Akcja charytatywna. „Pełnia życia” to film o Marcelu z...

Akcja charytatywna. „Pełnia życia” to film o Marcelu z Wieliczki

Zdjęcie autora materiału
Jolanta Białek

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Akcja charytatywna. „Pełnia życia” to film o Marcelu z Wieliczki
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©archiwum prywatne

Marcel urodził się zdrowy, ale wypadek w dzieciństwie sprawił, że stał się osobą niepełnosprawną. Potrzebny jest drogi sprzęt medyczny. Możemy pomóc go kupić. Zbiórka funduszy na ten cel odbędzie się m.in. podczas Dni św. Kingi 2018
Marcel skończył w grudniu 18 lat. Cierpi na porażenie mózgowe. Nie chodzi, nie siedzi samodzielnie, nie mówi. Jednak wszystko rozumie i bardzo chętnie się uczy. Zna wszystkie zawiłości ortografii, matematyka go nie przeraża, a geografię wręcz uwielbia.

W krakowskim Zespole Szkół Specjalnych nr 11, gdzie uczy się Marcel, wychowawczyni nazywa go „Uniwersytetem”. Bo nastolatek nie tylko szybko przyswaja wiedzę, ale ma też oryginalne spostrzeżenia dotyczące świata i ludzi. To ostatnie wyszło na jaw niedawno, dzięki nauczycielce Marcela Agnieszce Majewskiej, która stworzyła system komunikacji z chłopcem za pomocą specjalnej klawiatury. Od listopada 2017 roku nastolatek ma także komunikator wzroku „TOBI-15”. I nic nie cieszy go bardziej, jak rozmowy.

„Powiem ci, że to dziwne nagle być rozumianym przez tylu ludzi. Gdy pomyślę o tych wszystkich latach w ciszy, to gra mi w sercu radość. Gdy inni cię słyszą, życie ma większy sens” Te słowa skierował Marcel do swej nauczycielki,, gdy dostał możliwość porozumiewania się z otoczeniem. I poprosił: „Powiedz im, że jestem mądry i wszystko rozumiem.Pomagają mi we wszystkim, ja też bym chciałbym im pomóc. Niech pozwolą mi decydować o wszystkim: co jem, co ubieram, co robić na wakacjach”.

„Mamo, tato proszę chodźmy do kina na film „Pełnia życia”, bo to film o mnie. Gdy go zobaczycie, zrozumiecie. Jest z napisami, ale ja rozumiem wszystko. To ważne” - zakomunikował niedawno rodzicom.

Mama Marcela przechowuje wszystkie wydruki z uwiecznionymi myślami syna. - Ciągle jestem zszokowana tym, co moje dziecko potrafi! Zawsze czuliśmy, że Marcel rozumie co dzieje się wokół niego, ale przez lata nie było tego jak potwierdzić. On teraz cały czas uczy się posługiwać „Tobim” (obsługa tego sprzętu jest skomplikowana - red.), bo chce z nami o wszystkim rozmawiać - mówi Mariola Danek.

Marcel jest także wielkim fanem muzyki. Ma w komputerze „swoją” listę przebojów, a w jej czołówce są utwory zespołu Enej, który będzie gwiazdą Dni św. Kingi 2018, zaplanowanych od 20 do 22 lipca. Chłopiec już planuje wyprawę na ten koncert, a właśnie podczas święta Wieliczki odbędzie się akcja charytatywna na jego rzecz. Gromadzone będą pieniądze na zakup podnośnika sufitowego.

Taki sprzęt jest drogi, potrzeba na to ok. 35 tys. zł. Rodziców Marcela nie stać na ten wydatek, a możliwości pozyskania na to dofinansowania wyglądają na razie więcej niż źle (np. z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, zaproponowano... 3 tys. zł).

Podnośnik sufitowy to dla rodziny Marcela rzecz niezbędna. Chłopiec wymaga pomocy przez cały dzień, przy wszystkich czynnościach. Mamie Marcela, która jest drobna (waży 52 kg) coraz trudniej podnosić i przenosić syna. Pani Mariola musi radzić sobie z tym zwykle sama. Tata chłopca jest przez cały dzień w pracy, a babcia i dziadek Marcelka nie bardzo mogą już pomóc, z powodu wieku.

- Z zakupem sprzętu rehabilitacyjnego i innymi wydatkami związanymi ze zdrowiem Marcela, radziliśmy sobie od jego wypadku sami, z pomocą rodziny i 1 procenta. Teraz już nie dajemy rady, dlatego poprosiliśmy o pomoc ludzi dobrej woli - mówi Mariola Danek.

Marcel urodził się 13 grudnia 1999 r. Był zdrowym dzieckiem, szybko zaczął chodzić i mówić. Do wypadku doszło, gdy miał 18 miesięcy. Podczas zabawy uderzył się w główkę i stracił przytomność. Był w śpiączce, doszło do niedotleniania mózgu, a następstwem tego jest obecny stan Marcela. Dlaczego pozornie niegroźne uderzenie w głowę doprowadziło do tak dramatycznych skutków, nie wiadomo. Przed 17 laty chłopiec został wypisany ze szpitala bez rozpoznania choroby.

Rodzinie Marcela można pomóc, wpłacając datki na subkonto w Fundacji „Słoneczna Nadzieja”, KRS: 0000624494; nr konta 22 1240 4836 1111 0010 6856 4390 (tytułem „Wpłata na zakup podnośnika sufitowego dla Marcela Danka”)

ZOBACZ KONIECZNIE:



Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!


WIDEO: Barometr Bartusia. Piękna twarz polskiego kapitalizmu

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?