Amerykańska lokomotywa

Redakcja
Poniedziałkowe, niewielkie odbicie miało miejsce na wręcz noworocznych obrotach. Chętnych do kupowania akcji było naprawdę niewielu. Przekonanie o nieuchronności spadków wyrażała większość komentatorów i analityków.

Z pozycji gracza

Baza na kontraktach praktycznie przez cały tydzień była ujemna, a liczba otwartych pozycji malała z dnia na dzień. Inwestorzy wyczekiwali na dane makro z gospodarki USA i wyniki polskich spółek za IV kwartał 2009 r. Istotne znaczenie miały też wypowiedzi szefa FED w czasie przesłuchań przed Kongresem.

Doniesienia z rynku pracy były rozczarowujące. Negatywnie też wpływały na notowania doniesienia z Grecji. Działania tamtejszego rządu w celu obniżenia deficytu budżetowego spotykają się z gwałtownymi protestami społecznymi. Międzynarodowe agencje obniżają ratingi bankom tego kraju. W ostatnich tygodniach obywatele Grecji wycofali ok. 6 mld euro z narodowych banków i ulokowali je w Szwajcarii.

Wtorkowa zniżka na warszawskim parkiecie nie była duża, ale znowu mieliśmy do czynienia z dobrym otwarciem, a potem staczaniem się indeksów.

Sesja środowa niewiele różniła się od wtorkowej, ale tuż przed końcem bykom udało się prawie całkowicie zniwelować spadki, tak że WIG20 stracił tylko 0,32 proc. W czwartek niedźwiedziom wydawało się, że konsolidacja się skończyła, bo poziom wsparcia, wynoszący 2220 pkt. został przełamany. Dodatkowo za wielką wodą królowały na początku sesji spadki. Jednak ceny w USA przez całą czwartkową sesję odrabiały straty i końcowe zamknięcie odbyło się na niewielkim minusie. To wystarczyło, by Azja się zazieleniła, a piątkowe otwarcie u nas było dodatnie. O 14.30 opublikowano uaktualnione dane o tempie wzrostu PKB USA w IV kwartale. Jego wartość wyniosła 5,9 proc. Równocześnie podano wartość wskaźnika PMI w rejonie Chicago, który wyniósł 62,2 pkt. przy konsensusie 60 pkt. Te informacje mogłyby sugerować, że amerykańska gospodarcza lokomotywa gwałtownie przyśpieszyła.

Przeczyć tej tezie mogą dane opublikowanie o 16.00 o sprzedaży domów na rynku wtórnym.

Wyniosła ona tylko 5,05 mln, podczas gdy spodziewano się o 0,5 mln większej. Na końcowym fiksingu na naszym parkiecie ujawnił się duży popyt, który spowodował, że WIG20 zyskał 3,03 proc.

Mimo tak dobrego wyniku sesji, luty był najgorszym miesiącem od roku. Dobre wyniki KGHM, Lotosu i banków, plus odradzający się popyt, wskazują na to, że być może marzec przyniesie wzrosty.

GRACZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie