A teraz półfinał

Redakcja
Ostatni, trzeci mecz w Muszynie był niesłychanie zacięty i dramatyczny. Oba zespoły popełniały, głównie z nerwów, mnóstwo błędów, jakie przytrafiały się im wcześniej niesłychanie rzadko. Jednak stawka rywalizacji - dla Muszynianki/Fakro był to awans, a dla Stali szansa na przedłużenie nadziei w walce o medale - była bardzo wysoka i rywalki nie wytrzymały. Najbardziej emocjonujący był tie break. Po dobrym początku Stal prowadziła 10-6 i powinna była wygrać seta i mecz. Stało się jednak inaczej. Gospodynie systematycznie odrabiały straty, by w końcu wygrać całe spotkanie.

To, co jeszcze nie tak dawno wydawało się nierealne, dzisiaj stało się faktem. Zespół Muszynianka/Fakro awansował do półfinałów mistrzostw Polski. "Mineralne" pokonały w pierwszej fazie play off faworyzowaną drużynę BKS Stal Bielsko Biała, i to 3-0. Warto przy tym podkreślić fakt, że trzy tygodnie temu bielszczanki zdobyły Puchar Polski.

- Przede wszystkim chciałbym podziękować zespołowi za wiarę w sukces do końca meczu, do ostatniej piłki - mówił trener Muszynianki/Fakro Bogdan Serwiński. - Ten element okazał się w tym spotkaniu decydujący. Po przegranym drugim secie, zawodniczki nie odpuściły, a później grały coraz lepiej i skuteczniej. Chciałbym podziękować trenerowi kadry narodowej Andrzejowi Niemczykowi za wsparcie w trudnych dla mnie momentach. Kiedy sromotnie przegraliśmy w Bydgoszczy i właściwie już zrezygnowałem, powiedział mi wtedy, że nie wolno mi odpuszczać. Dzisiaj są tego efekty.
- Poziom meczu był bardzo różny. Od znakomitych zagrań, po szkolne błędy...
- Presja wyniku była tak duża, że nawet doświadczone zawodniczki miały problemy z opanowaniem drżenia rąk. Zakładałem przed meczem, że będziemy chcieli znów "pogonić" Stal zagrywką. Ale ku mojemu zaskoczeniu długo się to nie udawało. Rywalki miały ułatwione zadanie w wyprowadzaniu ataków. Za dużo było z naszej strony markowanych uderzeń. Zawodniczki próbowały mijać czy kiwać, a należało po prostu mocno uderzyć. Ale najważniejsze, że się udało.
- Niezły horror zafundowała Muszynianka/Fakro w piątym secie?
- Oj tak! Kiedy było 10-6 dla Stali, już się nie denerwowałem. Byłem przygotowany na kolejny mecz. Natomiast, kiedy zespół doprowadził do stanu 13-13, to wtedy moje nerwy były napięte jak postronki. Bardzo to wszystko przeżywałem. Teraz mamy dwa tygodnie na przygotowanie się do meczów z Grześkami Kalisz. Mam nadzieję, że emocji nie zabraknie.
(JEC)
- Presja wyniku była tak duża, że nawet doświadczone zawodniczki miały problemy z opanowaniem drżenia rąk. Zakładałem przed meczem, że będziemy chcieli znów "pogonić" Stal zagrywką. Ale ku mojemu zaskoczeniu długo się to nie udawało. Rywalki miały ułatwione zadanie w wyprowadzaniu ataków. - mówił trener Muszynianki Bogdan Serwiński
Do piątku zespół trenuje normalnie w Muszynie. Przerwa świąteczna potrwa do wtorku, a wtedy rozpoczną się przygotowania do meczu z Grześkami Kalisz. Mecze półfinałowe mają się rozpocząć w piątek, 21 kwietnia.

ZDANIEM ZAWODNICZEK

- Jestem niesłychanie szczęśliwa, że udało się nam pokonać rywalki, choć było to ogromnie trudne - zapewnia kapitan Muszynianki/Fakro Joanna Mirek. - Cieszy nas to tym bardziej, że tym zwycięstwem utarliśmy nosa wszystkim, którzy w nas nie wierzyli, a czasami wręcz wyśmiewali. Od pierwszej piłki byłyśmy niesłychanie skoncentrowane. Naszym celem było wygrać w niedzielę i to się udało. Było sporo błędów, bo obie drużyny grały nerwowo. Ale to my wykazałyśmy się większą odpornością psychiczną. Wygrałyśmy, bo bardzo tego chciałyśmy. Nawet, kiedy nie wszystko się nam udawało, była walka.
\\\* - Dobrze się stało, że przy stanie 2-0 dla Stali potrafiłyśmy się podnieść i konsekwentnie grać do końca. - dodała Milena Rosner - Nie wiem, jak by wyglądał mecz w poniedziałek, gdyby w niedzielę wygrała Stal. Oczywiście spotkanie miało różne oblicza. Nie zawsze wychodził nam atak, a piłka po naszych uderzeniach odbijała się od obrony Stali jak od muru. Problemy wzięły się stąd, że atakujące nie mogły się tym razem zgrać z rozgrywającą. Kiedy nie było skutecznej "krótkiej", zaczęło brakować punktów. Później skrzydłowe miały obawy przed mocnymi atakami. Chciałyśmy tak dobrze, że aż nie wychodziło. Na szczęście pod koniec meczu zaskoczył blok. Rywalki przestały zdobywać punkty, a Muszynianka/Fakro wygrała. Hurra!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3