazji, ale też rywale dwukrotnie groźnie skontrowali, stąd podział punktów w tych zawodach jest jak najbardziej zasłużony. (PAN)

Nadwiślanka Nowe Brzesko - Czarni Staniątki 6-2 (3-1)

1-0 Bogdan 3, 1-1 M. Łach 15 (karny), 2-1 Matusik 32, 3-1 Wyka 40, 4-1 Micuda 50, 4-2 Czaplak 54, 5-2 Micuda 62, 6-2 Micuda 70.

Sędziował Tomasz Osuch. Żółta kartka Sędor. Czerwona kartka: Krzyk (15 min). Widzów 80.

Nadwiślanka: Czarnecki - Sędor (80 K.Grzyb), Oraczewski, Kućka - K. Krzyk, Klimek (80 Witek), A. Grzyb (60 Pisarski), Bogdan (65 Grotek), Matusik - Wyka, Micuda

Czarni: Barycza - Guzikowski, Kiełbasa, Czaplak - Nowak (46 Jaworski), K. Łach, Turecki, Bera, M. Łach - A. Jach, Gawlik (65 Kozynacki)

   Mecz zaczął się świetnie dla gospodarzy. W 3 min po dośrodkowaniu Kućki z rzutu rożnego dwa razy strzelał na bramkę Micuda. Po drugiej próbie piłka trafiła w słupek, po czym do pustej bramki wpakował ją Bogdan. Tymczasem po kwadransie miejscowi znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. W zamieszaniu podbramkowym strzelał M. Łach. Piłkę zmierzającą do siatki wybił Krzyk, a sędzia uznał, że uczynił to ręką. Skoro tak, decyzja mogła być tylko jedna: usunięcie młodego gracza Nadwiślanki z boiska i podyktowanie rzutu karnego przeciwko jego zespołowi. Po strzale M. Łacha z 11 metrów było 1-1. Jednak o dziwo to grający w osłabieniu gospodarze nadawali bezdyskusyjnie ton piłkarskim wydarzeniom. Jeszcze przed przerwą Matusik i Wyka kończyli celnymi uderzeniami zespołowe akcje inicjowane przez Bogdana. Druga odsłona była natomiast popisem 33-letniego Ryszarda Micudy. Rutynowany napastnik Nadwiślanki zaliczył hat trick, a bramkę na 4-1 powinno się pokazywać w telewizji. Po ograniu trzech rywali uderzył z 25 metrów i piłka wylądowała w przeciwległym okienku. Gol godny klasy znacznie wyższej niż ta, w której Nadwiślanka występuje od pięciu sezonów.
(ALG)
   W meczu rozegranym awansem: Czarnochowice - Wawrzynianka 1-3.

Wisła Niepołomice - Rożnowa 0-2 (0-0)

0-1 Niedrygoś 61, 0-2 Wawrzonek 88

Sędziował Janusz Korzeniak Kraków. Żółta kartka - Wawrzonek. Widzów 80.

Wisła: Karamon - Kralka, A. Kalisz, Nowak - P. Łapaj, Mielec, Musiał, Budek - Kot (46 Z. Kalisz) - Szewczyk, Kościak.

Rożnowa: Godzik - Kozak, Mirek, Wawrzonek, Pająk - Polonka, Suder, Sadowski, Pańczyk - Niedrygoś, Lidwin.

   Ten mecz był spotkaniem ostatniej szansy dla wiślaków na uratowanie się przed degradacją. Jednak piłkarze nie spełnili oczekiwań kibiców, nie odnosząc zwycięstwa i po meczu walki ponieśli kolejną porażkę. Najlepszym zawodnikiem wśród gospodarzy był Szewczyk, kilka jego mocnych strzałów zagroziło bramce gości. W pierwszej części spotkania obie drużyny stworzyły po jednej wyśmienitej sytuacji na objęcie prowadzenia. Kościak znalazł się w sytuacji sam na sam, ale trafił w interweniującego Godzika. W chwilę potem Lidwin nie wykorzystał stuprocentowej okazji na strzelenie gola. Drugie 45 minut to ataki Wisły i groźne kontry Rożnowy. W 60 min po pięknym uderzeniu Szewczyka piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką. Minutę później Niedrygoś strzałem głową po dośrodkowaniu z wolnego pokonał Karamona. W końcówce spotkania po kontrze gości Wawrzonek pewnie ulokował piłkę w siatce. Kibice Wisły pogodzili się już ze spadkiem, ale nie opuszczają drużyny w trudnych chwilach.
BOGDAN CZYŻ

Złomex Branice - Piłkarz Podłęże 2-1 (0-1)

0-1 Strynowicz 44, 1-1 J. Kalisz 58 (karny), 2-1 J. Kalisz 79 (karny)

Sędziował Krzysztof Gawryś. Żółte kartki: Kuśnierz. Czerwone kartki: Miziura, Tatar, Strynowicz. Widzów 80.

Złomex: Uryga - J. Kalisz, Brandos, Buras, Adamski - Sikora, S. Kalisz (46 Tyrka), Kuśnierz (78 Ślusarczyk), Wierzbiński - Fiust (79 Raźny), Czopek.

Piłkarz: Staryński - Rynduch, Miziura, Włodek, Starowicz (46 Pilch) - Wywiał, Tatar, Tekiela, Małek - Misiewicz, Strynowicz.

   W pierwszej połowie zespół z Podłęża miał dwie sytuacje bramkowe po szybkich kontrach, jedną z nich wykorzystał Strynowicz. Gospodarze grali słabo, ale mogli strzelić gola. Po zmianie stron goście zaczęli bronić wyniku i inicjatywa przeszła na stronę rywala. Złomex obie bramki zdobył z rzutów karnych, najpierw po faulu na Wierzbińskim, a potem na Czopku. Za każdym razem weteran Jan Kalisz pewnymi strzałami wpisywał się na listę strzelców. O ile pierwsza "jedenastka" była jednoznaczna, to druga wywołała wściekłość u gości. Trzech graczy za ubliżanie sędziemu na tę okoliczność przedwcześnie zakończyło zawody i Piłkarz w 90 minucie grał w ośmioosobowym składzie.
(PAN)

Wolni Kłaj - Górnik II Wieliczka 0-1 (0-1)

0-1 Wolański 30

Sędziował Karol Wykórz. Żółte kartki: Nowak - Mróz, Kusia, Kurpiel, M. Kot, Cygan. Widzów 150.

Wolni: Banasiak - Olearczyk, Długosz, Błażewicz, Mularz - Strączek (82 Tomasz), Wajda, Nowak, Żądło - Michałek, Kruczkowski.

Górnik II: Frączek - M. Kot, Mróz, Flak, Starowicz - Klimczyk, Kusia, Sikora (60 Cygan), Kopyść - Kurpiel, Wolański.

   Bardzo dobry mecz z obu stron. W 18 min piłka po strzale Wajdy odbiła się od słupka. Kilka ataków Górnika II było bardzo groźnych, ale wczoraj Banasiak miał swój dzień i bronił niemal wszystko. Niemal, bo w 30 min Wolański uciekł obrońcom Wolnych i strzałem w długi róg zdobył zwycięską - jak się później okazało - bramkę. Po zmianie stron Wolni mieli dwie okazje, ale najpierw były gracz Górnika Kruczkowski przesadził z lobowaniem Frączka, a później bramkarz gości świetnie spisał się po strzale Wajdy. Gospodarze starali się do końca, ale ostatecznie musieli uznać wyższość lidera, który także po zmianie stron miał kilka okazji bramkowych. (PAN)

Strażak Kokotów - Śledziejowice 3-1 (1-0)

1-0 Stachel 45, 2-0 Bieńkowski 58, 2-1 Knap 69, 3-1 Juras 73.

Sędziował Krzysztof Mazur. Żółte kartki: Zawiła, Piskorz, Bieńkowski - Michalczyk, Zych. Widzów 300.

Strażak: T. Woźniak - Śmiałek (85 Kiełtyka), Zawiła, Juras, Madej - Piskorz, Stachel, Marzec, M. Woźniak - Lidwin (65 Lebiest), Bieńkowski.

Śledziejowice: Sosnowski - Kaczmarczyk, Luraniec, Zych, Niedrypoś - Knap, Hiller, Michalczyk, Materna - Szewczyk, Suchcik.

   Spotkanie dwóch bardzo blisko sąsiadujących ze sobą zespołów (odległość boisk zaledwie 300 m) wywołało duże zainteresowanie, co zapewne spowodowało, że obydwie ekipy zacięcie walczyły o każdą piłkę. Sytuacji bramkowych w I połowie stworzyły tyle samo, jednak to goście byli bliscy zdobycia gola - Szewczyk w 22 min nie zdołał pokonać z 3 m bramkarza Strażaka, a w 35 min ten zawodnik minimalnie przestrzelił. Bardzo efektowny strzał oddał w 39 min Materna z 25 m, obroniony przez T. Woźniaka. Gospodarze mieli mniej klarowne sytuacje, ale to oni zeszli na przerwę ze zdobyczą bramkową. Dosłownie w ostatnich sekundach tej części meczu Paweł Stachel w zamieszaniu podbramkowym głową skierował piłkę do bramki, wykorzystując niefortunną interwencję golkipera Śledziejowic.
   Drugą część meczu goście rozpoczęli od trzech ataków, żadnego z nich nie wykorzystując, co srodze się zemściło, bowiem miejscowi w pierwszej swojej akcji w tej części meczu zdobyli kolejnego gola. W 58 min Marzec w linii środkowej boiska popisał się dokładnym 30-metrowym podaniem na prawą stronę do Bartosza Bieńkowskiego, który strzałem po ziemi ulokował piłkę w rogu bramki. Ambitnie grający goście zdobyli kontaktową bramkę w 69 min z mocnego strzału Marcina Knapa, ale już 4 min później Bogusław Juras podwyższył wynik na 3-1, wykorzystując niepewną interwencję obrońców przyjezdnych. Wygrana gospodarzy mogła być wyższa, gdyby bardzo dogodne sytuacje wykorzystał w 79 i 82 min Stachel. (JAL)

1. Górnik II 23 55 66-13

2. Wiarusy 23 49 54-23

3. Strażak 23 47 47-33

4. Złomex 23 38 39-38

5. Piłkarz 23 34 38-32

6. Wawrzyn. 23 34 39-32

7. Nadwiślanka 23 29 40-35

8. Śledziej. 23 27 40-40

9. Promień 23 27 31-38

10. Wolni 23 26 34-45

11. Czarni 23 24 38-58

12. Czarnochowice 23 22 29-50

13. Wisła 23 18 25-55

14. Rożnowa 23 15 31-60

(PAN)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie