A miało być taniej...

syp
Od ubiegłego roku w wolbromskim magistracie zwiększyła się ilość służbowych telefonów komórkowych. Wcześniej w urzędzie gminy było 10 służbowych komórek. Cztery działające w systemie abonamentowym wykorzystywali burmistrz i jego zastępca, sekretarz i skarbnik. Pozostałych sześć aparatów na karty używali naczelnicy wydziałów.

   Od ub. roku zmieniono system. Gmina podpisała umowę z jednym z operatorów i obecnie dysponuje 14 aparatami tej samej sieci. Służbową komórkę ma burmistrz i jego zastępca, sekretarz i skarbnik, przewodnicząca rady miejskiej, Gminne Centrum Reagowania oraz dwa aparaty straż miejska. Pozostałe aparaty trafiły do naczelników wydziałów i kierowników referatów. Zmiana systemu miała przyczynić się do oszczędności. Tymczasem przez cały ubiegły rok utrzymanie służbowych komórek kosztowało budżet miasta 17 tys. 447 zł, a od początku tego roku do końca września aż 24 tys. zł. Czyli na jeden aparat telefoniczny przypada po 1700 zł. Prawie 200 zł miesięcznie. To tylko statystyka, gdyż burmistrz i jego zastępca oraz sekretarz mają taryfę VIP, czyli w ramach abonamentu mogą rozmawiać 240 minut miesięcznie. Pozostali użytkownicy aparatów mają średni limit 60 minut miesięcznie.
(syp)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie