Astronom śledczy

Redakcja
Obserwacje astronomiczne prowadzone są z ogromną precyzją. Szczegółowe obliczenia pozwalają na uzyskanie wielu informacji, które - jak się okazuje - mogą być niezwykle przydatne podczas prowadzenia śledztwa lub dochodzenia. Pomocy astronomów szukają też czasami adwokaci broniący swoich klientów w sądzie.

Oczy w niebie, nogi na ziemi, pieniądze w portfelu

Spoglądanie w niebo może być niezłym sposobem zarabiania, czego dowodzą usługi oferowane od niedawna przez kanadyjskich studentów astronomii. Pomagają oni policji i firmom ubezpieczeniowym w wyjaśnianiu okoliczności przestępstwa lub wypadku.
 Główny problem, z jakim do młodych naukowców zwracają się policjanci, dotyczy określenia dokładnej pozycji Słońca lub Księżyca w danym miejscu o danej godzinie. Zdarza się, że informacje podane przez astronomów mają rozstrzygające znaczenie.
 - Jeśli na przykład sprawca wypadku drogowego twierdzi, że nie widział pojazdu, z którym się zderzył, gdyż słońce świeciło mu prosto w oczy, firma ubezpieczeniowa lub policja zwraca się do nas z prośbą o zweryfikowanie jego słów - mówi Tracy Webb, szef założonego przy Uniwersytecie w Toronto stowarzyszenia, zrzeszającego absolwentów z tamtejszego wydziału astronomii. Organizacja ta uruchomiła specjalną usługę o nazwie Sun Angles ("Kąty słoneczne"), z której skorzystało już kilkudziesięciu klientów.
 - Na podstawie takich danych, jak: aktualna pozycja Ziemi względem Słońca, dokładny czas zdarzenia oraz warunki pogodowe, możemy precyzyjnie obliczyć, skąd i pod jakim kątem padały promienie słoneczne w danym miejscu lub określić pozycję Księżyca oraz jego wygląd i jasność - mówi Webb.
 Jedna ze spraw kryminalnych, z którą zetknęli się astronomowie, związana była z rozstrzygnięciem rozbieżności dotyczących możliwości rozpoznania sprawcy przestępstwa, do którego doszło w nocy. Świadek twierdził, że w poświacie księżycowej dokładnie widział twarz przestępcy oraz jego sylwetkę. Obrońcy podważali jednak ten fragment zeznania. Prokurator zwrócił się do ekspertów o podanie dokładnej pozycji Księżyca oraz oszacowanie, jakie mogło być natężenie jego światła w momencie dokonywania przestępstwa.
 Z usług naukowców z Toronto, którzy przede wszystkim zajmują się swoją pracą badawczą, korzystają również stowarzyszenia religijne, potrzebujące precyzyjnych informacji o rozmaitych zjawiskach astronomicznych. Kolejna grupa "interesantów" to poszukiwacze niezidentyfikowanych obiektów latających. - Po wykonaniu obliczeń okazuje się, że większość UFO to planety lub gwiazdy, która akurat o tej porze roku są lepiej widoczne na niebie - mówi Webb.
 Gdyby któryś z Czytelników chciał świadczyć podobne usługi w Polsce, może warto, by wiedział, ile liczą sobie za swoją pracę kanadyjscy doktoranci. Jak informuje Webb, standardowe zamówienie kosztuje 60 dolarów. Cena ta może ulec zwiększeniu lub zmniejszeniu, w zależności od stopnia trudności analizy. Nie są to może "astronomiczne" sumy, ale jeśli dodamy, że czas wykonania zwykłego zamówienia wynosi średnio dwie godziny, zarobek wydaje się godziwy.
 Większość pieniędzy otrzymuje osoba wykonująca zlecenie, drobna reszta idzie na potrzeby stowarzyszenia, które za te fundusze urządza rozmaite imprezy dla swoich członków, łącząc w ten sposób przyjemne z pożytecznym. Jak się okazuje, kanadyjscy astronomowie, choć zapatrzeni w niebo, potrafią twardo stąpać po ziemi.

(SN)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie