Alarm w Fabloku

Redakcja
W pierwszym spotkaniu pod wodzą nowego opiekuna w grze chrzanowskiej drużyny nie nastąpiły jakieś widoczne zmiany. Trener Lucjan Zieliński po meczu w Zembrzycach był mocno zdenerwowany postawą drużyny. - Objąłem zespół przed tygodniem, trudno było w tak krótkim okresie dokonać jakichś znaczących postępów. Te kilka dni wykorzystałem, aby rozeznać sytuację. Liczyłem, że może piłkarze zmobilizują po zmianie trenera. Większość z nich kiedyś przecież prowadziłem w grupach młodzieżowych. Fakt, że było to z 10 lat temu i dzisiaj to już jednak zupełnie inni piłkarze. Okazało się jednak, że sama motywacja nie wystarczy. Być może spotkanie z Garbarzem ułożyłoby się inaczej, gdybyśmy w pierwszej połowie wykorzystali przynajmniej jedną z trzech sytuacji, jakie mieli Borowy i Burliga. Na początku drugiej połowy zbyt łatwo daliśmy się rywalom zepchnąć do obrony, a potem gdy Dąbek otrzymał czerwoną kartkę, trudno było już myśleć o odrobieniu strat. Po raz kolejny przegraliśmy spotkanie w drugiej połowie, co może świadczyć o nie najlepszym przygotowaniu kondycyjnym drużyny do sezonu. Jeśli potwierdziłoby się to w następnych meczach, to może to być dla nas trudna jesień. Jest to mankament, który trudno wyeliminować w trakcie rozgrywek - powiedział po spotkaniu w Zembrzycach Zieliński.

Zespół z Chrzanowa przegrał czwarte spotkanie z rzędu

 Piłkarze Fabloku w dwóch pierwszych meczach IV ligi małopolskiej zdobyli cztery punkty. W kolejnych spotkaniach było już znacznie trudniej, ponieśli trzy porażki z rzędu. Z zespołem rozstał się trener Antoni Gawronek, a jego miejsce zajął Lucjan Zieliński, od lat także związany z Fablokiem.
 Nowy szkoleniowiec w meczu z Garbarzem nie mógł skorzystać z usług dwóch doświadczonych graczy Pawła Milcza i Grzegorza Karguli. Pojawiła się plotka, że obaj zrezygnowali z gry, solidaryzując się z poprzednim szkoleniowcem. - Pierwszy zgłosił kontuzję, drugi poinformował o jakichś zaległościach i stąd ich nieobecność - wyjaśnił jednak trener Zieliński. - Mam nadzieję, że w następnych spotkaniach będą już gotowi do gry. Niezależnie od tego jednak będę chciał coraz częściej dawać szansę młodym piłkarzom. Zespół nie był systematycznie odmładzany i to także przynosi teraz ujemne efekty. Poza tym nie mamy też innego wyjścia. Trudno, aby w trakcie sezonu znaleźć piłkarzy, którzy mogliby wzmocnić skład.
 Działacze liczą na doświadczenie nowego szkoleniowca. Obok pracy z młodzieżą dwukrotnie prowadził także pierwszy zespół Fabloku. - Pierwszy raz jednak objąłem drużynę w takiej sytuacji awaryjnej - przyznaje Zieliński. - Liczę, że piłkarze przełamią się, bo przecież nie mogli z dnia na dzień zapomnieć jak się gra w piłkę.
 W środę chrzanowianie podejmują Górnika Brzeszcze i nadarza się okazja, aby Fablok przełamał złą passę, bowiem rywale są w bardzo podobnej sytuacji.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie