Będzie zamknięta północna jezdnia ul. Lipskiej

Redakcja
KOMUNIKACJA. Utrudnienia w ruchu, związane z przebudową skrzyżowania ulic Nowohuckiej, Powstańców Wielkopolskich, Klimeckiego i Płaszowskiej, dają się mieszkańcom Płaszowa mocno we znaki. - Praktycznie nie da się od nas wyjechać. Wszędzie korki - skarży się Iwona Poniewierska.

W związku z budową linii tramwaju do Płaszowa tydzień temu ruszyły prace przy przebudowie skrzyżowania ulic Nowohuckiej, Powstańców Wielkopolskich, Klimeckiego i Płaszowskiej. To jeden z najważniejszych i najbardziej obciążonych węzłów komunikacyjnych w Podgórzu, więc korki były tam już wcześniej. Teraz jednak - gdy wprowadzono znaczne ograniczenia w ruchu w rejonie skrzyżowania - sytuacja jeszcze się pogorszyła. A najgorzej jest w Płaszowie. To newralgiczny rejon, z którego są bardzo ograniczone możliwości wyjazdu. A roboty prowadzone są nie tylko na skrzyżowaniu Nowohuckiej, Powstańców Wlkp., Klimeckiego i Płaszowskiej, ale także m.in. na ul. Lipskiej.

- I to jest właśnie problem. Nie da się od nas wyjechać. Zatkane są wszystkie drogi wyjazdowe: ul. Przewóz, Myśliwska, Saska. A najgorzej jest rano, już od siódmej korki są straszne - skarży się Iwona Poniewierska. - Powinno się zacząć od budowy drogi objazdowej, a same roboty powinny być prowadzone etapami, a nie jednocześnie na wszystkich ulicach.

MPK, które jest inwestorem budowy linii szybkiego tramwaju, tłumaczy, że inwestycję tak planowano, by utrudnienia potrwały jak najkrócej. - Poza tym wszystkie elementy inwestycji są ze sobą spójne, stanowi ona integralną całość, więc nie da się jej podzielić na etapy - wyjaśnia rzecznik MPK Marek Gancarczyk.

Istotne jest również to, że terminy są bardzo wyśrubowane. - Zgodnie z umową na wykonanie całej inwestycji mamy 15 miesięcy. Po odliczeniu zimy zostaje tylko 9 miesięcy. Dlatego musieliśmy zacząć roboty na wszystkich odcinkach - wyjaśnia Marcin Wiśniewski, wiceprezes ZUE (lidera konsorcjum budującego linię tramwajową do Płaszowa). Przyznaje jednocześnie, że w najbliższych miesiącach utrudnienia w ruchu będą się zmieniać, ale nie zmniejszać. Poprawę odczujemy dopiero po wakacjach. - Po wakacjach na skrzyżowaniu Nowohucka - Klimeckiego - Powstańców Wlkp. - Płaszowska zostanie przerzucony ruch z jednej jezdni (obecnie zamkniętej) na drugą. Wtedy sytuacja powinna się nieco poprawić, bo zwiększy się przepustowość skrzyżowania - mówi Marcin Wiśniewski.

Z kolei na ul. Lipskiej utrudnienia w ruchu skończą się najwcześniej jesienią. Na razie jednak będzie jeszcze gorzej, gdyż 22 marca ma zostać zamknięta północna jezdnia ul. Lipskiej - od ul. Rzebika do Saskiej. Ruch w kierunku Rybitw będzie się odbywał normalnie (południową jezdnią ul. Lipskiej), zaś w kierunku centrum - ulicą Przewóz.

Trasa szybkiego tramwaju - długości 4,2 km - będzie prowadziła od ronda Grzegórzeckiego, przez most Kotlarski, ul. Herlinga-Grudzińskiego, Klimeckiego, Kuklińskiego i Lipską aż do pętli przy ul. Golikówka. Na trasie będzie 7 przystanków: Herlinga Grudzińskiego, Dekerta, Kuklińskiego, Gromadzka, Saska, Rzebika i na pętli.

(PSZ)

Jutro odbędzie się spotkanie dla mieszkańców - będzie można uzyskać informacje na temat budowy linii tramwajowej (godz. 18, Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Młodzieży Niesłyszącej, ul. Grochowa 19).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie