AZS UMCS Lublin ponownie najlepszy w PZLA Drużynowych Mistrzostwach Polski w lekkiej atletyce

PS
Malwina Kopron (od lewej) i Małgorzata Hołub-Kowalik poprowadziły AZS UMCS Lublin do drużynowego mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce
Malwina Kopron (od lewej) i Małgorzata Hołub-Kowalik poprowadziły AZS UMCS Lublin do drużynowego mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce Rafał Oleksiewicz
Lekkoatleci AZS UMCS Lublin zwyciężyli w finale Drużynowych Mistrzostw Polski, które odbyły się w Lublinie. Gospodarze wygrali siedem z dwudziestu jeden konkurencji i z przewagą dwudziestu punktów wyprzedzili na podium ekipę Podlasia Białystok. Brązowy medal wywalczyła drużyna AZS AWF Warszawa.

– Ten start przed swoją publicznością był bardzo miły, dlatego potraktowałam go bardzo poważnie, bo chciałam podziękować kibicom za wsparcie. W Tokio kibiców nie mogło być, ale dostawaliśmy, choćby w internetowych wpisach, bardzo duże wsparcie. Czytając te wiadomości czułam wielką motywację i aż ciepło się robiło na sercu. Na odpoczynek nie było czasu, bo jesteśmy zapraszani na wszystkie spotkania, gdzie ludzie cieszą się tymi medalami razem z nami. To jest naprawdę cudowne i bardzo miłe. Nie mam serca odmawiać, bo wszyscy przeżywają te medale razem z nami – mówiła Małgorzata Hołub-Kowalik z AZS UMCS. Mistrzyni i wicemistrzyni olimpijska w biegach sztafetowych wygrała w Lublinie bieg na 400 metrów, a także pobiegła w zwycięskiej sztafecie mieszanej 4x400 metrów.

Na lubelskiej bieżni błyszczał też inny członek złotej sztafety mieszanej z Tokio Dariusz Kowaluk (AZS AWF Warszawa), który wygrał rywalizację nie tylko na 400 metrów, ale również na dystansie czterokrotnie krótszym.

– Zamierzenie było takie, by na 400 metrów pobiec i tylko wygrać, a bardziej skupić się na stu metrach. Dawno nie biegałem setki, myślałem, że czterysetka da mi się bardziej we znaki, a tu okazało się, że wygrałem i jeszcze na koniec sezonu wpadł rekord życiowy. Jestem bardzo zadowolony i nie chcę kończyć tego szczęśliwego sezonu. Planowaliśmy kończyć 5 września startem we Włoszech, ale pojawiła się propozycja, żeby jeszcze 12 września wystartować w Gliwicach. Pewnie wtedy skończę sezon – mówił szczęśliwy Kowaluk.

Olimpijscy medaliści pewnie zwyciężyli także w konkursach rzutu młotem – mistrz z Tokio Wojciech Nowicki (Podlasie Białystok) wśród mężczyzn i brązowa medalistka igrzysk Malwina Kopron (AZS UMCS Lublin) wśród kobiet.

– Pojawia się małe zmęczenie i widać po wynikach, że forma uciekła. Mam bardzo dużo zajęć, z których trzeba się wywiązać. Ale bardzo się cieszę, że one są. Dziś z trudem rzuciłem 76 i pół metra, ale najważniejsze, że zdobyłem punkty dla drużyny, bo to dzisiaj było najważniejsze. Ciężko mieć regularny trening, ale takie jest życie po sukcesie. Z tym trzeba sobie poradzić. Najważniejsze, że na imprezie docelowej udało się zrobić to, co zrobiłem – komentował Nowicki.

– Tutaj są moi kibice, moi przyjaciele, moja rodzina i bardzo się cieszę, że Drużynowe Mistrzostwa Polski są na ziemi lubelskiej. Serce mi się raduje, gdy widzę pełne trybuny, bo po Tokio rzeczywiście było nam przykro. Wiele osób mi gratuluje, wiele osób cieszy się razem ze mną z tego medalu. Fajnie, że przyszło dużo osób. Organizacja na Lubelszczyźnie stoi na bardzo wysokim poziomie i mam nadzieję, że za rok też się tutaj spotkamy – mówiła Kopron.

