Będzie rewolucyjnie niski ZUS i abolicja dla mikrofirm? Posłowie PiS: trzeba jak najszybciej ulżyć najuboższym przedsiębiorcom

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
Grzegorz Blak: - ZUS ściga ubogich, którzy próbują sobie radzić sami i nie chcą od państwa jałmużny
Grzegorz Blak: - ZUS ściga ubogich, którzy próbują sobie radzić sami i nie chcą od państwa jałmużny Andrzej Banaś
Polacy znaleźli się na celowniku inspekcji pracy, zakładów ubezpieczeń i skarbówki w całej Unii - jako domniemani oszuści

- Obowiązkowe składki na ZUS rzędu 1,2 tys. zł miesięcznie są nie do uniesienia dla najmniejszych przedsiębiorców - przyznaje krakowska posłanka Barbara Bubula. Jej zdaniem firmom o niskich dochodach trzeba ulżyć, wprowadzając dużo niższe składki, zależne od przychodów. Powinna temu towarzyszyć abolicja, czyli umorzenie zaległych zobowiązań.

Sprawa wywołuje olbrzymie kontrowersje. Przedsiębiorcy protestowali w zeszłym roku na ulicach, twierdząc, że ZUS ich nęka i niszczy. ZUS twierdzi z kolei, że część małych przedsiębiorców zatrudniła się fikcyjnie w innych krajach Unii Europejskiej, by nie płacić składek w Polsce. Mieli przy tym wykorzystać prawo unijne, które mówi, że jeśli ktoś jest przedsiębiorcą, a jednocześnie ma umowę o pracę w innym kraju UE, to obowiązkowe składki na ubezpieczenie płaci w owym kraju.

Zdzierstwo

Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, tłumaczy, że szukając możliwości opłacania składek poza Polską, ludzie zachowują się racjonalnie. Ktoś, kto ma firmę w Wielkiej Brytanii i zarobi 20 tys. funtów, płaci tamtejszemu ZUS 1,2 tys. funtów. W Polsce przy 20 tys. zł dochodu trzeba oddać ZUS… 14 tys. zł. Zatrudniając się na część etatu na Słowacji, przedsiębiorca zapłaci tam 300 zł składek, a w Polsce nic. Chyba że ZUS zarzuci mu „fikcyjność zatrudnienia” i w związku z tym zażąda zapłaty „zaległych składek” u nas. A robi tak coraz częściej.

- ZUS kontrolował mnie wielokrotnie i nigdy nie miał uwag do tego, że opłacam składki za granicą. Teraz zmienił zdanie i każe mi zapłacić za cztery lata wstecz. 65 tys. złotych! - mówi Tomasz Łoś. To więcej niż wynoszą jego roczne zarobki.

Krakowski przedsiębiorca Grzegorz Blak, po wielu latach płacenia składek i podatków na Litwie, wedle twierdzeń ZUS, nigdy nie działał za granicą. Na dowód, że to nieprawda, pokazuje akta firmy i albumy z całą masą fotografii swych pracowników na Litwie. - ZUS twierdzi, że to fikcja - oburza się Blak.

Domniemani oszuści

Stowarzyszenie Pokrzywdzonych Przedsiębiorców RP alarmuje, że w dramatycznej sytuacji znalazło się kilkadziesiąt tysięcy polskich biznesmenów i ich pracowników z Litwy, Słowacji, Czech, Węgier, Wielkiej Brytanii. - ZUS nawiązał współpracę z obcymi organami ubezpieczeniowymi po to, by podważyć fakt zatrudnienia Polaków - mówi Dariusz Ćwik ze Stowarzyszenia.

Z inicjatywy ZUS polscy przedsiębiorcy znaleźli się na celowniku inspekcji pracy, zakładów ubezpieczeń, skarbówki i innych instytucji w całej Unii - jako domniemani oszuści. Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Marcin Zieleniecki wyjaśnia, że ZUS trzyma się przepisów, a te nakazują wszystkim przedsiębiorcom opłacać składki na ubezpieczenie. Owszem, zgodnie z prawem unijnym przedsiębiorca zatrudniony na etacie np. na Litwie powinien płacić obowiązkowe składki właśnie tam, ale „warunkiem jest faktyczne wykonywanie pracy na terytorium innego państwa członkowskiego”. ZUS sprawdza więc, „czy praca jest wykonywana”. Opiera się przy tym na ustaleniach swych zagranicznych odpowiedników.

Co czwarta nowa firma po dwóch latach znika, bo nie jest w stanie unieść składek na ZUS

W październiku zeszłego roku liderzy Stowarzyszenia spotkali się z prezes ZUS prof. Gertrudą Uścińską. Przekonywali, że informacje napływające od odpowiedników ZUS ze Słowacji i Litwy o rzekomo fikcyjnej pracy Polaków bywają fałszywe. Dowodem są pisma ze słowackich i litewskich inspekcji pracy, zaprzeczające, by w działalności ściganych przez ZUS osób dopatrzono się jakichkolwiek nieprawidłowości. W niektórych pismach zagraniczni inspektorzy wprost potwierdzają fakt wykonywania pracy przez nękanych Polaków.

Prof. Uścińska powołała zespół roboczy złożony z dyrektorów departamentów ZUS i reprezentantów Stowarzyszenia, ale nie przyniosło to wymiernego efektu. W notatkach ze spotkań ZUS w ogóle nie wspomina o zgłaszanych przez pokrzywdzonych rozbieżnościach w zagranicznych dokumentach. - A właśnie w oparciu o owe niewiarygodne dokumenty ZUS każe nam płacić horrendalne składki - mówi Grzegorz Blak.

Zdaniem Stowarzyszenia, ZUS idzie w zaparte i bez zmiany przepisów, w tym ustawowej abolicji i regulacji dotyczących składek mikrofirm, dziesiątki tysięcy przedsiębiorców i ich rodzin będzie nadal cierpieć.

Na problemy - Emilewicz

Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, a wcześniej wiceminister rozwoju mówi, że mamy w Polsce do czynienia z „doliną śmierci”: aż jedna czwarta przedsiębiorców, którzy przez pierwsze dwa lata działalności korzystają z obniżonej stawki ZUS dla nowych firm (500 zł miesięcznie), nie jest w stanie potem unieść normalnej stawki (1,2 tys. zł).

- Przechodzą do szarej strefy, likwidują działalność lub rejestrują ją na kogoś innego, by jako „nowa firma” wciąż korzystać z obniżonego ZUS. Innym sposobem jest zatrudnienie się w jakimś kraju UE. Celem jest utrzymanie źródła dochodów całych rodzin - opisuje minister.

Dlatego od dłuższego czasu forsuje projekt ustawy o „małym ZUS”. Zgodnie z nim składki przedsiębiorców o przychodach do 5 tys. zł miesięcznie byłyby dużo niższe niż obecnie. W zeszłym roku projekt został przyblokowany przez resort rodziny i pracy, a Sejm przegłosował rozwiązanie mniej ambitne: od wiosny tego roku najmniejsi przedsiębiorcy będą mogli prowadzić działalność nierejestrowaną, zwolnioną ze składek . Dotyczy to jednak tych, których przychody nie przekroczą połowy ustawowej płacy minimalnej. Pozostali, ale tylko nowicjusze, będą musieli się zadowolić „ulgą na start”, czyli zwolnieniem ze składek przez pierwsze pół roku istnienia firmy.

Jadwiga Emilewicz, której pozycja w nowym rządzie jest silniejsza, zamierza szybko wrócić do projektu „małego ZUS”.

- Przy tej okazji trzeba wprowadzić abolicję dla mikrofirm - powiedziała nam wczoraj Barbara Bubula, zdradzając, że podobnego zdania jest wielu posłów PiS, w tym Adam Abramowicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, który spotkał się z liderami Stowarzyszenia Pokrzywdzonych i obiecał pomóc.

- Czekamy teraz na informację z ZUS, jaka jest skala opisanego zjawiska oraz na projekt rządu. Na pewno nie odpuścimy tego tematu - obiecuje posłanka Bubula.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Miss Studniówki 2018. Zobacz najpiękniejsze dziewczyny!

Nie znasz tych miejsc? Nie jesteś krakusem QUIZ

Ile tak naprawdę zarabiają kasjerzy? Wcale nie tak mało!

Najlepsze dzielnice w Krakowie? RANKING

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

WIDEO: Jak walczyć ze świątecznymi kaloriami?

Źródło: Tarnowskie Media sp. z o.o.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
patriot

Pozorne dzialania w wykonaniu nowej ekipy rządzącej.Oni sobie kpią z tych małych ,którzy zawsze uczciwie tyrając utrzymywali to państwo.Przed wynborami PiS obiecywało ułatwienia w prowadzeniu działalności a robią odwrotnie.Koszty z Zusem na czele rosną, polskie małe sklepy nadal padają obce markety poszerzają działalność doinwestowane przez miliardy z 500+ ,ktore ,nieopodatkowane wyjeżdżają z Kraju.Dla tego sektora warunki prowadzenia działalności za PiSu się pogorszyły.Premier M.M. doinwestowuje wielkie firmy w tym zagraniczne a zainteresowanie małymi ,polskimi jest tylko pozorne.

G
Gin

Ci rządzący to w zyciu firmy nie prowadzili , co to jest 5000 przychody jak ktoś handluje towarem na 15 % marzy to zarobi 750 zł netto to nawet jak mi ZUS obniża do 500 zł to się nie opłaca prowadzić firmy to lepiej zrobić limit od dochodu wtedy to ma sens, Ale najlepiej robić ulgi z których nikt nie skorzysta ale ważne że w mediach będzie szum

G
Gosc

Fikcja to sa skladki,bo gdy musze isc do lekarza to ide prywatnie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3