Basz śladami Schumachera

Redakcja
Krakowski kartingowiec jest już mistrzem Polski, marzy o startach w Formule 1

To był wspaniały sezon dla młodziutkiego Karola Basza (team Ferro Żywiec Trade), który za kilkanaście dni skończy 13 lat. Krakowianin zdobył pierwszy tytuł mistrza Polski w kartingu (w klasie Kadet 60A), potwierdzając, że słusznie jest uznawany za jeden z największych talentów wśród polskich kierowców wyścigowych.
   Karol, dla którego był to dopiero drugi pełny sezon wyścigowy - niczym Michael Schumacher w Formule 1 - dominował na polskich torach. Pięć razy wygrał, a trzy razy był drugi, zdobywając upragniony tytuł. Te sukcesy zapowiadał już zeszły sezon, kiedy Karol zdobył wicemistrzostwo Polski w klasie Kadet 60A, walcząc jak równy z równym z chłopcami, którzy zaczęli ścigać się o trzy lata wcześniej.

Sukces zespołowy

   Nie byłoby tych sukcesów bez grupy osób, która od początku wspiera Karola w realizacji jego marzeń. Największymi kibicami są tata Rafał oraz mama Lucyna, a także siostra Katarzyna. To na barki rodziców spadło utrzymanie profesjonalnego zespołu kartingowego. To oni pocieszali małego Karola po pierwszych niepowodzeniach i jako pierwsi ściskali po zwycięstwach.
   Niezwykle szczęśliwa okazała się także wizyta na torze kartingowym "Motodrom" przy ul. św. Wawrzyńca kilka lat temu i bliska znajomość z szefującym tutaj Pawłem Miśkiewiczem. To on - jako jeden z pierwszych - dostrzegł talent Karola i namówił rodziców do rozpoczęcia przygotowań do profesjonalnych startów. Tu Karol stawiał pierwsze kroki w sporcie motorowym i przejeżdżał pierwsze okrążenia.
   To tu poznał swego wielkiego idola Roberta Kubicę, wielokrotnego mistrza Polski, który teraz z powodzeniem ściga się w Formule 3. Od niego Karol uczył się jazdy, z nim przejechał dziesiątki okrążeń, zdobywając umiejętności i doświadczenie. Dzięki poznaniu Kubicy Baszowie rozpoczęli współpracę z jednym z najlepszych mechaników od kartingu - Jerzym Wroną. Bez jego doskonale przygotowanych silników nie byłoby ani sukcesów Kubicy, ani Basza. Karol zaprzyjaźnił się także z nieco starszym Hubertem Cebulskim (team Karcher AAT RenKar) z Niepołomic, również znakomitym zawodnikiem kartingowym i mistrzem Polski, którego tata Bogdan często niósł na torze przyjacielską pomoc.

Żyje wyścigami

   Nie byłoby tych sukcesów bez pasji Karola. Chłopiec żyje wyścigami. W zeszytach rysuje tory, po których ściga się w myślach, na półce w pokoju ustawił rząd wypolerowanych pucharów, a na ścianie zawiesił kalendarz ze swym idolem Michaelem Schumacherem. Karol trenuje także ostro na komputerze, na którym gra we wszystkie możliwe odmiany rajdów i wyścigów samochodowych. W programie symulującym Formułę 1 jest już nawet mistrzem świata.
   - Wyścigi są wielką pasją Karola - opowiada Rafał Basz. - Mógłby godzinami przesiadywać w warsztacie, gdzie Jurek Wrona przygotowuje gokarty. Jeśli w czwartek wyjeżdżamy na zawody, już w poniedziałek jest spakowany. Wszystko ma przygotowane, ułożone w torbach, a kask wypolerowany na błysk. Pilnuje także, by puchary w pokoju lśniły w świetle lamp.
   Karol znakomicie czuje się na torze. Jeździ szybko na treningach, potrafi wyprzedzać, nie boi się ścigać po mokrej nawierzchni.
   - Uwielbiam ściganie się gokartami - mówi zawodnik. - Nie mogę się doczekać kolejnych wyścigów, lubię zarówno szybkie pokonywanie zakrętów, jak i walkę z innymi kierowcami. Nie staram się jednak wygrywać na siłę, zawsze walczę fair, nie powoduję wypadków.
   W przyszłym sezonie krakowianin będzie rywalizował w mocno obsadzonej klasie Junior. Rodzice są optymistami. W tym roku Karol wystartował już w jednej eliminacji tej grupy wiekowej. Niespodziewanie na mokrej nawierzchni miał najlepszy czas i zdobył pole position, czyli pierwsze pole startowe. W wyścigu miał problemy techniczne. Mimo to na mecie zajął dobre 8. miejsce. Karol zwyciężał także zawodach halowych - w krakowskim "Motodromie" (ma tu drugi najlepszy czas jednego okrążenia po Kubicy - 21 s 10') oraz na torze w Katowicach.
   Jeśli młody kartingowiec nadal będzie robił tak duże postępy, w niedalekiej przyszłości zamierza spróbować swoich sił w najlepszej kartingowej lidze we Włoszech. To będzie poważny krok w kierunku realizacji największego marzenia Karola - startu w Formule 1.
RAFAŁ STANOWSKI

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie