Będą szukać polskich lokomotyw w Libanie

Redakcja
Nie wiadomo, w jakim stanie są libańskie SU45. Nasze jeszcze jeżdżą... FOT. MICHAŁ BIS - 1435.PL
Nie wiadomo, w jakim stanie są libańskie SU45. Nasze jeszcze jeżdżą... FOT. MICHAŁ BIS - 1435.PL
Udostępnij:
INICJATYWA. Miłośnicy kolei z Krakowa planują wyprawę na poszukiwanie trzech lokomotyw spalinowych typu SU45, które 35 lat temu nasz kraj wyeksportował do Libanu. Chcą sprawdzić, w jakim są stanie technicznym, i uwiecznić je na filmie, jeśli to możliwe - w ruchu.

Nie wiadomo, w jakim stanie są libańskie SU45. Nasze jeszcze jeżdżą... FOT. MICHAŁ BIS - 1435.PL

Pomysł wyprawy na Bliski Wschód rzucił Michał Bis, student górnictwa i geologii, a także informatyki stosowanej na AGH. Ma z nim jechać Maciej Taras, montażysta TV i student elektroniki na tej samej uczelni. Są oni autorami filmu poświęconego innym polskim lokomotywom - EU06, który w styczniu został nagrodzony na Europejskim Festiwalu Filmów Kolejowych "Railfilm" w Austrii. Teraz chcą nakręcić film o lokomotywach SU45, również o tych, które w 1977 r. sprzedano kolejom libańskim (CEL). Historię trzech SU45 wysłanych do Libanu opisali Marek Ćwikła oraz Paweł Terczyński w książce o lokomotywach spalinowych produkowanych przez Zakłady Metalowe im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu.

- Najpierw sprawdzano je w Polsce, m.in. w okolicach Leszna, w Libanie jeździły z mazutem do elektrowni w Jbail, potem ciągnęły pojedyncze wagony z pasażerami, ale po wojnie domowej poszły w odstawkę. Nie ma o nich żadnych wieści od 2005 r. Wtedy stały w prowizorycznej lokomotywowni pod Bejrutem, ze śladami walk ulicznych na pudłach, a ich silniki uruchamiano codziennie, by utrzymać je w dobrym stanie technicznym - mówi Michał Bis, twórca poświęconego kolei blogu 1435.pl.

Koszt wyjazdu do Libanu oszacowano na około 20 tysięcy złotych. Dlatego pasjonaci prowadzą rozmowy o wsparciu finansowym z PKP Cargo, użytkownikiem lokomotyw SU45, i firmą PESA Bydgoszcz SA, która prowadzi ich modernizację dla PKP. Liczą, że uda się znaleźć też innych mecenasów wyprawy pod Bejrut.

Lokomotywy spalinowe SU45 produkowane były w latach 1970-76. Powstało ich 270, obecnie w Polsce (także w PKP Intercity i Przewozach Regionalnych) nadal jeździ około 30. Zwane są "sukami" (od typu SU45) lub "fiatami", bo na licencji fiata produkowano ich silniki. Są używane do ciągnięcia pociągów na liniach niezelektryfikowanych, przede wszystkim osobowych i pospiesznych, choć od czasu do czasu również towarowych. Sukcesywnie wycofuje się je z eksploatacji i kasuje. Dlatego to ostatnia chwila, by o SU45 powstał film.

Piotr Subik

Wideo

Materiał oryginalny: Będą szukać polskich lokomotyw w Libanie - Dziennik Polski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
furcyto
Ważne jest pudło,ostoja i układ biegowy.W klasycznych lokomotywach konstrukcja jest praktycznie wieczna i śmiało można inwestować w nowy motor.Układ biegowy w polskich lokomotywach dobry,alstomowski nie niszczy toru,w przeciwieństwie do ruskich gagarinów,w które matoły cargule topią pieniądze.Moc silnika spalinowego jeżeli ma być wymieniany nie powinna być przesłanką do zachowania serii,chociaż przyznaję 46 biją 45 na głowę.Oczywiście najlepiej wypadały 47 ze swoją v max 140km/h,ale ćwoki wykasowały je jako najbardziej zaawansowane technicznie w pierwszej kolejności...
Z
Zbigi
Te lokomotywy nie powinny być kasowane, gdyż przy każdej awarii trakcji elektrycznej powstają problemy. W efekcie w razie awarii trakcji prowadzi się pociągi pasażerskie lokomotywą MANEWROWĄ (SM-24), która nie zapewni ogrzewania składu (nawet w zimie tak jest) ani też odpowiedniej szybkości i możliwości poprowadzenia dużego składu, gdyż jest słaba (800KM) i powolna (max. 90 km/h). SU-45 ma wystarczającą moc dla prowadzenia normalnego składu pasażerskiego (nawet 13-wagonów), zapewnia szybkość 120 km/h oraz OOGRZEWANIE SKŁADU. Te lokomotywy trzeba ratować i modernizować poprzez zamianę silników na nowocześniejsze o większej mocy i mniejszym zużyciu paliwa. Jeszcze ważneijsze byłoby ratowanie lokomotyw SU-46, gdyż mają większą moc od SU-45 i moga prowadzić największe składy pasażerskie (16-wagonowe) z zapewnieniem szybkości 120 km/h i ogrzewania składu zimą. Nie powinno się tych maszyn przerabiać na towarowe (demontaż prądnicy grzewczej), gdyż lokomoyw towarowych jest w Polsce dosyć dużo (głównie te wielkie radzieckie ST-44 Gagarin") a pasażerskich prawie w ogóle już nie ma.
Dodaj ogłoszenie