Będą listy gończe za autorami skoku stulecia

Wiesław PierzchałaZaktualizowano 
Grzegorz Gałasiński
Sąd Okręgowy w Łodzi wydał w piątek listy gończe za Dariuszem D. i byłym policjantem Adamem K. skazanymi za pamiętny skok stulecia.

Zaskakujący zwrot akcji w sprawie skoku stulecia, do którego doszło w lipcu 2015 r. w Swarzędzu, kiedy to po perfekcyjnie przygotowanej i przeprowadzonej akcji szajka z Łodzi zrabowała z bankowozu 8 mln zł. W sprawie tej Sąd Okręgowy w Łodzi skazał 43-letniego Dariusza D. na 6 lat więzienia i 45-letniego Adama K. na 6 lat i 2 miesiące pozbawienia wolności.

Obaj skazani uznali, że ich wyroki są zbyt surowe. Postanowili więc uciec i ukryć się. Mogą sporo stracić, bowiem za ukrycie się przed wymiarem sprawiedliwości dostaną zapewne dodatkowe kary. Mimo to podjęli ryzyko.

Ich ucieczka stała się możliwa, ponieważ podczas procesu odpowiadali z wolnej stopy. Mieli jedynie dozory prokuratorskie, co oznaczało, że musieli regularnie meldować się w policyjnej komendzie lub komisariacie. I tak było do czasu, aż usłyszeli surowe wyroki i decyzje sądu o ich tymczasowym aresztowaniu. Wtedy przepadli jak kamień w wodę, zaś akcja policji ich zatrzymania i doprowadzenia do aresztu śledczego zakończyła się fiaskiem.

- W tej sytuacji sąd podjął decyzję o wydaniu za oskarżonymi listów gończych. Będą one zawierały m.in. ich wizerunki i dane osobowe, które będzie można publikować - mówi sędzia Paweł Urbaniak, rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi.

Kiedy listy gończe zostaną wydane? Wciągu najbliższych dni...

Perfekcyjny kamuflaż głównego sprawcy

Przypomnijmy, że 14 lipca Sąd Okręgowy w Łodzi oprócz wspomnianych Dariusza D. i Adama K. skazał głównego sprawcę 47-letniego Krzysztofa W. na 8 lat i 2 miesiące więzienia, jego rówieśnika Marka K. na 7 lat więzienia oraz Agnieszkę W. i Wojciecha M. na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Wyrok nie był prawomocny.

Rzadko się zdarza, aby prokurator podczas procesu ze swego rodzaju uznaniem i podziwem wyrażał się o przestępcy. A tak było w tym przypadku. Skomplementowany został główny wykonawca skoku Krzysztof W. Jego robota to był prawdziwy majstersztyk. Pod fałszywym nazwiskiem zatrudnił się w łódzkiej firmie ochroniarskiej, aby przeprowadzić skok stulecia. W tym celu nie do poznania zmienił swój wygląd: m.in. zapuścił gęstą brodę i zgolił część włosów.

Konwojent nie zostawił po sobie żadnych śladów

Pracował bez zarzutu, więc po pewnym czasie skierowano go do filii firmy w Poznaniu. I o to chodziło. Jako konwojent zaczął przewozić duże kwoty pieniędzy. I cały czas czekał na dogodny moment. Nastąpił on 10 lipca 2015 r. Podczas rozwożenia pieniędzy do bankomatów Krzysztof W. poczekał, jak jego koledzy opuszczą bankowóz i oddalą się, po czym uruchomił silnik i odjechał z workami pełnymi banknotów. Wprawdzie samochód miał GPS, ale złodziej włączył urządzenie zakłócające sygnał. W ustronnym miejscu na Krzysztofa W. czekali wspólnicy. Pieniądze przełożono do ich auta, które pojechało do Łodzi.

O tej koronkowej robocie stało się głośno w całej Polsce. Oczywiście policjanci natychmiast zaczęli tropić złodziei. Jednak ich działania przypominały uderzanie głową w mur. A to dlatego, że okazało się, iż poszukiwany konwojent... nie istnieje. Działał tak doskonale, że - jak podkreślił prokurator na procesie - nie zostawił po sobie żadnych śladów: ani zapachowych, ani biologicznych, ani odcisków palców. Śledczy byli bezradni. Wydawało się, że sprawa zostanie umorzona. Tak się nie stało, bo zawiódł nie Krzysztof W., lecz jego wspólnicy.

Przełomem w śledztwie okazała się pewna transakcja bankowa. Otóż jeden z członków szajki zwrócił się do żony, aby poprosiła swego ojca o przekazanie darowizny w wysokości 250 tys. zł. W operacji tej chodziło o zalegalizowanie części skradzionych pieniędzy. Wkrótce doszło do transakcji w banku. Zwrócili na nią uwagę śledczy. I w ten sposób rozpracowali grupę przestępczą. Policji do tej pory udało się odzyskać jedynie 430 tys. zł. Nie wiadomo, co stało się z pozostałą kwotą.

Wideo

Materiał oryginalny: Będą listy gończe za autorami skoku stulecia - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
P
Próchno i drewno i kornik

Za komuny to powstały podstawy tej niewoli ibandyctwa co masz teraz nigdy się lepiej nie kradli i żyło jak wtedy!!! A teraz masz dzieci tych cwaniaków którzy kradną i się śmieją uczciiwym ludziom w nos!!

zgłoś
G
Gość

Miały być listy pochwalne chiba !

zgłoś
?

Za komuny było z**********, wszyscy byli jednakowo ...biedni i wszyscy chcieli spierdzielać na Zachód.
To u nas były kartki do reglamentacji dobrobytu, to u nas na mieszkanie czekało się 20 lat.

zgłoś
G
Gość

szeryfowi którzy umożliwili tą grabież i sami w niej uczestniczyli też mają się dobrze i obdarowują medalami za zasługi tych kryminalistów, zaś głupi suweren zredukowany do niewolniczego mięsa któremu pozostała kupa kamieni i teoretyczne państwo bije się o koryto dla ulubionych przestępców.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3