Beethoven nad strumieniem

Redakcja
VI Symfonia F-dur op. 68 "Pastoralna" Ludwiga van Beethovena jest, jak wiadomo, utworem programowym, muzyczną opowieścią o beztroskiej wyprawie na wieś, przerwanej wprawdzie groźną burzą, ale kończącą się w pogodnym nastroju dziękczynną pieśnią pasterską, o czym informują słuchaczy tytuły poszczególnych części. Są w "Symfonii pastoralnej" epizody wyraźnie ilustracyjne, jak choćby w epilogu "Sceny nad strumieniem", gdzie koncertuje ptasie trio: trylujący flet-słowik, kukający klarnet i przepiórka kwiląca na wysokim dźwięku oboju, ale ten naiwny wątek programowy jest tylko warstwą zewnętrzną, pod którą kryje się prawdziwie Beethovenowska symfonika o mistrzowskiej konstrukcji formalnej.

Smyczkiem i pałką

   Doskonale rozumie to Antoni Wit, który przypomniał nam VI Symfonię Beethovena na swym gościnnym występie z Sinfoniettą Cracovia. Postraszył jak trzeba grzmotami kotłów w "Burzy", ale ani na moment nie zapominał o wskazówce kompozytora: ...więcej uczuciowego wyrazu niż dźwiękowego malarstwa. Wszystko miało właściwie uchwycony wyraz czysto muzyczny: strumień szemrał lekko szesnastkowymi figuracjami, ale było to także doskonale wyważone w proporcjach tło prowadzonych pierwszoplanowo kantylen, a "wesołe spotkanie wieśniaków" w części trzeciej było przede wszystkim pełnym dynamizmu scherzem symfonicznym. Interpretacja Antoniego Wita odznaczała się pełną swobody lekkością i rzadką u niego beztroską, a przecież był to Wit, jakiego znamy, zdyscyplinowany, świadom każdego szczegółu w partyturze i bardzo plastycznie wydobywający subtelności konstrukcji motywicznej. Sinfonietta Cracovia pokazała się w najlepszym świetle. Brzmienie smyczków wyborne, a w grupie dętej kilku solistów, z wyróżniającym się świetną artykulacją obojem.
   W drugiej części wieczoru I Symfonia B-dur op. 38 "Wiosenna" Roberta Schumanna. Kompozytor pisał ją w miesiącach zimowych, marząc o nadejściu wiosny. Teraz już jest druga połowa maja, ale słuchaczy nurtują podobne uczucia, więc wiosenny powiew, który pod batutą Antoniego Wita popłynął z estrady, przyjęto z wielkim i szczerym aplauzem.
    ADAM WALACIŃSKI

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie