Bez pytań ogólnych

Redakcja
(INF. WŁ.) Do laski marszałkowskiej wpłynął nowy projekt zmian Prawa o adwokaturze, który pozostawia egzaminy na aplikację adwokacką w gestii palestry. Przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości miałby brać tylko udział w opracowywaniu pytań - takich samych w całym kraju - i zasiadać w komisji egzaminacyjnej.

Egzamin na aplikację w gestii adwokatury?

   Sposób egzaminowania kandydatów na aplikację od dłuższego czasu budzi kontrowersje oraz podejrzenia o korupcję i nepotyzm. Do tej pory egzaminy przygotowywały okręgowe rady adwokackie - każda z 24 rad we własnym zakresie - a niedoszli aplikanci kwestionowali zwłaszcza pytania z wiedzy ogólnej, na które nie można było odpowiedzieć przestudiowawszy wyłącznie kodeksy. Padał zarzut, że odpowiedzi wymagają tak rozległej wiedzy, że niemożliwe jest ich udzielenie bez wcześniejszego poznania pytań. W lutym tego roku problem trafił na wokandę Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał stwierdził, że choć nie kwestionuje dotychczasowych zasad, to jednak samorządowi adwokackiemu nie można pozostawić absolutnej swobody co do doboru kandydatów na aplikację; normy przeprowadzania egzaminu powinny być przejrzyste i powszechnie znane, a co za tym idzie - zapisane w ustawie.

Projekt PiS

   Projekt zmian ustawowych zgłosili wówczas posłowie Prawa i Sprawiedliwości. W ich wersji egzamin na aplikację miał być przeprowadzany centralnie przez Ministerstwo Sprawiedliwości przy nieznacznym tylko udziale przedstawicieli palestry. Dostęp do zawodu dawałoby praktycznie ukończenie jakiejkolwiek aplikacji lub zrobienie doktoratu z prawa, a na aplikację adwokacką trzeba by co roku przyjąć kandydatów w liczbie nie mniejszej niż jedna trzecia czynnych zawodowo adwokatów. Przemysław Gosiewski, poseł sprawozdawca projektu, nie ukrywał, że pochyla się tu z troską nad absolwentami prawa, którzy - jego zdaniem - nie dostawszy się na aplikację, zmuszani są do wyrobniczej pracy w kancelariach prawnych, zarabiając grosze, a wykonują - poza stawaniem w sądzie - te same czynności, co kwalifikowani adwokaci.
   Sejmowa Komisja Sprawiedliwości, do której trafił projekt, powołała do prac nad nim specjalną komisję, w której utknął - jak się zdaje, na dobre - wskutek różnych przyczyn, w tym także nieprzychodzenia na posiedzenia posłów wnioskodawców.

Projekt SLD

   Miesiąc temu własny projekt nowelizacji Prawa o adwokaturze zgłosiła grupa posłów SLD. Według jego założeń egzaminy będą przeprowadzać -jak dotąd - okręgowe rady adwokackie, ale pytania będą układane centralnie. W tym celu Naczelna Rada Adwokacka powoła specjalny pięcioosobowy zespół, z wyznaczonym członkiem NRA jako przewodniczącym. W skład tej grupy wejdzie przedstawiciel resortu sprawiedliwości. Rady okręgowe będą mogły zgłaszać zespołowi własne propozycje pytań.
   - Niemożliwe jest centralne przeprowadzenie egzaminu - z przyczyn natury technicznej i finansowej. Dla zrównania szans kandydatów wystarczy zestaw takich samych pytań w skali kraju - mówi jeden z wnioskodawców.
   Egzamin ma się składać z części pisemnej i ustnej. Pisemna będzie polegać na rozwiązaniu testu złożonego z 165 pytań obejmujących wiedzę prawniczą, ustrój adwokatury i etyczne zasady wykonywania zawodu adwokata. Odpadną zatem osławione "pytania ogólne". Ponadto kandydaci będą musieli opracować dwa zagadnienia prawne. Prawidłowa odpowiedź na pytanie testowe daje punkt, opracowanie zagadnień - do 30 punktów każde. Kto uzyska co najmniej 180 punktów, może zdawać egzamin ustny. Będzie on polegał na odpowiedzi na losowo wybrany przez kandydata zestaw 5 pytań, a odpowiedź ocenią indywidualnie członkowie komisji złożonej z czterech adwokatów i przedstawiciela resortu. Egzamin zda ten, kto uzyska co najmniej 100 punktów na 125 możliwych. Wszystkie egzaminy mają być przeprowadzane w jednym terminie; w tych okręgach, gdzie będzie kilkuset kandydatów, rada adwokacka może wyłonić kilka zespołów oceniających.
   W gestii Ministerstwa Sprawiedliwości pozostanie określenie - w drodze rozporządzenia - terminu przeprowadzenia egzaminu i składania zgłoszeń, podania wiadomości o egzaminie do publicznej wiadomości oraz ustalenie opłat - nie większych niż miesięczna pensja minimalna.
   - Projekt na pierwszy rzut oka wygląda sensownie, szkoda że zgłoszono go dopiero teraz. Od wyroku Trybunału Konstytucyjnego minęło dziesięć miesięcy. Nie było jasności, jak przeprowadzać egzaminy w tym roku - mówi członek prezydium jednej z okręgowych rad adwokackich.
   Część rad adwokackich, np. poznańska zdecydowała się na przeprowadzenie egzaminów według dotychczasowych przepisów. Według lutowej uchwały NRA orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie ma wpływu na tok rozpoczętych przed dniem jego publikacji procedur kwalifikacyjnych. Inna interpretacja "spowodowałaby niepożądane zjawisko zahamowania rozpoczętego przez adwokaturę procesu zwiększenia liczby adwokatów w Polsce, a nadto - w sposób niczym nieuzasadniony - wyrządzałaby krzywdę kandydatom ubiegającym się obecnie o przyjęcie na aplikację adwokacką".
   Według projektu SLD tam, gdzie przeprowadzono tegoroczne egzaminy na podstawie dotychczasowych przepisów, nie będą one powtarzane. Projektem zajmie się w tym tygodniu sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
JOANNA BARAŃSKA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie