Będzie kościelny urząd ochrony naszych danych

Będzie kościelny urząd ochrony naszych danych

Grażyna Starzak

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Na tablicach ogłoszeń w kościołach wywieszane są nazwiska przyszłych nowożeńców, księża chodzący po kolędzie noszą ze sobą kartoteki wiernych O tym, czy to zgodne z prawem można przeczytać w specjalnej instrukcji Episkopatu Polski z 2009r. Okazuje się jednak, że dzisiaj nie jest ona wystarczająca.
Będzie kościelny urząd ochrony naszych danych
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem Kościół katolicki, podobnie jak inne Kościoły i związki wyznaniowe musi niebawem powołać własny urząd ochrony danych osobowych. Jeśli tego nie zrobi do 25 maja 2018r. zadania te przejmie państwowy Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO). W Episkopacie Polski rozpoczął działalność zespół prawników, którzy pracują nad powołaniem takiego urzędu i dostosowaniem kościelnych przepisów do unijnego prawa.

Kościół od wieków prowadzi księgi zaślubin, chrztów. Proboszczowie odnotowują także inne daty oraz sytuacje dotyczące konkretnych osób, np. przy okazji budowy nowego kościoła itd. Zbiorów danych w parafiach jest więcej.
Choćby kartoteki wiernych, osób przystępujących do sakramentów, tych, którzy korzystają z oferty kościelnych instytucji i organizacji jak np. z pomocy Caritas. Już na początku tego wieku, gdy zaczęto mówić o konieczności ochrony danych osobowych, wierni pytali księży, czy wszystkie te dane są zbierane zgodnie z prawem i czy Kościół dostatecznie je chroni. Czy może je udostępniać osobom trzecim, a jeśli tak, to czy potrzebna jest do tego zgoda zainteresowanych.

Wiele tego rodzaju pytań docierało do GIODO, który publicznie wyjaśniał, że Kościół prowadzi swoją misję, opierając się na przepisach prawa kanonicznego i konkordatu. Ale jak każda jednostka, gromadząca, przetwarzająca i przechowująca różne informacje o jej członkach, zobowiązany jest do przestrzegania ustawy o ochronie danych osobowych.

Kościół ma prawo

Zgodnie z przepisami, Kościół ma więc prawo wiedzieć, jak nazywają się jego członkowie, znać ich adresy, przekonania religijne i inne informacje, wynikające z faktu przynależności do jego struktur. Jednak informacje o niewierzących mieszkańcach parafii może zbierać tylko wtedy, gdy oni sami pisemnie wyrażą na to zgodę. Do GIODO natomiast powinny być zgłoszone zbiory, w których figuruje, chociaż jedna osoba nienależąca do Kościoła. Wedle obowiązujących przepisów, obowiązek ochrony informacji spoczywa na kościelnej administracji, w praktyce najczęściej na proboszczu. .Nie mogą mieć do nich dostępu osoby nieupoważnione.

Te i inne przepisy znajdują się w secjalnej instrukcji opracowanej w 2009 r. przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych oraz Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski. W instrukcji wyjaśniono na przykład, że wywieszanie w kościelnych gablotach i podawania do publicznej wiadomości imion i nazwisk narzeczonych, zamierzających zawrzeć sakrament małżeństwa jest zgodne z prawem kanonicznym. Bo wierni, którzy wiedzą o przeszkodach uniemożliwiających zawarcie danego małżeństwa powinni poinformować o nich proboszcza lub biskupa. Jeśli jednak w gablocie oprócz tego widać adresy zamieszkania nowożeńców, powinni oni wcześniej wyrazić na to zgodę.

Kluczowe przepisy


W 2016 r. Roku Parlament Europejski i Rada (UE) przyjęły rozporządzenie o ochronie danych osobowych , które zacznie obowiązywać 25 maja 2018 r. Do tego czasu państwa unijne mają obowiązek dostosować swoje wewnętrzne prawo do tegoż dokumentu. Obowiązek ten spoczywa także na Kościołach i związkach wyznaniowych, przy poszanowaniu ich autonomii. Kościoły i związki wyznaniowe mają podlegać w zakresie przetwarzania danych „nadzorowi niezależnego organu”, ale może on być organem odrębnym od państwowego, o ile spełnia określone w rozporządzeniu wymagania, co do zadań i uprawnień takiego urzędu.

Urząd ten ma m.in. rozpatrywać skargi i prowadzić postępowania dotyczące nieprawidłowego przetwarzania danych osobowych, upowszechniać wiedzę o właściwym stosowaniu unijnych przepisów w tym zakresie,W Episkopacie Polski już działa zespół prawników, którzy pracują nad powołaniem takiego kościelnego urzędu i dostosowaniem kościelnych przepisów do unijnego prawa. W skład zespołu wchodzą eksperci z kilku ośrodków naukowych. Z wynikami ich pracy zapoznają się prawdopodobnie w jesieni tego roku polscy hierarchowie.

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 14. "Biber"

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto



Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Bezwyznaniowiec.

bezwyznaniowiec (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Nigdy nie podpisywałem żadnej umowy z Watykanem nie ma mojego
autografu.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Krk zbiera dane...

Kr@k (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Krk zbiera dane, także ateistów, antyklerykałów, innowierców, ochrzczonych niekatolików. Dane są zbierane od A do Z! Obecnie GIODO nie ma prawa ingerować w dane które zbiera Krk, ponieważ Krk jest...rozwiń całość

Krk zbiera dane, także ateistów, antyklerykałów, innowierców, ochrzczonych niekatolików. Dane są zbierane od A do Z! Obecnie GIODO nie ma prawa ingerować w dane które zbiera Krk, ponieważ Krk jest chroniony Konstytucją RP art. 90, 91. W nawiązaniu do Konkordatu ze "Stolicą Apostolską" Polska stała się kasjerem Krk! W sporach np. o bezstresowe wystąpienie z Krk, sądy w Polsce orzekają na podstawie Kodeksu Prawa Kanonicznego. Do refleksji obrońcy uciśnionych sędziów!zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Cd.

Kr@k (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jeżeli nie wystąpisz formalnym oświadczeniem na piśmie o apostazji (wystąpienie z Krk) przed proboszczom swojej parafii, to kler twojej parafii ma prawo zbierać o tobie jakiekolwiek dane!...rozwiń całość

Jeżeli nie wystąpisz formalnym oświadczeniem na piśmie o apostazji (wystąpienie z Krk) przed proboszczom swojej parafii, to kler twojej parafii ma prawo zbierać o tobie jakiekolwiek dane!
Apostazja, czy zmiana wiary, to jest tylko dla występującego, jednak nadal będzie liczony jako sztuka, ponieważ przez chrzest jest połączony z ciałem Jezusa Chrystusa po wsze czasy! Chrzest niemowlaka jest gwałtem światopoglądowym! Ku przestrodze!zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo