Bartłomiej Dudzic: W meczu z Miedzią nie będzie nudy

Rozmawiał Łukasz Madej
Rozmowa z BARTŁOMIEJEM DUDZICEM, 28-letnim pomocnikiem I-ligowej Sandecji Nowy Sącz.

- W sobotę do Nowego Sącza przyjedzie Miedź Legnica.

- Będzie ciekawie. Miedź jest na fali, prezentuje dobrą, otwartą piłkę. A my na swoim boisku również chcemy grać do przodu. Kibice nie będą się nudzić. To bardzo ważny mecz. Jak wygramy, troszkę „dobijemy” do czołówki, do Chojniczanki. Ale jeśli przegramy, choć w ogóle nie chcę o tym myśleć, to może być różnie, ponieważ drużyny z miejsc 9.-10. mają tylko trzy, cztery punkty straty.

- Dla Pana sobotnie spotkanie będzie trochę jak derby Krakowa. Pan jest przecież byłym zawodnikiem Cracovii, a liderzy Miedzi Legnica: Łukasza Garguła i Wojciech Łobodziński - Wisły Kraków.

- Nie myślę o meczu w tym kontekście. Ale zgadza się, wcześniej spotykaliśmy się na boiskach ekstraklasy, jednak teraz życie toczy się inaczej. W każdym razie to bardzo dobrzy zawodnicy, mają bardzo duże doświadczenie, co też przekłada się na grę Miedzi.

- Przed sezonem zespół Ryszarda Tarasiewicza upatrywany był jako kandydat do awansu. Nadal nim jest?

- To poukładana drużyna. W klubie z Legnicy niczego nie brakuje pod względem finansowym, organizacyjnym. Ma dobrych, do tego znanych piłkarzy. Ten zespół jest budowany już od kilku lat i w końcu musi „wystrzelić”. Na pewno to jeden z kandydatów do walki o awans.

- W waszej szatni ciągle obowiązuje hasło: „Najważniejszy jest najbliższy mecz”?

- Tak, spotkaliśmy się w grupie, rozmawialiśmy na ten temat i uznaliśmy, że powinniśmy myśleć tylko o najbliższym meczu. Właśnie w taki sposób musimy się nastawiać, bo jak będziemy wybiegać za daleko w przód, mówić o wyższych celach, to można być tak, ze będziemy tracić punkty, przez własną głupotę. Dopiero zobaczymy, ile jesienią uzbieramy punktów, a zimą pomyślimy, co będzie troszkę dalej.

- W ostatniej kolejce wywalczyliście remis w Puławach.

- Zagraliśmy w tym spotkaniu słabo. Wisła jest jednak groźną drużyną. Można powiedzieć, że w tej chwili zrobiła się taka sytuacja, że większość ludzi wymaga od nas, abyśmy wygrywali w każdym meczu.

- Właśnie, jesienią niektórym osobom związanym z Sandecją apetyt wzrósł.

- To prawda. Przywieźliśmy remis z Puław, a niektórym ten wynik nie za bardzo pasuje. Troszkę trzeba te nastroje tonować. Cieszyć się, że w tej rundzie przegraliśmy mało meczów. To nie jest tak, że pojedziemy na przykład do Puław i na pewno zwyciężymy. Remis z Wisłą szanujemy. Teraz mamy dwa spotkania u siebie i będziemy chcieli zdobyć w nich sześć punktów.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie