Balice. "Żegnaj Andrzeju, służba zdana..." Pogrzeb strażaka, który zginął w akcji. Trumnę z biało-czerwoną flagą prowadzono w asyście straży

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Pogrzeb Andrzeja Puskarza, druha OSP Balice, który zginął pełniąc służbę
Pogrzeb Andrzeja Puskarza, druha OSP Balice, który zginął pełniąc służbę Anna Kaczmarz
Tłumy strażaków, VIP-ów oraz mieszkańców Balic i okolicy żegnały zmarłego podczas akcji strażaka Andrzeja Puskarza z OSP Balice. Trumnę okryto biało-czerwoną flagą. Pogrzeb miał charakter uroczystości państwowych z udziałem przedstawicieli administracji rządowej i samorządowej oraz kierownictwa Komendy Głównej PSP i strażaków z całej Polski, a szczególnie liczne delegacje z jednostek OSP.

W piątek 30 września 2022 roku przed godz. 11 od wprowadzenia Zmarłego do Kościoła Parafialnego św Rodziny w Balicach rozpoczęła się ceremonia pożegnania druha Andrzeja Puskarza. Zginął nocą z 26 na 27 września podczas akcji ratowniczej, gdy pospieszył na pomoc poszkodowanym w wypadku na autostradzie A4. Osierocił czworo dzieci. W tym samym wypadku ciężko ranna została jego żona Magdalena oraz poszkodowany był druh Damian Siekacz.

Msza pogrzebowa druha Andrzeja odbyła się w kościele w Balicach, potem orszak żałobników w strugach deszczu szedł za trumną Zmarłego Strażaka 4 kilometry na parafialny cmentarz w Morawicy na miejsce pochówku.

Są takie pogrzeby, na których tylko kamienie nie płaczą. Tak jak tutaj - wszyscy zebrani płaczą łzami lub sercem - mówił w kazaniu podczas mszy żałobnej ks. Stanisław Maślanka, kapelan straży pożarnych gminy Zabierzów.

Kaznodzieja podkreślał niezwykłe codzienne zaangażowanie strażaków w tym Andrzeja Puskarza w pomoc potrzebującym. - Gdy zawyje syrena niektórzy pomyślą o poszkodowanych, inni może westchną lub zmówią modlitwę. A strażacy, gdy słyszą syrenę wiedzą, że trzeba działać, coś zrobić, pomóc potrzebującym. To służenie innym jest jak gromadzenie oliwy z przypowieści o pannach rozsądnych i nieroztropnych czekających na pana młodego - mówił kapłan nawiązując do Ewangelii św. Mateusza czytanej w dniu pogrzebu. Tylko panny rozsądne miały ze sobą zapas oliwy i ze świecącymi lampami weszły na ucztę weselną.

Podczas uroczystości modlono się o życie wieczne dla Zmarłego, ale także za ranną podczas akcji, przebywającą w szpitalu jego żonę Magdalenę i poszkodowanego wówczas druha Damiana z OSP Balice.

Strażacy z Balic żegnając swojego kolegę Andrzeja Puskarza przypominali, że miał wiele talentów. Pracował jako listonosz, z wykształcenia był piekarzem, z zamiłowania cukiernikiem, konserwował instrumenty, a z pasji był strażakiem i duszą towarzystwa.
W szeregi OSP Balice Andrzej Puskarz i jego żona Magdalena wstąpili 21 sierpnia 2021 roku. To jednostka - jak mówią tutejsi strażacy - spod znaku autostrady A4. Dla Puskarzów remiza bardzo szybko stała się drugim domem, do którego przychodzili także z dziećmi.

Na uroczystości pogrzebowe list przysłał arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Przesłanie nadziei łączę z wdzięcznością dobremu Bogu za wszystkie dary, którymi obdarzył naszego zmarłego Brata. Proszę miłosiernego Boga, aby wyszedł naprzeciw świętej pamięci Andrzeja... - arcybiskup przekazał swoją modlitwę w liście do rodziny Zmarłego i uczestników uroczystości pogrzebowych.

Druh Andrzej Puszkarz został pośmiertnie odznaczony trzema odznaczeniami. Wojewoda małopolski Łukasz Kmita przekazał Złoty Krzyż Zasługi nadawany przez prezydenta RP. Wicemarszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka przekazał Złotą Odznakę Honorową Województwa Małopolskiego wzorowaną na krzyżu na Giewoncie. Prezes Związku OSP RP Waldemar Pawlak przekazał Krzyż Rycerski przyznawany przez Kapitułę Zarządu Głównego Związku OSP RP. Odznaki odebrała siostra Zmarłego.

Krzyżem Rycerskim zostaje odznaczony pośmiertnie druh Andrzej Puskarz za wyjątkowe poświęcenie, ale odznaczenie to otrzymują także ranni podczas tej samej akcji druhna Magdalena Puskarz, żona druha Andrzeja oraz poszkodowany w akcji druh Damian Siekacz. Dziś Andrzej Puszkarz zgromadził nas tu, jak na rekolekcjach, żeby przypominać, że dla społeczności bardzo ważne jest to strażackie przesłanie Bogu na chwałę, ludziom na pożytek - mówił podczas uroczystości żałobnych prezes Waldemar Pawlak. Podkreślał pełne poświecenia działania Zmarłego.

- Druhu Andrzeju dobrze zasłużyłeś się Polsce, spoczywaj w pokoju - powiedział prezes Zarządu Głównego Z OSP.

Przedstawiciele władz mówią, że zmarły druh Andrzej do końca wypełnił słowa przysięgi strażackiej: „Świadom podejmowanych obowiązków strażaka, uroczyście ślubuję być ofiarnym i mężnym w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego i wszelkiego mienia - nawet z narażeniem życia”.

Na koniec strażacy z OSP Balice pożegnali swojego kolegę mówiąc, że będzie im brakowało jego optymizmu, motywacji do pracy, zaangażowania w życie i funkcjonowanie jednostki, wspólnie pitych kaw i tych wspaniale pachnących rogali drożdżowych. Zakończyli strażackimi komendami - słowami: "Żegnaj! Andrzeju - służba zdana, służba przejęta, służba rozpoczęta!"

Bogaci w Rosji nie idą do wojska. Komentarz G. Kuczyńskiego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
[']
G
Gość
Tragedia, wielka tragedia. Czy można cokolwiek dodać? RIP.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie