Andrzej Wawrzyk złapany na dopingu! Nie odbędzie się jego walka o pas mistrza świata

Krzysztof Kawa
Andrzej Wawrzyk podczas przygotowań do walki
Andrzej Wawrzyk podczas przygotowań do walki Przemyslaw Swiderski
Krakowski pięściarz Andrzej Wawrzyk wpadł na dopingu - wynika z informacji badającej go przed kilkoma dniami agencji VADA (Voluntary Anti-Doping Association). Polak ma prawo zwrócenia się o badanie próbki B. Na razie nie podjął decyzji.

Jako pierwszy o sprawie poinformował na Twitterze dziennikarz ESPN Dan Rafael. Powołał się na list od prezydent VADA Margaret Goodman, która ujawniła, że zakazana substancja została wykryta w moczu Polaka po badaniu przeprowadzonym w Warszawie w dniach 15 i 16 stycznia.

W organizmie Wawrzyka wykryto steryd anaboliczny stanozolol. To środek znany zawodowym sportowcom od kilkudziesięciu lat, wykryto go np. u słynnego kanadyjskiego sprintera Bena Johnsona. Podaje się go w zastrzykach domięśniowych lub w formie tabletek. Efektem jest m.in. przyrost siły i oraz masy mięśni.

Trener Fiodor Łapin twierdzi, że jest w szoku. Kilkanaście dni temu w magazynie "Puncher" na antenie Polsatu Sport zarzekał się, że prowadzeni przez niego pięściarze nie stosują dopingu. - Jeżeli wszystkie wyniki potwierdzą, że w jego organizmie jest ten środek, to prawdopodobnie się rozstaniemy z Andrzejem. Dopóki są jednak różne sposoby na sprawdzenie tego, to walczymy - powiedział portalowi Onet.pl.

Jeśli potwierdzą się doniesienia, pojedynek Wawrzyka z mistrzem świata Deontayem Wilderem zaplanowany na 25 lutego w Alabamie na pewno zostanie odwołany.

Dan Rafael napisał na stronie ESPN, że menedżer Wildera Lou DiBella już poszukuje zastępcy na miejsce Wawrzyka. - Gdy tylko pojawiła się informacja o pozytywnym teście rywala, natychmiast zadzwoniło do mnie kilku promotorów proponując swoich pięściarzy. Siedzę teraz nad moim iPadem, przeglądam rankingi i walki na YouTube, usiłując ustalić, kto mógłby być nowym przeciwnikiem dla Deontaya - powiedział DiBella.

Do podobnej sytuacji doszło w maju ubiegłego roku, gdy Wilder miał walczyć z Aleksandrem Powietkinem. Wtedy Rosjanin został złapany na dopingu (wykryto meldonium) na dwa tygodnie przed walką i została ona odwołana.

Jedno jest pewne - na gali 25 lutego w Birmingham nowym rywalem nie będzie Artur Szpilka, gdyż dokładnie przed rokiem Wilder ciężko go znokautował. "Szpila" miał wprawdzie wystąpić w Alabamie, lecz jego pojedynek z Dominikiem Breazeale'em nie dojdzie do skutku, gdyż telewizja Fox wolała, by z Amerykaninem zmierzył się inny Polak, Izu Ugonoh.

Pani z VADA z wizytą u Andrzeja Wawrzyka

Kilka dni temu opisywaliśmy wizytę w mieszkaniu Wawrzyka funkcjonariuszki VADA z Portugalii. Krakowianin pochwalił się kontrolą na Facebooku, załączając nawet zdjęcie protokołu. Dowcipkował, dając do zrozumienia, że nie boi się żadnych kontroli, gdyż jest czysty.

To już kolejny przypadek dopingu wśród polskich pięściarzy w ciągu ostatnich tygodni. Na początku stycznia zostali złapani dwaj bokserzy wagi junior ciężkiej): Michał Cieślak i Nikodem Jeżewski. Ten pierwszy przyznał się do wzięcia zakazanych substancji, ale utrzymuje, że uczynił to nieświadomie.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie