Anonimowe wynalazki i odkrycia. Smutny los polskich wynalazków

Liliana Sonik
W odpowiednio wyposażonej klinice stomatologicznej z wykwalifikowanym personelem sprawa jest banalnie prosta. Pobiera się od pacjenta krew, odsącza w odpowiedniej wirówce, a z otrzymanego w ten sposób osocza lekarz robi „opatrunek”. Wszystko trwa nie dłużej, niż godzinę, a efekty są spektakularne. Niegojące się ubytki kości, galopująca paradontoza, czy inne oporne na leczenie przypadłości znikają niemal w mgnieniu oka. Pytałam znajomego dentystę, kto tę metodę wymyślił. Nie wiedział.

Gdyby nie wynalazki i odkrycia nasze życie wyglądałoby inaczej. Pamiętamy o wielkich odkrywcach i wynalazcach, ale ważne są też udogodnienia z pozoru drobne. Im takich więcej, tym lepiej dla świata i dla nas. Pomagają i przynoszą wymierne zyski.

Tylko z obszarów dotyczących zdrowia przykładów jest mnóstwo. Najbardziej zdumiewający dotyczy talidomidu. Starsi Czytelnicy pamiętają zapewne tę złowieszczą nazwę - talidomid. W latach 60. uważano, że jako środek przeciwbólowy i nasenny może być podawany kobietom w ciąży. W efekcie na świat przyszło 8 tysięcy dzieci z potwornymi wadami. Nic dziwnego, że przez dekady sama nazwa budziła grozę. Do tego stopnia, że o talidomidzie chciano zapomnieć. Aż w latach 90. ktoś postanowił raz jeszcze przebadać tę substancję. I okazało się, że talidomid zmniejsza ryzyko odrzutu przeszczepów, a jednocześnie jest immunomodulatorem o właściwościach przeciwnowotworowych. Obecnie stosowany jest z wielką skutecznością w leczeniu nowotworów krwi.

Doskonale wiemy kto zsyntetyzował bortezomib. Chodzi o „chemię” z powodzeniem stosowaną w leczeniu niektórych nowotworów. Skuteczność, skutecznością, a skutki uboczne tej terapii bardzo przykre. Aż pewien amerykański lekarz wymyślił, że zamiast podawać bortezomib dożylnie, można robić podskórne zastrzyki. Okazało się to pomysłem genialnym. Nie tracąc skuteczności lekarstwo przestało być doświadczeniem piekielnym. Chorzy nawet nie wiedzą, komu zawdzięczają uwolnienie od męczarni. Moim zdaniem temu Amerykaninowi należy się miejsce na liście anonimowych dobroczyńców ludzkości.

Wprawdzie nie w kwestii zdrowia i życia, tylko komfortu, znakomite efekty przynosi malutka tarcza ścierna stosowana przez niektórych podologów. Trzeba ją jednak sprowadzać z Wielkiej Brytanii; u nas nikt czegoś podobnego nie wymyślił, ani nie opatentował. Tymczasem podologia stała się dziedziną z obszaru nauk medycznych, więc wybierając się do pedikurzysty, można trafić na magistra. Jeśli kogoś to śmieszy, nie ma racji. Ludzi żyjących w wiecznym dyskomforcie i bólu z powodu chorób i deformacji stóp jest miliony, a dermatolog, chirurg, czy diabetolog zajmują się problemem w przypadku ostrego kryzysu – i każdy ze swojego punktu. Pojawienie się więc dobrze przygotowanych do zawodu specjalistów – podologów - to dobra wiadomość.

Żeby nowatorskie rozwiązanie mogło nam służyć, trzeba je przetestować tysiące razy, a potem jeszcze zapoznać z nim innych profesjonalistów lub znaleźć producenta. W Polsce ten łańcuch się sypie. Wiele osób wiązało ogromne nadzieje z inteligentnym wózkiem inwalidzkim, który dawał możliwość sterowania za pomocą ruchu gałek ocznych. Technologia autorstwa Patryka Arłamowskiego i Kamili Rudnickiej dostała laury najlepszego wynalazku roku 2014. I co? Nic. Cisza. Mógłby to atrakcyjny polski towar eksportowy. Minęło 6 lat. Ktoś coś słyszał o dalszych losach urządzenia, które mogło odmienić życie sparaliżowanych ludzi na całym świecie?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie