Bez należytej staranności

MADE
Barbarze S. będącej u fryzjera złodzieje wyjęli z wiszącej kurtki kluczyki od jej toyoty. PZU odmówiło okradzionej wypłaty odszkodowania za nie odnalezione przez policję auto, ze względu na brak należytego jego zabezpieczenia. Tymczasem trzy miesiące temu Warszawski Sąd Okręgowy wydał prawomocny wyrok w identycznej sprawie na korzyść poszkodowanego.

Autocasco tylko na papierze

   W styczniu Barbara S. postawiła swoje auto na krakowskim Kazimierzu, starannie zamknęła pojazd i poszła na ul. Brzozową do fryzjerki. Schowała kluczyki do kurtki, wieszając ją obok stanowiska, gdzie myto jej głowę. Gdy na chwilę straciła swą wierzchnią odzież z widoku, do środka weszło dwóch mężczyzn.
   - Jeden zasłonił drugiego i w tym czasie wyjęli kluczyki, prawdopodobnie byłam już przez nich wcześniej obserwowana - mówi Barbara S. - Gdy wyszłam - toyota yaris zniknęła, nie przypuszczałam jednak, że z wypłatą odszkodowania będą takie problemy. Najpierw mówiono coś o części odszkodowania, potem odmówiono i tego - twierdząc, że nie zadbałam o staranne zabezpieczenie kluczyków poza pojazdem. To dla mnie szok, tym bardziej że pojazd kupiłam ponad rok temu na kredyt - teraz nie mam auta, a do spłacenia bankowi zostało jeszcze 4,3 tys. euro. Czy tak się traktuje klienta, który ubezpieczył w PZU od 1973 roku już swoje siódme auto i zostawił przez te lata tam sporo pieniędzy?
   Tomasz Węgrzyn, zastępca dyrektora ds. likwidacji szkód Oddziału Okręgowego PZU w Krakowie, twierdzi, że sprawa Barbary S. jest nadal rozpatrywana - jest na jej temat kilka różnych opinii radców prawnych. Jego zdaniem jednak, zawsze najlepszym miejscem do wyjaśnienia wszelkich nieporozumień jest niezawisły sąd.
   - Identyczny przypadek zakończył się 17 grudnia ubiegłego roku prawomocnym wyrokiem korzystnym dla skarżącego się poszkodowanego - informuje Irena Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. - Sąd orzekł, że ze strony właściciela auta, który schował klucze w swym płaszczu i powiesił go na wieszaku u fryzjera, nie było żadnych uchybień i miał się on prawo tam czuć bezpiecznie.
   Do rzecznika ubezpieczonych rokrocznie trafia bardzo wiele podobnych spraw - wielu poszkodowanym udaje się pomóc, aczkolwiek nie zawsze kończą się one polubownym załatwieniem czy korzystnym wyrokiem dla skarżących się klientów. - Każdy przypadek jest indywidualny - ubezpieczeni muszą sobie zdawać sprawę z konsekwencji swych zachowań - niedawno właściciel auta szedł ulicą i manifestacyjnie trzymał w ręku kluczyki, złodziej mu je wyrwał i odjechał, a sąd przyznał rację ubezpieczycielowi, który odmówił wypłaty odszkodowania - twierdzi I. Krawczyk. - Tak samo było, gdy kierowca położył na barze kluczyki i zajęty rozmową nie zauważył, jak ktoś je ukradł. Też nie miał szans na wypłatę autocasco.
   Sami przedstawiciele firm ubezpieczeniowych przyznają, że zapis w warunkach ubezpieczenia dotyczący staranności w zabezpieczeniu kluczyków, dowodu rejestracyjnego czy karty pojazdu - obowiązuje od kilku lat i jest wzorowany na rozwiązaniach niemieckich. Tłumaczą, że w takich przypadkach chodzi o spore pieniądze, nic więc dziwnego, że odmowy wypłaty nieraz nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych się zdarzają. Tym bardziej że wyłudzających odszkodowania też nie brakuje.
   - Trzeba zawsze dbać o to, aby mieć kluczyki i dokumenty przy sobie, wtedy ubezpieczyciel nie zarzuci nam złamania przepisu kodeksu cywilnego o należytej staranności - radzą policjanci z sekcji samochodowej krakowskiej policji. - Mieliśmy w Krakowie przypadki, kiedy kieszonkowcy kradli kluczyki z kurtki zaaferowanego zakupami klienta i nie było problemów z wypłatą odszkodowania. Podobnie jest, gdy dochodzi do tego np. w czasie ulicznego napadu. Natomiast w restauracjach, pubach czy zakładach usługowych lepiej nie zostawiać w odzieży czy bagażu żadnych cennych rzeczy.
(MADE)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie