Andrzej Górszczyk dopłynął rzekami do morza. Tym razem...

Andrzej Górszczyk dopłynął rzekami do morza. Tym razem przepłynął Polskę wszerz

Zdjęcie autora materiału

Janusz Bobrek

Gazeta Krakowska

Gazeta Krakowska

Andrzej Górszczyk dopłynął rzekami do morza. Tym razem przepłynął Polskę wszerz

©arch. Andrzeja Górszczyka

Cztery tygodnie z kikudniową przerwą zajęła Andrzejowi Górszczykowi podróż rzekami wzdłuż Polski. 900- kilometrowy rejs Bugiem, Wisłą i Notecią do Bałtyku był nietypowym sposobem na uczczenie 75 urodzin żeglującego satyryka.
Andrzej Górszczyk dopłynął rzekami do morza. Tym razem przepłynął Polskę wszerz

©arch. Andrzeja Górszczyka

Górszczyk rejs rozpoczął w Niemirowie tuż pod granicą z Białorusią, a zakończył w Szczecinie. Jego dwuosobowy jacht typu Micro Polo przemierzył Bug, Wisłę, Noteć i Odrę, napotykając na swojej drodze 23 śluzy, Warszawę, Bydgoszcz i Puszczę Notecką. Do Szczecina zawitał akurat na Światowe Dni Morza, których stał się honorowym gościem.

- Wyprawa była udana, ale zbyt dla mnie trudna - komentuje Andrzej Górszczyk i wymienia niedogodności: płytką wodę, męczące słońce nawet do 12 godzin dziennie.
Na swojej rzecznej drodze napotkał także kilka innych przeszkód, m.in. nieczynny kanał bydgoski - wtedy musiał przewieźć łódkę samochodem. W rejsie przez pewien odcinek Górszczykowi towarzyszył bratanek, potem kolega ze Szczawnicy.

Nie planował dokąd ma płynąć. To słońce wyznaczało, kiedy należy zrobić przerwę na nocleg. Czasem była to przystań, innym razem wyspa lub pusty brzeg. Noc spędzał w łódce, chociaż nie zawsze było bezpiecznie. Na Noteci tuż przed Gorzowem Wielkopolskim zepsuł mu się silnik i musiał na kilka dni zawiesić rejs. Górszczyk przeżył też na trasie burzę na Wiśle. U większości ludzi, których spotykał, wzbudzał zainteresowanie.

- Wszyscy z entuzjazmem przyjmowali mój pomysł zwłaszcza, jak zajrzeli w mój dowód osobisty - dodaje.
Po drodze buntownika z okresu PRL, autora m.in. „Ballady o marynarzach z Titanica” i twórcy Kabaretu Lach, Medalem Gloria Artis nagrodził Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego.

- Solidarność to dla nas coś szalenie ważnego, to ślad naszej tożsamości. Gratulujemy i dziękujemy za pana dokonania i za pana pasję żeglarską - powiedział podczas skromnej uroczystości wicepremier Gliński. W uroczystym wręczeniu udział wziął także minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, prywatnie, podobnie jak Marek Gróbarczyk, przyjaciel Górszczyka. Politycy pojawili się na trasie nietypowego rejsu satyryka. Zatrzymali go w Nieporęcie pod Warszawą.
Dla Górszczyka spływy polskimi rzekami to nie pierwszyzna. Niespełna trzy lata temu dopłynął Wisłą do Morza Bałtyckiego. Podróż, mimo wielu trudności, zajęła mu dwadzieścia dni. Podczas rejsu napisał tomik wierszy o Nowym Sączu. W mieście lubiana i często wykonywana jest jego nostalgiczna piosenka „Wróć do Sącza”. Teraz również takim hymnem może stać się „Piosenka o nadziei”, inspirowana jubileuszem 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, którą Górszczyk napisał na prośbę wiceprezydenta Jerzego Gwiżdża. Ten sam w ubiegłym roku był pomysłodawcą uhonorowania go Tarczą Herbową „Zasłużony dla Miasta Nowego Sącza”.

Sądecki satyryk ma jeszcze jedno żeglarskie marzenie - podróż z Nowego Sącza do Marsylii przez Paryż. Ponad 25 lat temu Górszczyk korespondencyjnie omawiał taki rejs z Tonym Halikiem, który część tej trasy pokonał. Rejs miał potrwać około pół roku, ale nie doszedł do skutku.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Napalona

Agusia xxx (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Mam chcicę i wariuję ,brak Mi chłopa ,któryś chętny ? Znajdziecie Mnie w lasku codzień po 20 ,Dam wszystkim takam rozgrzana

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Bezsens

Paker z AK (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Dziadzio lepiej by wnuki bawił albo piwko wypił na spacerze po wałach Kamienicy a nie w podróż łódką się wybiera. Albo kasę zamiast na pływanie dałby na zadaszenie kwadrata koło lasku przy Cerfurze...rozwiń całość

Dziadzio lepiej by wnuki bawił albo piwko wypił na spacerze po wałach Kamienicy a nie w podróż łódką się wybiera. Albo kasę zamiast na pływanie dałby na zadaszenie kwadrata koło lasku przy Cerfurze by jak pada deszcz można spokojnie wypić piwo i porozmawiać z ciekawymi osobami zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?