A rzeka śmierdzi

PIM
Udostępnij:
Tam gdzie nie ma kanalizacji, muszą występować problemy zanieczyszczeń domowymi ściekami. Dzieje się tak, gdyż zapobiegliwi gospodarze świadomie budują nieszczelne zbiorniki na nieczystości, np. bez dna. W efekcie wszystko to, co wypływa z domów, trafia do gruntu. Innym popularnym rozwiązaniem są prowizoryczne odprowadzenia do najbliższych rzek lub potoków.

W gminie Kęty

W gminie Kęty ten problem również występuje. Wsie na razie na kanalizację nie mają co liczyć, zwłaszcza że cały czas trwają prace przy kanalizacji miasta. Dlatego od wielu lat w porze letniej, kiedy tłumy wypoczywają nad Sołą, kąpiel w niej, chociaż jest to rzeka górska, nie jest wskazana, gdyż woda jest zanieczyszczona. I to nie tylko za sprawą zakładów przemysłowych. Niski w czasie suszy stan wody nie pozwala wystarczająco rozcieńczyć ścieków, spływających wprost z domów do rzeki.
Nikt nie sprawdza, jak często opróżniane są przydomowe szamba. Dlatego nie wiadomo, czy nieczystości się wywozi, czy też są one wylewane na pola lub spływają do potoków. Firma "Komax" z Kęt ma dwa samochody przystosowane do wywozu przydomowych ścieków, ma też stosowną umowę z oczyszczalnią, jednak trudno określić, ilu właścicieli domów korzysta z możliwości czyszczenia szamb.
"Komax" oferuje również małe przydomowe oczyszczalnie. Ich funkcjonowanie opiera się na naturalnej beztlenowej fermentacji, odbywającej się za sprawą bakterii uzupełnianych co pół roku. Zneutralizowane ścieki są, mówiąc w skrócie, odprowadzane do ziemi bez jakichkolwiek następstw dla środowiska. Oczyszczalnia taka nie jest tania, ale jej cena jest porównywalna z kosztami budowy murowanego szamba lub też rzetelnego jego opróżniania przez pół roku.
Oczyszczalnie są popularne, jednak ich instalowanie zależy w dużej mierze od pomysłu konkretnych samorządów lokalnych na rozwiązanie problemu. Np. w Bielsku-Białej gmina dopłaca do takiej oczyszczalni, o ile w miejscu, gdzie stoi dom, nie zaplanowano budowy kanalizacji ogólnej.
Jak widać, do poprawy czystości rzek sama edukacja ekologiczna nie wystarcza. Potrzebna jest jeszcze inna zachęta dla właścicieli prywatnych domów. Brak takiego mechanizmu spowoduje, że znów w lecie sanepid zakaże kapieli. (PIM)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie