Bażanciarnia Stefańskiego

Redakcja
Udostępnij:
Trzy tygodnie temu zmarł nagle na porannym polowaniu znany sądecki myśliwy, łowczy koła łowieckiego "Jeleń" Paweł Stefański. W przeddzień tej niespodziewanej śmierci, szykował w lasach nad Rdziostowem wolierę dla bażantów. Nie dokończył tej pracy. Uczynili to teraz jego koledzy z koła. Wczoraj, w niedzielę wczesnym rankiem, około 100 bażantów przyjechało do Rdziostowa spod Kielc.

RDZIOSTÓW. Koledzy łowczego dotrzymali obietnicy

   - Obiecaliśmy sobie podczas pogrzebu, że najlepszą formą uczczenia pamięci Pawła będzie szybkie dokończenie woliery, której urządzanie zapoczątkował - mówi płk Józef Sojka.
   Hodowla bażantów powstała przy gospodarstwie myśliwego Jana Mroza. Woliera, przykryta siatką, ma 12 metrów długości, 6 metrów szerokości. Wewnątrz umieszczono, tak chciał Paweł, grzędy, drzewko iglaste i krzewy dla zapewnienia ptakom schronienia przed słońcem. Jest też część zadaszona, chroniąca ptaki przed deszczem.
   - Zbudowaliśmy też dwa podsypy, gdzie wykładana jest karma, głównie miażdżone ziarno, nasiona oleiste, lucerna, koniczyna, kapusta - mówi pułkownik Sojka. - Bażanty znajdą tu również piasek i żwir.
   Wolierę dla bażantów zaprojektował i jej budową nadzorował śPaweł Stefański wraz z myśliwymi: Piotrem Winiarskim, Piotrem Szkaradkiem, Andrzejem Wawszczakiem, Piotrem Kmietowiczem, Janem Janurem, Janem Mrozem (wspomaganym przez żonę Danutę), Grzegorzem Kulczykiem, Józefem Sojką i synem Pawła - Szymonem Stefańskim.
   Prezes koła "Jeleń" Piotr Pasek ustalił harmonogram dokarmiania bażantów, które po miesiącu zostaną rozlokowane w okolicznych lasach, dając początek nowej populacji.
   Bażanty rdziostowskie liczą sobie dopiero 9-10 tygodni. Mają jeszcze szare "suknie", ale "zierniki" (oczy) już ozdobione "różami" lub "brewką". Koguta łatwo odróżnić od kury po barwniejszym upierzeniu, dłuższym ogonie oraz po wyrostku na tylnej stronie "cieków" (odnóży), zwanym "ostrogą". W słowniku myśliwskim odcisk "cieków" to ślad bażanta. Wzlatujący bażant, jak mówią "polowace", "zrywa się" (porywa, podrywa się), a uchodząc pieszo - "cieknie" lub "wycieka".
   - Bażant wymaga szczególnie troskliwej opieki, gdyż ma dużo wrogów i jego zmysły nie są nadmiernie rozwinięte - dodają myśliwi z Rdziostowa. - Za troskliwą opiekę jest bardzo wdzięczny i potrafi się ładnie rozmnożyć. (leś)
JERZY LEŚNIAK

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie