Autograf hejnalisty

MM
- Byliśmy już na wielu wieżach w Polsce i Europie, ostatnio w Pradze - a jeszcze nigdy na naszej, krakowskiej - mówiła nam rodzina państwa Anielskich z Krakowa. - Staliśmy prawie dwie godziny na dole, bo akurat było przerwa w zwiedzaniu na czas odgrywania hejnału w południe dla radia (wtedy grupy nie wchodzą na górę), ale było warto. Na szczycie wieży zajrzeliśmy do hejnalisty, który właśnie odpoczywał, kupiliśmy też jego zdjęcie i poprosiliśmy o autograf.

Trzeba jeszcze bardziej się postarać

   Bardzo się podobało na hejnalicy krakowianom i turystom, którzy zdecydowali się podczas minionej soboty i niedzieli wdrapać na wieżę i zobaczyć Kraków z góry. U jej stóp, gdzie wydawano w tych dniach darmowe karty wstępu, ustawiała się długa kolejka.
   Wyższą wieżę kościoła Mariackiego otwarto dla zwiedzających w ramach obchodów Dnia Solidarności Miast Światowego Dziedzictwa, do których organizacji należy Kraków, wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. Miasto podczas tego dorocznego święta zaprosiło do odwiedzenia odnowionej Bazyliki Mariackiej; zaprasza też - jeszcze do 15 września - na wystawę pokazującą dwie wielkie restauracje kościoła - z lat 1889-90 i ostatnią, dwudziestowieczną, z lat 90.
   Na wieżę kościoła można wchodzić jeszcze do niedzieli 16 września - ale wejście będzie już płatne. Bilety wstępu można nabywać w kasie bazyliki, po 10 zł. Dochód z biletów zostanie przeznaczony na pomoc powodzianom. Wejść na wieżę od poniedziałku do piątku można w godz. 9 - 18, a w niedzielę - 14 - 18. Na szczycie wieży grupom (po 10 osób) przewodnik przedstawia legendę hejnału i jego historyczne losy. Można się dowiedzieć, że hejnał zawsze odgrywał mężczyzna - raz tylko, w 1993 r., zrobiła to kobieta, studentka Akademii Muzycznej Anna Kula, ubrana w mundur strażacki. Można zobaczyć tubę, która służy do "zbierania" dźwięku hejnału podczas transmisji radiowych.
   Zwiedzający często pytali, czy hejnaliści mają ubikację
- przewodniczka pokazywała, że jest takowa na szczycie wieży. - Mam też wersalkę, stoliczek, kuchenkę, grzejnik, telewizor, od niedawna mamy nowe szafki - wszystko, co potrzebne - pokazywał nam dyżurujący w niedzielę st. strażak Jan Boroń, hejnalista od 10 lat. Przyznał, że obecność zwiedzających na wieży jest pewnym utrudnieniem w odgrywaniu hejnału: trzeba jeszcze bardziej się postarać, bo z bliska słuchacze mogliby przecież usłyszeć nawet drobny fałsz...
   (MM)

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie