Bez samorządu gospodarczego władza robi firmom, co chce

Zbigniew Bartuś

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Rozmowa. - W jedności siła - mówi Janusz Strzeboński, p.o. szefa Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych.

- W Niemczech, Austrii, Francji - krajach bardziej rozwiniętych - działa samorząd gospodarczy. W Polsce przez ostatnich 28 lat nie udało się go stworzyć, mimo postulatów środowiska przedsiębiorców. Po co w ogóle jest samorząd gospodarczy?
- Władza samorządowa i centralna potrzebują silnego partnera. Dziś, jako przedsiębiorcy, nie mamy mocnej reprezentacji, która mogłaby rozmawiać z przedstawicielami władzy np. na temat nowych przepisów dotyczących działalności gospodarczej.

- Rząd wymyśla jakiś przepis i nie ma go z kim skonsultować?
- Dzisiaj mamy wręcz taką sytuację, że większość projektów rządowych wchodzi do Sejmu jako projekty poselskie, bo wtedy nie potrzeba konsultacji. Gdyby był silny samorząd gospodarczy, takie sytuacje byłyby niemożliwe. Pierwszą rzeczą w legislacji byłoby przedstawienie pomysłu jakiejś regulacji samorządowi właśnie. Samorząd chroniłby więc przedsiębiorców przed wprowadzeniem różnych dziwnych albo wręcz szkodliwych przepisów, z powodu których przedsiębiorcy czują się dziś niepewni lub zagrożeni. Tak naprawdę przedsiębiorcy nie wiedzą, co mają robić, w jakim kierunku pójdą prace legislacyjne, jakie będziemy płacić podatki...

- Te rzeczy są uzgadniane z organizacjami przedsiębiorców w krajach rozwiniętych?
- Tak. A u nas nie ma w zasadzie konsultacji żadnych. Samorząd gospodarczy winien chronić przedsiębiorców przed zakusami władzy. To jest pierwsza jego rola. Ale są jeszcze inne. Chcemy konkurować z firmami zagranicznymi na rynkach zachodnich i światowych, potrzebujemy więc swoich przedstawicieli w świecie. A nie mamy. Nie tylko na różnych kontynentach, ale nawet przy Unii Europejskiej. Tak naprawdę jedynym polskim związkiem pracodawców, który ma biuro w Brukseli i może lobbować na rzecz swoich członków, jest Konfederacja Lewiatan.

- Czyli reprezentacja pewnej tylko grupy firm.
- Właśnie. A my byśmy chcieli zadbać o dobre warunki możliwie szerokiej grupy polskich firm. Do tego potrzebny jest samorząd. Niemcy mają przedstawicielstwa wszędzie. Francuzi też. Jak chcemy z nimi konkurować, również musimy je mieć.

- Mamy w Polsce wiele organizacji przedsiębiorców. Często ze sobą konkurują, rzadko współpracują. W naszym regionie udała się rzecz wyjątkowa: powstało Małopolskie Porozumienie Organizacji Gospodarczych jednoczące kilkanaście regionalnych i lokalnych izb oraz innych kluczowych organizacji. Staracie się - a ściślej: staramy się, bo „Dziennik Polski” od początku wspiera tę inicjatywę - działać wspólnie, co przynosi efekty. Władza w wielu wypadkach musiała nas wysłuchać, a często także zmienić pierwotne decyzje, szkodliwe dla przedsiębiorców. Na jednej z naszych konferencji rząd obiecał samorząd gospodarczy.
- Tak. Ale prace nad ustawą o samorządzie gospodarczym zostały zawieszone. Jako MPOG uczestniczyliśmy dwukrotnie w spotkaniach w Ministerstwie Rozwoju i przedstawiliśmy swoją wizję samorządu. Dlaczego zostały wstrzymane prace? Podejrzewam, że dlatego, że w tej chwili prowadzi się procesy legislacyjne i nie trzeba ich z nikim konsultować.

- Lepiej dla władzy, gdy nie ma partnera?
- Prościej jest jej to wszystko uchwalić. Kłania się „dziel i rządź”. A jaki model myśmy zaproponowali? Mieszany. Polegałby on na tym, że powinna być obowiązkowa przynależność do samorządu gospodarczego, ale samorząd ten powinien być zbudowany na bazie istniejących organizacji gospodarczych. Oczywiście, mogłyby powstawać nowe, ale nie można zaprzepaścić dorobku tych organizacji, które istnieją... One mają swoich ekspertów, opracowania, wiedzę, kontakty, więc nie ma sensu budować wszystkiego od zera. Choć trzeba powiedzieć, że samorząd musi się oczyścić, bo są grupy interesów, które działają tylko i wyłącznie pod siebie. Przy tworzeniu samorządu gospodarczego trzeba na to zwrócić uwagę, pewne rzeczy uporządkować.

- Przymusowo?
- Gdyby powstała odpowiednia ustawa, gdyby odbyły się wybory powszechne - tak to widzimy - to wszystko by się samo poukładało.

- Krokiem w kierunku tego układania ma być organizowany przez was kongres.
- Tak. Organizujemy kongres pod hasłem „Samorząd gospodarczy: szansa czy zagrożenie?”. Chcemy dyskutować z przedsiębiorcami na temat wizji samorządu gospodarczego, bo na dziś nie mamy nawet określonej definicji samorządu. Pierwszą rzeczą jest określenie, czym ten samorząd ma być. Drugą: jaką formę ma przyjąć - prawa prywatnego, publicznego czy formę mieszaną. Kiedy już będziemy mieli wspólną wizję, będziemy mogli nad nią dalej pracować.

- Kiedy kongres i gdzie?

- 20 listopada o godzinie 10 w Q Hotel Plus w Krakowie przy u. Wygranej 6, koło centrum kongresowego ICE. Zapraszamy!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3