Andrzej Jakóbiec nie żyje

RedakcjaZaktualizowano 
Andrzej Jakóbiec, trębacz, wokalista, lider zespołu Old Metropolitan Band, zmarł nagle w sobotę. We wrześniu skończył 62 lata.

Urwana fraza trąbki

   Był, i pozostanie, jednym z legendarnych muzyków jazzowych Krakowa. Tę legendę tworzył od lat 60., kiedy to trafił do - od lat nieistniejącego - Jazz Klubu Helikon. Był tam barmanem, wykidajłą, sprzątaczką, a i sracz dziadkiem... - jak wyliczał bez ogródek, gdy rozmawialiśmy dwa lata temu, przy okazji 35-lecia zespołu Old Metropolitan Band. Bo Andrzej, poza tym, że był świetnym muzykiem, był i uroczym, pełnym dowcipu człowiekiem. Tak w życiu, jak i w muzyce, którą uprawiał z "Oldami". Dawał temu wyraz, aranżując muzykę, w konferansjerce, jak i w pisanych do rozmaitych melodii tekstach. By przywołać choćby ten: Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin...
   Do muzyki ciągnęło go już jako nastolatka; zafascynowany Louisem Armstrongiem grywał na gitarze, na perkusji, aż wreszcie przehandlował rower i zdobył wymarzoną trąbkę.
   Ale dopiero w 1968 r. zaczęło się granie na poważnie; powstał Old Metropolitan Band, zespół, który szybko zaczął zdobywać kolejne trofea: na wrocławskim Jazzie nad Odrą, na Międzynarodowym Festiwalu Jazzowym w Doetincham w Holandii, na Międzynarodowym Festiwalu Jazzu Amatorskiego w Zurychu, w czechosłowackim Prerov, w San Sebastian.
   Zespół szybko też nagrał płytę w prestiżowej serii Polskich Nagrań "Polish Jazz", krążek nosił tytuł "Time machine" - jak i otwierająca go kompozycja lidera. Album zawierał międzywojenne szlagiery Henryka Warsa, polskie melodie ludowe i "Arię Skołuby" Moniuszki, i utwory stricte jazzowe. Tak będzie i na kolejnych płytach - tych wydawanych w Niemczech, gdzie "Oldy" często występowały, i na kompakcie "Jambulaya", który zespół wydał na swe 30-lecie - z najpopularniejszymi swymi przebojami. Bo w tej muzyce splatały się dźwięki Nowego Orleanu z muzyką Podhala, szlagiery Ordonki z ludową piosenką "Dwa serduszka, cztery oczy" i romansem "Oczy czarne". A wszystko scalał swą trąbką, swym śpiewem i poczuciem humoru Andrzej Jakóbiec. "Element zabawy jest ważny" - tłumaczył mi dwa lata temu, przywołując Armstronga, który również bawił się jazzem, żartował z publicznością. "Ja to robię bardziej podświadomie, na estradzie jestem jak w domu, gdybym zachowywał się inaczej, byłoby to sztuczne" - wyjaśniał.
   Do legendy już przeszło wspomnienie, jak na świnoujskiej FAMIE krakowscy muzycy w rytm "Down By The Riversade" poprowadzili Chór Politechniki Szczecińskiej w głąb Bałtyku... Bo Jakóbiec z OMB wpisał się i w dzieje kultury środowiska akademickiego, by przywołać Studenckie Festiwale Piosenki, na których często zespół występował, a to grając festiwalowy sygnał, a to akompaniując śpiewającym. Pamiętam, jak istotnie wpłynął na kształt piosenki Renaty Kretówny "Ekscentrycy".
   Od 12 lat Andrzej Jakóbiec miał też swój klub jazzowy Kornet, gdzie "Oldy" stale grały. Jeszcze w piątek bawiły muzyką słuchaczy... Tam też rozbrzmiewał evergreen Armstronga "What A Wonderful World", który Andrzej opatrzył tekstem: Czasu snuje się nić/ jakże pięknie jest żyć/ i uśmiechu jest wart/ ten nasz cudowny świat.
   Gdy na początku 2004 r. zmarł Jerzy Skarżyński, wybitny scenograf, ale też znawca i miłośnik jazzu, poprosiłem Andrzeja Jakóbca, by jego "Oldy" pożegnały na cmentarzu tego nestora krakowskich jazzfanów. Teraz zagrają liderowi i przyjacielowi. Przyjdą też i inni jazzmani. Bo przecież całe życie Andrzeja wypełniała muzyka, zatem trudno, by opuszczał "_ten nasz cudowny świat" _bez niej...
WACŁAW KRUPIŃSKI

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3