Bagienko kontratakuje

Redakcja
Żyło się tak wygodnie, folwark świetnie działał,

MAREK MAJEWSKI

   od Pałacu po ratusz, dyrekcje i rady.
   Ciemna masa wyborców grzecznie żyrowała
   centralne i lokalne sitwy i układy.
   
   I mogło się wydawać, że nic się nie zmieni.
   Syndykat był mocarny, a inni potulni,
   bo najlepiej, jak wszyscy są w coś umoczeni.
   Każdy na swym poziomie, lecz w bagienku wspólnym.
   
   Aż nagle - gwałtu rety! Ktoś mieszać zaczyna.
   W dodatku komisyjnie! Grozi przesłuchanie!
   W bagienku aż zawrzało - Topić suk...!
   A przynajmniej umoczyć - zawsze smród zostanie.
   
   (To wyjaśnienie dla tych, których problem nęka,
   skąd te kontrolowane przecieki z bagienka.)
   
   Lecz co jest najsmutniejsze, to to, że w ogóle,
   choć może na powierzchni parę główek spadnie,
   to mieszanie nie dotknie tych, co siedzą w mule.
   Muł - beton uwłaszczony spokojnie śpi na dnie.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Pandemia nastraszyła Polaków, zaczęli się kupować ubezpieczenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.