reklama

Antypolskie dziury w jezdni

RedakcjaZaktualizowano 
Książka skierowana jest do osób dojrzałych, jest poważną pozycją i nie jest prawdą opinia, że autor przedstawia temat Holocaustu w "komiksowy" sposób - jeżeli przez słowo komiksowy mamy rozumieć uproszczenie tematu, styl przedstawienia tani czy jarmarczny. Chcieliśmy zaznaczyć, że komiks Arta Spiegelmana został wydany w 25 krajach świata, w kilkudziesięciu milionach egzemplarzy i jest pierwszą pozycją tego typu, która zdobyła w 1992 roku Nagrodę Pulitzera. Natomiast w Polsce przez kilkanaście lat nie mogła znaleźć swej drogi do polskiego czytelnika - ze względu na swoją rzekomą antypolskość i obawy wydawców przed protestami osób, które nawet nie przeczytają tej książki, tylko swój krytyczny osąd przyjmą z góry od osób trzecich.

Listy, polemiki...

 Książka pt. "Maus. Historia Ocalałego" Arta Spiegelmana, którą wydaliśmy na polskim rynku (w kwietniu I tom pt. "Mój ojciec krwawi historią", a na przełomie czerwca i lipca II tom pt. "I tu się zaczęły moje kłopoty") jest pozycją, której nie należy lekceważyć i bezmyślnie krytykować. Jeżeli ktoś sięga po ten komiks jedynie po to, żeby potwierdzić swoje wewnętrzne błędne przekonania, fobie, a także by zrobić trochę szumu w mediach koło swojej osoby, to postępuje niesłusznie.
 Wraz z ukazaniem się I tomu w kwietniu tego roku, we wszystkich znaczących tygodnikach ("Polityka", "Wprost", "Tygodnik Powszechny"), pismach młodzieżowych i gazetach codziennych pojawiły się bardzo pozytywne i dogłębne recenzje o książce. To przykre, że grupa kilkunastu osób wykorzystuje ten komiks do zaistnienia w mediach. "Dziennik Polski" już dwukrotnie informował na swoich łamach o protestach tej samej grupy. Jeżeli dyskusja o tej książce ma przebiegać w bardzo powierzchowny sposób, nie skupiając się na treści, którą z sobą niesie, a jedynie na formie i przyjętej przez artystę konwencji i jeżeli stąd ma wynikać jego "antypolskość", to z naszej strony możemy tylko stwierdzić, że antypolskie są dziury w jezdni.
Andrzej i Marek Rabenda
Wydawnictwo POST

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3