Będzie dworzec!

Redakcja
Dolny poziom nowego dworca autobusowego w Krakowie będzie oddany do użytku 1 sierpnia, budynek dworca powinien być gotowy na początku września, a najazd na górną płytę - w drugiej połowie września.

Udziałowcy wreszcie doszli do porozumienia

Dolny poziom nowego dworca autobusowego w Krakowie będzie oddany do użytku 1 sierpnia, budynek dworca powinien być gotowy na początku września, a najazd na górną płytę - w drugiej połowie września.

   To będzie możliwe, bo wczoraj udziałowcy spółki Regionalny Dworzec Autobusowy, która prowadzi inwestycję, doszli do porozumienia w sprawie dalszego finansowania budowy. A jeszcze kilka dni temu do takiego porozumienia było daleko.
   Gdy w ubiegłym roku rozpoczynano budowę nowego dworca autobusowego, wiadomo było, że zabraknie pieniędzy na sfinansowanie wszystkich robót. Świadomość tego mieli wszyscy udziałowcy spółki RDA - czyli PKS w Krakowie, województwo małopolskie i gmina Kraków - ale wtedy nie przywiązywano do tego zbyt wielkiego znaczenia, wierząc, że problem uda się rozwiązać. Poważne kłopoty zaczęły się na początku tego roku, gdy spółka RDA nie była w stanie zapłacić za wykonane już prace, więc roboty zostały wstrzymane. Gotowość wyłożenia dodatkowych pieniędzy zadeklarowało województwo małopolskie, ale zażądało za to nowych udziałów w spółce. Na to przez wiele tygodni nie chciało się zgodzić Ministerstwo Skarbu Państwa, będące właścicielem PKS w Krakowie. W końcu jednak zmieniło zdanie i zgodziło się na udziały dla województwa za 6 mln zł, ale w zamian zażądało dodatkowego miejsca w Radzie Nadzorczej RDA dla przedstawiciela PKS, co dawałoby mu 2 z 4 głosów (w tym decydujący głos przewodniczącego rady).
   Podczas wczorajszego Walnego Zgromadzenia RDA ten warunek nie był już stawiany. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, kilka dni temu marszałek województwa małopolskiego zasugerował innym udziałowcom spółki RDA, że przy braku zgody złoży w sądzie wniosek o upadłość spółki, która bez dodatkowych pieniędzy nie byłaby w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań.
   Po wczorajszych decyzjach kapitał spółki RDA wzrósł z 6,14 mln zł do 12,14 mln zł. PKS w Krakowie, który miał około 82 proc. udziałów, ma ich już tylko 41,6 proc., a województwo - 49,93 proc., choć do wczoraj posiadało tylko 1 proc. Resztę udziałów posiada gmina Kraków.
   Te proporcje mogą się jeszcze zmienić, bo do października przyszłego roku PKS musi wnieść do spółki grunt, na którym budowany jest nowy dworzec.
   Kłopot w tym, że ubiegłoroczna wycena - 3,265 mln zł - jest kilkakrotnie mniejsza od zabezpieczenia hipotecznego na tym gruncie; nie wiadomo więc, jak wycenić wartość działki z tak dużym obciążeniem hipotecznym.
   To jednak będzie problem PKS. Dla mieszkańców Krakowa i Małopolski najważniejszym skutkiem wczorajszych decyzji jest to, że nowy dworzec będzie można szybko oddać do użytku. Pieniądze przekazane przez województwo (6 mln zł) pozwolą na zapłacenie zaległości wykonawcy (1,5 mln zł) oraz wykończenie budynku i zainstalowanie systemu kas.
   Ciągle brakuje pieniędzy na wybudowanie najazdu na górną płytę dworca, ale marszałek zadeklarował, że dołoży coś z tegorocznego kontraktu wojewódzkiego (w ubiegłorocznym kontrakcie były na to pieniądze, ale nie zdążono ich wykorzystać).
   Dworzec będzie oddawany do użytku w trzech etapach. 1 sierpnia będzie można korzystać z dolnej płyty. Jak zapewnia Tomasz Szanser, prezes PKS w Krakowie, powinny tam zmieścić się wszystkie autobusy, które obecnie odjeżdżają z tymczasowego dworca na placu przed dworcem kolejowym. - Miasto Kraków udostępni nam stanowiska, które docelowo będą przeznaczone dla autobusów komunikacji miejskiej, dzięki czemu tylko na dolnej części dworca będziemy mieć więcej stanowisk autobusowych niż obecnie - podkreśla prezes Szanser.
   To oznacza, że nie będzie konieczności przenoszenia części dworca w inne miejsce. Z końcem lipca PKS musi opuścić plac Kolejowy, bo zostanie zamknięta dla ruchu ul. Pawia, stanowiąca jedyny dojazd do tego placu.
   Na początku września ma być gotowy budynek dworca. Do tego czasu kasy będą funkcjonować w tymczasowym kontenerze. W drugiej połowie września powinna się zakończyć budowa drogi dojazdowej na górny poziom. Dotrzymanie tego terminu będzie możliwe, jeśli zostanie rozstrzygnięty trzeci już przetarg, który ma wyłonić wykonawcę najazdu. Gdyby i ten przetarg zakończył się niepowodzeniem, to termin wrześniowy będzie nieaktualny.
   - Jeszcze trzy lata temu mówiliśmy o dworcu jako o zwykłym placu manewrowym - przypomina marszałek województwa Janusz Sepioł. - Tylko dzięki naszej determinacji Kraków będzie miał dwupoziomowy, nowoczesny dworzec. Wprawdzie nieco później niż zapowiadano, ale i tak szybko.
   Koszty budowy dworca autobusowego powinny się zamknąć w kwocie 25 mln zł.
GRZEGORZ SKOWRON

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie