MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Beskid potrafił powstać z kolan

Redakcja
III LIGA PIŁKARSKA. Inauguracja wiosny w Andrychowie wypadła dobrze, choć lekki niedosyt pozostał, bo Beskid zremisował z Lubaniem Maniowy 1-1 (0-1), potrafiąc odrobić stratę.

Mateusz Chworostiany FOT. JERZY ZABORSKI

W Andrychowie zastanawiano się, jak zespół odnajdzie się po zawirowaniach w klubie poprzedzających mecz. Z funkcji trenera i wiceprezesa zrezygnował Mirosław Kmieć. Jego następcą na trenerskiej ławce został Edward Wandzel. - Na pewno Mirek miał szczególną więź z zawodnikami, ale przecież życie toczy się dalej i bez niego drużyna musiała sobie jakoś poradzić - mówi nowy trener Beskidu. - Ważne, że chłopcy wyszli na boisko zdeterminowani i - gdyby nasza skuteczność była na dobrym poziomie - losy meczu powinny zostać rozstrzygnięte już do przerwy - uważa Edward Wandzel.

Tylko w tym okresie doliczył się czterech "setek", a pierwszą miał Michał Adamus, przenosząc piłkę ponad poprzeczką z 7 metra. Gdyby trafił, jest przekonany, że mecz potoczyłby się zupełnie inaczej. Andrychowianie przejęliby w nim pełną kontrolę.

W Beskidzie cieszą się z dobrej postawy nowych zawodników. - Chłopcy pozyskani ze Śląska nabierają góralskiego temperamentu, walcząc od pierwszej do ostatniej minuty i ich trud został przynajmniej po części nagrodzony - uważa Edward Wandzel. - Owszem, najlepiej byłoby wygrać, ale cieszmy się tym, co udało nam się wygrać. Chłopcy podnieśli się z kolan, potrafiąc wyrwać góralom punkt. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, biorąc poprawkę na "gęstą" atmosferę, poprzedzającą to spotkanie. Musimy konsekwentnie grać swoje, licząc, że w końcu i do nas los się uśmiechnie i chłopcy w większym stopniu zaczną wykorzystywać wypracowane sytuacje - żyje nadzieją Edward Wandzel.

Jerzy Zaborski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski