Agresja i pornografia na lekcjach online. Policja wkracza do akcji. Nauczyciele: to zjawisko marginalne

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Uczniowie za nic mają sobie ostrzeżenia i dezorganizują zajęcia, prowadzone przez nauczycieli w internecie. Padają wulgarne słowa, młodzi udostępniają treści pornograficzne. Do policjantów dociera coraz więcej zgłoszeń. Mundurowi ostrzegają, że w przypadku znieważenia grozi nawet kara więzienia. Tymczasem Rzecznik Praw Obywatelskich przygotował dla nauczycieli poradnik, jak bezpiecznie prowadzić lekcje online.

FLESZ - Czy czeka nas największa susza od 100 lat?

Jeden z uczniów bocheńskiej szkoły podstawowej podczas lekcji prowadzonej zdalnie zwyzywał nauczyciela. Przekleństwa kierowane pod adresem pedagoga widzieli wszyscy inni uczestnicy zajęć. Sprawą zajmuje się policja, która prowadzi postępowanie w kierunku znieważenia.

Do zdarzenia doszło pod koniec marca. Nauczyciel jednej z bocheńskich szkół podstawowych umówił się z uczniami klasy siódmej na przeprowadzanie zajęć zdalnie za pomocą serwisu Google Classroom. Każdy z użytkowników loguje się do niego za pomocą adresu email.

Jeden z siódmoklasistów zamiast imienia i nazwiska, użył przypadkowego ciągu znaków. Czując się w ten sposób anonimowy, zaczął wypisywać obraźliwe słowa pod adresem nauczyciela.

- Przy użyciu słów wulgarnych ubliżał nauczycielowi i każdy z uczniów mógł to przeczytać. Gdy nauczyciel poinformował, że sprawa trafi do dyrekcji, uczeń natychmiast się wylogował - mówi Łukasz Ostręga, rzecznik bocheńskiej komendy.

W tym sezonie trzy kąpieliska w Krakowie. Ale czy będzie moż...

Sprawą zajmuje się policja, która prowadzi postępowanie w kierunku art. 216 kodeksu karnego. Dotyczy on znieważenia. Policja wystąpiła z wnioskiem do operatora czatu o udostępnienie danych użytkownika, który dopuścił się znieważenia nauczyciela.

Przypomnijmy, że od 25 marca szkoły mają obowiązek realizowania nauki zdalnej. I jak się wydaje będzie on również realizowany w maju. Jednak niektórzy uczniowie zamiast słuchać nauczyciela, wyzywają go. Młodzież próbuje dezorganizować lekcje, prowadzone przez internet. W poprzedniej rzeczywistości takie zachowania miały miejsce również podczas zajęć, prowadzonych w szkołach. Możliwe, że młodzi przenoszą nawyki do sieci.

Policja przypomina, że w internecie nigdy nie jesteśmy anonimowi. - Nauczyciel w trakcie prowadzenia zajęć jest w świetle prawa funkcjonariuszem publicznym i wszelkie znieważanie go, obrażanie czy groźby pod jego adresem są karalne - tłumaczy asp. szt. Barbara Szczerba z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Mundurowi nie kryją, że spotkania online stanowią dla niektórych osób okazję „do zaistnienia” poprzez publiczne znieważanie, a nawet kierowanie gróźb karalnych wobec prowadzących je pedagogów.

- W ostatnim czasie małopolscy policjanci otrzymali kilka zgłoszeń o popełnieniu tego typu przestępstw. Schemat działania sprawców za każdym razem przebiegał podobnie. Podczas zajęć do grupy dołączały nieuprawnione osoby, które błędnie przekonane o swojej anonimowości i bezkarności, na czacie bądź w bezpośredniej rozmowie z prowadzącym, prezentowały obraźliwe dla niego teksty - tłumaczy Szczerba.

Zdarzały się także groźby karalne, kierowane pod adresem nauczycieli. Informacje dotyczące tych przestępstw trafiły do jednostek policji w Krakowie, Chrzanowie, Olkuszu i w Bochni. - Aktualnie są prowadzone czynności o przestępstwo znieważenia nauczyciela - informuje policjantka.

Za popełnienie tych przestępstw, od 17 roku życia, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (w przypadku znieważenia) i do dwóch lat więzienia (za groźby). Natomiast sprawca, który nie ukończył 17 lat, odpowiada za swój czyn przed sądem dla nieletnich.

Jak się dowiadujemy, zdarza się, że na lekcje online włamuje się ktoś z zewnątrz, próbując zakłócić przebieg zajęć. Bywało, że ktoś udostępniał również treści pornograficzne.

Nauczyciele, z którymi rozmawiamy, twierdzą, że owszem, przypadki niewłaściwych zachowań zdarzają się, ale należą do rzadkości.

Edyta Hajduk uczy języka polskiego w XXVIII Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie, prowadzi lekcje zdalnie. Podkreśla, że uczniowie darzą ją szacunkiem, a ona ich.

- Mieliśmy raz przypadek, że ktoś włamał się nam na lekcję. Nie wiemy, kto to był, krzyknął kilka razy, ale nie były to wulgaryzmy i opuścił naszą grupę - dodaje Hajduk. Miała też przypadek, że któryś z uczniów - śmiesznym tylko w jego mniemaniu - pseudonimem podpisał się na teście. Ale nie wyobraża sobie, aby jej uczniowie mogli hejtować nauczycieli w czasie lekcji online.

Ma bardzo dobry kontakt ze swoimi podopiecznymi. Twierdzi, że nawet podczas rozmów przez internet jest czas na wysłuchanie młodzieży, która zmaga się z problemami w domach. - To dla nich bardzo ważne. Pocieszam swoich uczniów, wsłuchuje się w ich kłopoty. Nikt raczej nie myśli o wybrykach, lekcje przebiegają sprawnie - kwituje nauczycielka.

Czytaj także

Jednak nie zawsze rzeczywistość wygląda tak kolorowo. - Gdy zajęcia przenoszą się do rzeczywistości wirtualnej, tubylcy cyfrowi, czyli to pokolenie młodzieży, które „urodziło się” z internetem - w jakiejś znikomej części, ale jednak - stają się oprawcami nauczycieli. Używam bardzo mocnego słowa „oprawcy”, ale przykłady rajdowania lekcji, które widziałam na YouTube, jeżą włosy na głowie - komentowała dla "Głosu Nauczycielskiego" Zuzanna Rudzińska-Bluszcz z biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

A takich przykładów faktycznie jest bardzo dużo. Można bez problemu znaleźć je, wpisując w wyszukiwarkę YouTube: Najfajniejsze momenty e-lekcji w Polsce. Na filmach widać bezradność nauczycieli, padają przekleństwa. A młodzi bawią się świetnie, nie zdając sobie prawdopodobnie sprawy, że ich zachowanie może zostać ukarane, a sprawa zakończyć się nawet na policji.

RPO, po doniesieniach medialnych, przygotował poradnik dla nauczycieli, jak bezpiecznie prowadzić lekcje online. Jest dostępny w sieci. "Nauczycielko, Nauczycielu - sytuacja, w której się znaleźliście jest obiektywnie bardzo trudna. Może być szczególnie trudna dla Ciebie. Możesz mieć obawy różnego rodzaju, możesz czuć się niepewnie, a nawet bezradnie. Masz też prawo do popełniania błędów w trakcie testowania nowych metod komunikacji z uczniami i nowych sposobów nauczania. Chcemy, by ten poradnik dał Ci praktyczne narzędzia, by jak najlepiej przeprowadzić lekcję z uczniami" - zwracają się do nauczycieli autorzy poradnika.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Agresja i pornografia na lekcjach online. Policja wkracza do akcji. Nauczyciele: to zjawisko marginalne - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bandytyzm i porno , czyli to co w kapitalizmie cenione jest najbardziej po kasie i władzy . Świetlana przyszłość w zbrodniczej rodzinie wolnych narodów.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3