Akcja charytatywna. 2,5-letnia Liwia cierpi na raka mózgu. Ratunkiem jest leczenie w zagranicznej klinice

Ewa Tyrpa
Ewa Tyrpa
2,5-letnia Liwia dzielnie radzi sobie w walce z chorobą fot. archiwum państwa Szumnych
2,5-letnia Liwia Szumna z Czajowic (gm. Wielka Wieś) pół roku temu była bardzo pogodną, ruchliwą, świetnie rozwijającą się dziewczynką. Nikt nie spodziewał się, że czas od następnego dnia po jej drugich urodzinach 20 grudnia zeszłego roku, dla całej rodziny stanie się koszmarem, ale też życiem z nadzieją.

FLESZ - Rząd przyspiesza luzowanie obostrzeń

Tego pamiętnego dnia rodzice Liwii Ewelina i Mariusz Szumni, przygotowywali się do przeprowadzki do ich nowego domu, też w Czajowicach. Do tej pory mieszkali z rodzicami pana Mariusza: Marią i Kazimierzem Szumnymi. Święta Bożego Narodzenia młodzi małżonkowie z trójką dzieci: Liwią i jej braćmi: czteroletnim Milanem oraz dziewięciomiesięcznym Aleksem.

W ten dzień Liwia podczas zabawy spadła z kanapy.

- Jej reakcja była niesamowita. Oczka wychodziły na wierzch i miała torsje. Myśleliśmy, że to wstrząs mózgu. Natychmiast zadzwoniliśmy po pogotowie, ale odmówiono przyjazdu ze względu na covid, więc szybko rodzice sami zawieźli Liwunię do szpitala w Prokocimu w Krakowie – relacjonuje Kazimierz Szumny, dziadek Liwii.

Czekają na cud

Lekarze stwierdzili u dziewczynki złośliwego guza - rdzeniaka. W Wigilię ją operowali, ale nie dało się usunąć całego guza. Wydawało się, że kilka chemii go zatrzyma, jednak okazało się, że się rozsiał.

Teraz dziewczynka jest poddawana radioterapii. Zabieg naświetlania promieniami Liwia nazywa słoneczkiem i codziennie o nie dopytuje. Jest niezwykle dzielna, nie płacze, nie krzyczy, spokojnie poddaje się wszystkim zabiegom.
Mama Ewelina Szumny, przebywa z Liwusią w szpitalu. Na portalach społecznościowych opisuje swoją miłość do córeczki, stan rozpaczy, ale nieustępowania w walce o zdrowie i jej życie oraz oczekiwanie na cud.

Dziadek Kazimierz nazywa Liwię naszą perełką.

- Może ten upadek był właśnie po to, by móc ją ratować – zastanawia się Kazimierz Szumny.

Mariusz Szumny, tato Liwii nie ustępuje w poszukiwaniach miejsc, gdzie można byłoby pomóc Liwii i w zdobywaniu pieniędzy na leczenie córeczki.
Początkowo brano pod uwagę Szpital Pediatryczny Dzieciątka Jezus w Rzymie.

- Teraz, po dodatkowych badaniach i wstępnych konsultacjach są duże szanse, że Liwia trafi do Szpitala Uniwersyteckiego w Augsburgu w Niemczech. Ro nasza wielka nadzieja – powiedział nam pan Mariusz.

Ludzie dobrego serca pomagają

Liwia jest podopieczną Fundacji „Zobacz mnie”, w imieniu której zbiórkę pieniędzy na leczenie w zagranicznych szpitalach organizuje Fundacja „Siepomaga”.

Na razie jest mowa o 120-150 tys. euro. To ponad 600 tys. zł, które są przewidziane na leczenie Liwii, pobyt z mamą i transport.

Cała rodzina państwa Szumnych jest niezwykle wdzięczna ludziom dobrej woli, którzy w ciągu zaledwie trzech dni trwającej zbiórki, na koto Fundacji „Siepomaga” dla Liwii, wpłacili ponad 20 procent tej kwoty.

Wpłat można dokonywać na konto Fundacji „Siempomaga” w Alior Banku nr: 90 2490 1028 3587 1000 0013 0468 z tytułem „Darowizna Liwia Szumna”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie