Albania Piękna i Nieznana

Redakcja
TARNÓW. Nazywana "Wrotami Bałkanów". Odnaleźć w niej można widoki zapierające dech w piersiach: tajemnicze, niezmierzone góry, kaniony i dzikie plaże, ale jest przy tym niedostępna dla przeciętnego turysty

Jaka jest naprawdę Albania? Kraj, który kojarzy się większości Polaków z marką mercedesa, bunkrami, słynnym dyktatorem komunistycznym Hodżą i wrogim nastawieniem do turystów?

Uczestnicy piątkowego spotkania z Barbarą i Andrzejem Pasławskimi w Centrum Sztuki Mościce mieli niepowtarzalną okazję "podróży" w najbardziej dzikie regiony tego kraju. Małżeństwo podróżników odwiedziło w ubiegłym roku Albanię już po raz dwudziesty piąty. Poprzez to spotkanie Pasławscy chcieli obalić mity, jakie krążą o Albanii.

Jak przyznają, przed pierwszą podróżą do tego kraju ostrzegali ich nawet znajomi.

- Jedni się czule żegnali, jakbyśmy mieli się nigdy nie zobaczyć. Inni znajomi snuli czarne scenariusze w stylu, że nawet jak nas nie zabiją, to nie wrócimy bez szwanku na zdrowiu. Zbieraliśmy informację o Albanii przez cały rok. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy to rzeczywiście aż tak niebezpieczny kraj, jak o nim mówiono. Było to ważne, gdyż miały podróżować z nami nasze córki - wspominała pani Barbara.

Już podczas pierwszych godzin pobytu za albańską granicą Pasławscy przekonali się, że opowieści o niebezpieczeństwie należy traktować jak mity.

- Zostawiliśmy w naszym samochodzie z pośpiechu wszystkie szyby otwarte. Kiedy wróciliśmy samochód wciąż stał, mało tego, wszystko było na swoim miejscu. Sprawiło nas to w duże osłupienie, gdyż było to jeszcze za czasów reżimu Hadży. W Polsce samochód już by pewnie zniknął.

Sam albański krajobraz potrafi urzec swoją różnorodnością. Spotkać możemy w nim zarówno strome szczyty górskie, jaki i nieprzeniknione doliny i morze. To, co najbardziej mnie urzeka w Albanii, to wszechogarniająca pustka i cisza. Można jechać godzinami samochodem i nie spotkać żywej istoty.

Chodź kraj jest mały, wielkości naszego mazowieckiego województwa, to zwiedzanie go jest bardzo utrudnione. W Albanii praktycznie nie ma dróg, jakie my znamy. Podróżuje się po żwirowych, górskich dróżkach tuż nad przepaściami. Często tak bardzo wąskich, że praktycznie niemożliwe jest przejechanie obok siebie dwóch samochodów. Stąd podróż jest długotrwała i bardzo niebezpieczna. - Czasem pokonanie 70 km trasy to męcząca dziewięciogodzinna podróż samochodem w upale, który sięga nawet 50 stopni C - tłumaczył Pasławski.

Podstawową zasadą życia mieszkańców Albanii, takim niepisanym dekalogiem jest "danie drugiej osobie słowa honoru".

Jak wyjaśnił Pasławski: - Słowo jednego dorosłego Albańczyka ma moc słów dwunastu mężczyzn. Hańbą jest jego złamanie. To co dzisiaj się już zagubiło na świecie w Albanii ma duża wartość. Tutaj nikt nie rzuca słów na wiatr. Słowo i obietnica to świętość.

W kontekście tego zwyczaju należy pamiętać, że rodowitą Albanką była bł. Siostra Matka Teresa z Kalkuty. To dzięki jej prośbie, wymuszeniu na prezydencie Albanii "słowa honoru" powstał w tym ateistycznym wtedy kraju, ośrodek Misjonarek Miłości.

Od Albańczyków możemy się także uczyć kultury jazdy samochodem. Nawet w najtrudniejszych warunkach, korkach nikt nie używa wulgaryzmów, nie obraża innych.
- Utknęliśmy kiedyś w gigantycznym korku, bo jakiś samochód jechał pod prąd, a kierowcy reagowali uśmiechem i przyjaznymi pozdrowieniami. Nie trudno domyśleć się co w takiej sytuacji słyszelibyśmy w Polsce. Albańczycy nigdy nie odmawiają także gościny turystom i rzadko liczą na zapłatę.

Albania to kraj pełen czystych akwenów wodnych i dzikich plaż, które są dostępne dla każdego.

- Woda ma kolor od czystego błękitu po odcienie morskie i zielenie. Po długich podróżach samochodem, do kąpieli w takich miejscach nie trzeba zachęcać. Przejrzysty kolor wody w Albanii, to coś, czego nie mamy w polskim Bałtyku. Dla tylu wrażeń warto wciąż powracać do tego bałkańskiego kraju . Jesteśmy już uzależnieni od Albanii.

Pasławscy organizują wspólne wyprawy dla wszystkich chętnych do Albanii.

Jadwiga Bożek

tarnow@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie