Bezgraniczne zaufanie rektora Pawłowskiego

Redakcja
Od lewej: Krzysztof Pawłowski, Robert Gmaj, Jarosław Gerard Podolski i Piotr Gmaj Fot. Wojciech Chmura
Od lewej: Krzysztof Pawłowski, Robert Gmaj, Jarosław Gerard Podolski i Piotr Gmaj Fot. Wojciech Chmura
Warszawskie konsorcja edukacyjne i tajemnicza Kapitałowa Grupa Energetyczna tydzień temu przejęły nowosądecką Wyższą Szkołę Biznesu - National Louis University. Od tego momentu pojawia się coraz więcej wątpliwości dotyczących nie tylko transakcji, ale także przyszłości nowosądeckiej szkoły.

Od lewej: Krzysztof Pawłowski, Robert Gmaj, Jarosław Gerard Podolski i Piotr Gmaj Fot. Wojciech Chmura

KONTROWERSJE. Sądecka Wyższa Szkoła Biznesu - National Louis University stanęła nad finansową przepaścią. To był główny powód zmiany właściciela.

Wielką niewiadomą są osoby, które mają teraz w ręku szkołę i 48,5 proc. udziałów w budowanym Miasteczku Multimedialnym, które ma dać jej nowy rozwojowy impet.

Sądecką uczelnię przejęli: Jarosław Gerard Podolski z Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej, Piotr Gmaj, reprezentujący Wyższą Szkołę Techniczno-Ekonomiczną i obejmujący funkcję prezesa spółki Eduscientia po Krzysztofie Pawłowskim (obaj panowie przejęli po 33 procent udziałów) oraz Jacek Matusik, były wiceprezes kasy spółdzielczej SKOK, stojący na czele Kapitałowej Grupy Energetycznej (ta ostatnia powstała tuż po tym, jak państwo Pawłowscy wyszli ze spółki, została też najhojniej obdarowana). Matusik ma pozostałe 34 procent udziałów.

Dla twórcy WSB-NLU, co może szokować, to postać bliżej nieznana. Jest jeszcze Robert Gmaj, ojciec Piotra Gmaja. To mózg całej transakcji, choć nie będący udziałowcem. Stroni od rozmów z dziennikarzami. Jego rolę tłumaczy rektor.

- Robert Gmaj nie chce wypowiadać się medialnie, zanim nie przedstawi swojego projektu rozwoju szkoły, co ma nastąpić z początkiem roku - wyjaśnia Pawłowski. Próbuje wyjaśnić nie do końca jasną rolę byłego majora wojska w tworzeniu Szkoły Wyższej Warszawskiej, wyłonionej z Wojskowej Akademii Technicznej.

- To pomówienia, a zarzuty ze strony Urzędu Marszałkowskiego co do rzekomego plagiatu projektu unijnego przypisywanego Tarnowskiej Fundacji na Rzecz Rozwoju Edukacji i Nauki, na czele której stałem, są po prostu nieprawdziwe - mówi rektor.

Fundację reprezentował też Robert Gmaj i to był jeden z obszarów współpracy obu panów.

14 grudnia jednym podpisem u notariusza Krzysztof Pawłowski zrezygnował z uczelni, ukochanego dziecka, przez które realizował swoją misję edukacyjną na Sądecczyźnie.

- Oddaliśmy udziały w spółce Eduscentia za ratowanie uczelni przed krachem finansowym - przyznaje otwarcie Krzysztof Pawłowski. - Nic za to nie wzięliśmy, można w to wierzyć, albo nie.

Na otarcie łez Pawłowskiemu pozostało stanowisko rektora do sierpnia 2012 roku oraz pięcioletnia, tytularna i honorowa, ale merytorycznie niewiele znacząca, funkcja prezydenta szkoły.

Kilka lat temu WSB-NLU popadła w zadłużenie, które sięgnęło kilkunastu milionów zł. Na podobnym poziomie utrzymuje się do tej pory. Nie pomogła pożyczka 2 mln zł udzielona szkole przez biznesmena Zbigniewa Jaku- basa, właściciela sądeckiego Newagu. Na krótko też ratunkiem okazał się ponad milion złotych od Roberta Gmaja. Tych pieniędzy uczelnia już nie mogła oddać w terminie.

- Robert Gmaj mógł te pieniądze egzekwować prawnie, ale nie uczynił tego - podkreśla rektor Pawłowski. - Mam do niego zaufanie i do jego wyborów, bo to on wskazał Jacka Matusika - dodaje.

Rektor przyznaje, że przeinwestował. I nie miał na tyle determinacji, by zamknąć co najmniej dwa wydziały Wyższej Szkoły Biznesu - National Louis University.

- Uczelnia stanęła nad przepaścią i przejęcie dokonane 14 grudnia było jedynym ratunkiem dla szkoły - dodaje rektor. - Uważam, że w najbliższym czasie z kilkuset prywatnych uczelni pozostanie kilkadziesiąt. Ufam, że WSB-NLU przetrwa - podkreśla.

Wojciech Chmura

redakcja@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie