reklama

Akademicy chcą protestować przeciwko niskim płacom

RedakcjaZaktualizowano 
Skandalicznie niskie płace, za słabe dofinansowanie badań naukowych - to główne powody, dla których chcą wyjść na ulice i protestować.

EDUKACJA. Wykładowcy już teraz zaczynają planować pikiety w związku z nowym rokiem akademickim

- Domagamy się podwyższenia pensji - mówi prof. Edward Malec z Instytutu Fizyki UJ, przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "Solidarność", która chce zorganizować pikiety na początku października przed budynkami krakowskich uczelni. Związkowcy nie wykluczają również referendum strajkowego.

KSN NSZZ "S" prowadzi obecnie rozmowy z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego na temat wprowadzenia tzw. ponadzakładowego układu zbiorowego pracy, dzięki któremu można by uwzględnić podwyżki i stworzyć nauczycielom akademickim lepsze możliwości do negocjowania warunków pracy. Aby układ mógł wejść w życie, potrzebna jest zgoda minister nauki oraz rządu.

Według związkowców reformy powinny się rozpocząć od powrotu do schematu płacowego 3:2:1 (stworzonego w czasach rządów AWS, wcielonego za rządów SLD, a rozmontowanego w 2005 r.), według którego profesor zarabiał trzy średnie pensje krajowe, adiunkt dwie, a pozostali pracownicy uczelni jedną.

- Płace są niskie na wszystkich szczeblach, ale najbardziej dramatyczna sytuacja dotyczy pracowników zaraz po doktoracie oraz pracowników technicznych. Znam wiele przypadków, gdy ludzie z tytułem doktora i już kilkuletnim doświadczeniem zarabiają na renomowanych uczelniach poniżej 2 tysięcy złotych na rękę. To jest skandal - mówi prof. Edward Malec, dodając, że ostatnie podwyżki w szkolnictwie wyższym były w 2009 roku, ale były znikome.

Finanse to zdaniem związkowców jedna z największych bolączek polskiego szkolnictwa. Akademicy tłumaczą, że przy niskich dotacjach na badania naukowe trudno konkurować z zagranicznymi ośrodkami.

- Znacznie odbiegamy od średniej europejskiej - podkreśla prof. Malec, dodając, że nakłady na badania naukowe w Polsce są kilkakrotnie niższe niż np. w Czechach. - Wciąż jest stagnacja. Wydatki w Polsce na jednego studenta są mniejsze niż w Indiach. Tylko budżet Uniwersytetu Harvarda w USA jest większy niż w sumie budżet 130 uczelni państwowych i 320 prywatnych w Polsce.

Związkowcy nie zgadzają się również z niektórymi założeniami nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, która wchodzi w życie 1 października. - Popieramy likwidację wieloetatowości, ale równocześnie powinno zostać zwiększone wynagrodzenie nauczycieli akademickich. Praca na kilku etatach jest bowiem skutkiem niskich zarobków - zaznacza prof. Edward Malec.

Są też jednak zapisy w ustawie, które - zdaniem związkowców - łamią prawo. Chcą więc sprawę zgłosić do Trybunału Konstytucyjnego.

- Chodzi o naruszanie wolności prowadzenia badań naukowych. Nowelizacja mówi, że nie jest już wymagana zgoda rady wydziału czy senatu przy podejmowaniu decyzji o zwolnieniu pracownika. Rektor będzie więc mógł rozwiązać umowę z naukowcem, którego badań nie będzie popierać i nikt nie będzie miał nic do powiedzenia w tej sprawie. Rada wydziału będzie mogła wydać jedynie opinię - opisuje prof. Edward Malec.
Związkowcy liczą, że ich postulaty spotkają się z reakcją, a następnie z konkretnymi zmianami finansowymi. Jeśli nie, pod uwagę biorą manifestacje, a następnie referendum strajkowe. W październiku z okazji inauguracji roku akademickiego chcą wyjść na ulice i przed budynkami uczelni pokazać swój sprzeciw. Pikiety planowane są też w innych miastach.

Krajowa Sekcja Nauki NSZZ "Solidarność" zrzesza ponad 18 tysięcy członków, głównie z uczelni publicznych.

Katarzyna Klimek-Michno

katarzyna.klimek@dziennik.krakow.pl

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3