reklama

Armstrong: Alberto jest najlepszy

RPZaktualizowano 
Kolarze wjechali w Alpy i od razu zrobiło się ciekawiej. Alberto Contador, główny kandydat do zwycięstwa, odjechał wczoraj rywalom i wywalczył żółtą koszulkę lidera. Czy to już koniec marzeń Lance'a Armstronga o triumfie w Paryżu?

TOUR DE FRANCE. Contador zaatkował 6 kilometrów przed metą na wzniesieniu przed Verbier. I w wielkim stylu wywalczył żółtą koszulkę.

I tak, i nie - bo mimo awansu na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej (strata - 1 minuta i 37 sekund) wciąż nie wiemy, w jakiej dokładnie formie jest Amerykanin. Wczoraj okazało się jednak, że niemal wszyscy najgroźniejsi przeciwnicy przyjechali na metę przed nim - nie tylko Contador, ale też bracia Schleckowie, Sastre i Evans, a także inny kolega z ekipy Astana, Kloeden. To o tyle znamienne, że Niemiec, który stawał już na podium Touru, tym razem jest pomocnikiem Armstronga. I to on wspomagał go wczoraj na ostatnim, 8-kilometrowym wzniesieniu przed Verbier.
Bernard Hinault, były 5-krotny zwycięzca Touru, komentujący wyścig dla francuskiej telewizji, nie ma wątpliwości: - Ten etap pokazał, że Armstrong nie jest już taki mocny. A Contador wykorzystał swoją szansę. W sytuacji, gdy kierownictwo ekipy stawiało raczej na Amerykanina, to ważne, bo liderem jest teraz Hiszpan. Powiem nawet więcej - niezależnie od tego, co się stanie, na miejscu Contadora zmieniłbym grupę po zakończeniu sezonu.
Armstrong przyznał się do porażki, ale z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. - Alberto mógł pokazać, że jest aktualnie najlepszy. A ja, no cóż, naprawdę miałem trudności na ostatnim podjeździe - powiedział wczoraj na mecie "boss", wspierany w ostatnich dniach przez swojego przyjaciela, aktora Robina Williamsa, który jeździł w... autokarze Astany.
- Nie jesteśmy najlepszymi kolegami na świecie, to prawda. Ale nie jest też najgorzej. W końcu obydwaj chcemy wygrać ten wyścig - mówi natomiast Contador. Wczoraj było widać, że jest naprawdę zdeterminowany, aby pokonać rywali na ważnym, górskim etapie. Zaatakował 6 kilometrów przed metą, zostawiając w tyle m.in. Evansa, Wigginsa i kolegów z Astany. Kroku próbowali mu dotrzymać bracia Schleckowie, ale ani Andy, ani Franck nie dali rady. Ważny jest jednak inny sygnał, który wysłali kolarze Saxo-Banku - że obydwaj będą liczyć się w końcowej rozgrywce, czyli w trzech etapach, które zadecydują o tegorocznej klasyfikacji. W środę kolarze będą wspinać się pod Le Grand-Bornand, w czwartek czeka ich czasówka, a w sobotę "etap prawdy" - z metą na legendarnej górze Mont Ventoux. Jeszcze wiele może się zdarzyć, choć dzisiaj trudno sobie wyobrazić, aby ktokolwiek był w stanie zagrozić Alberto Contadorowi.
W sobotę, podczas jazdy do Besancon, peleton okrył się żałobą, bo na trasie zmarła 60-letnia kobieta, która chciała przejść przez jezdnię i została potrącona przez motocyklistę gwardii republikańskiej. Oprócz niej obrażenia doznały jeszcze dwie inne osoby, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wielkim przegranym tego etapu jest Mark Cavendish, który wprawdzie najszybciej finiszował z peletonu, ale nie zachował toru jazdy, został zdeklasowany i stracił cenne punkty w walce z Norwegiem Hushovdem o zwycięstwo w klasyfikacji sprinterów.
Także w sobotę policja ujawniła, że dzień wcześniej młodzi chłopcy... strzelali z wiatrówki do kolarzy. Wśród poszkodowanych byli Nowozelandczyk Julian Dean oraz Hiszpan Oscar Freire. Temu ostatniemu, byłego trzykrotnemu mistrzowi świata, z nogi wyjęto śrut.
WYNIKI
14. etap (Colmar - Besancon; 199 km): 1. Siergiej Iwanow (Rosja/Katiusza) 4:37.46, 2. Nicolas Roche (Irlandia/AG2R) strata 16 s, 3. Hayden Roulston (Nowa Zelandia/Cervelo) ten sam czas... 106. Marcin Sapa (Polska/Lampre) 5.36.
15. etap (Pontalier - Verbier; 207 km): 1. Alberto Contador (Hiszpania/Astana) 5:03.58, 2. Andy Schleck (Luksemburg/Saxo-Bank) strata 43 s, 3. Vincenzo Nibali (Włochy/Liquigas) 1.03, 4. Frank Schleck (Luksemburg/Saxo-Bank) 1.06, 5. Bradley Wiggins (W. Brytania/Garmin), 6. Carlos Sastre (Hiszpania/Cervelo) wszyscy ten sam czas, 7. Cadel Evans (Australia/Silence-Lotto) 1.26, 8. Andreas Kloeden (Niemcy/Astana) 1.29, 9. Lance Armstrong (USA/Astana) 1.35, 10. Kim Kirchen (Luksemburg/Columbia) 1.55... 151. Sapa 18.12.
Klasyfikacja generalna: 1. Contador 63:17.56, 2. Armstrong strata 1.37, 3. Wiggins 1.46, 4. Kloeden 2.17, 5. Schleck 2.26... 142. Sapa 1:51.40.
(RP)

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3