Brązowa medalistka igrzysk w Tokio nie ukrywała, że jest już bardzo zmęczona, zwłaszcza psychicznie, sezonem. – Na to, jak trenuję, to z tego wyniku jestem bardzo zadowolona. Ja bardzo nie lubię trenować na pół gwizdka, ale teraz nie ma po prostu innego wyjścia. Trzeba celebrować ten sukces w Tokio. Od dwóch tygodni czekamy, żeby odpocząć. Znajomi ciągną mnie, żebyśmy polecieli gdzieś w ciepłe kraje. W niedzielę jeszcze startuję w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Chorzowie i kończę już ten wspaniały sezon. Pod koniec września na pewno gdzieś się wybiorę – dodała.

W sumie w Lublinie rozegrano dwadzieścia jeden konkurencji – po dziesięć wśród kobiet i mężczyzn oraz sztafetę mieszaną 4x400 metrów. Wśród pań na najwyższym stopniu podium stanęły: Marlena Gola (100 metrów, Podlasie Białystok), Klaudia Siciarz (100 metrów przez płotki, AZS AWF Kraków), Katarzyna Martyna (400 metrów przez płotki, AZS AWF Kraków), Klaudia Kardasz (pchnięcie kulą, Podlasie), Karolina Młodawska (trójskok, AZS UMCS Lublin), Anna Wielgosz (800 metrów, AZS UMCS), Małgorzata Hołub-Kowalik (400 metrów, AZS UMCS), Malwina Kopron (rzut młotem, AZS UMCS), Wiktoria Miąso (skok wzwyż, AZS UMCS) i Aleksandra Płocińska (1500 metrów, AZS Politechniki Opolskiej).

Z kolei wśród panów zwyciężyli: Andrzej Kuch (skok w dal, AZS UMCS), Dariusz Kowaluk (100 metrów, 400 metrów, AZS AWF Warszawa), Jakub Bujak (110 metrów przez płotki, AZS Politechniki Opolskiej), Wojciech Nowicki (rzut młotem, Podlasie), Norbert Kobielski (skok wzwyż, Agros Zamość), Bartosz Dudek (400 metrów przez płotki, Podlasie), Jakub Szkudlarek (800 metrów, RKS Łódź), Piotr Goździewicz (pchnięcie kulą, AZS AWF Warszawa) i Filip Ostrowski (1500 metrów, RKS Łódź). W sztafecie mieszanej 4x400 metrów najlepszy był AZS UMCS Lublin w składzie Cezary Mirosław, Alicja Wrona, Andrzej Jaros i Małgorzata Hołub-Kowalik.
Kolejny raz rywalizacja najlepszych drużyn w Polsce odbyła się w Lublinie. Organizatorem mistrzostw był Polski Związek Lekkiej Atletyki wraz z miastem Lublin, a rolę operatora powierzono AZS Lublin.

– To jest jedna z pierwszych okazji, by zobaczyć po igrzyskach najlepszych z najlepszych, w tym zawodników, którzy reprezentowali na igrzyskach miasto Lublin i województwo lubelskie. Inwestujemy w szkolenie, w zawodników, w kluby sportowe, a z drugiej strony w infrastrukturę sportową. To pozwala nam organizować najważniejsze i największe wydarzenia. Dziękuję Polskiemu Związkowi Lekkiej Atletyki, że kolejny raz nam zaufał i te duże wydarzenia goszczą w Lublinie – mówiła Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępca prezydenta miasta Lublina.

– Jesteśmy dumni, że sportowcy z Lubelskiego odnieśli ten sukces razem z reprezentacją Polski. Trzy medale to jest fenomenalny rezultat, gdy popatrzy się na liczbę wszystkich polskich medali. Cieszymy się, że lekkoatletyka, jako królowa sportu, stanęła na wysokości zadania. Stadion jest piękny, nowoczesny i wydaje mi się, że te mistrzostwa w Lublinie są dowodem na to, że lekkoatletyka w regionie ma się dobrze. I będzie się miała dobrze, bo sukcesy zawsze przyciągają dzieciaki do trenowania – dodał marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski, który wsparł organizację imprezy.

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Materiał oryginalny: AZS UMCS Lublin ponownie najlepszy w PZLA Drużynowych Mistrzostwach Polski w lekkiej atletyce - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie