Bezkrólewie w ekipie Królewskich - Bale, Benzema i Asensio nie potrafią na razie zastąpić Ronaldo. Real może potrzebować nowych gwiazd

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
Karim Benzema nadal nie spełnia pokładanych w sobie nadziei Szymon Starnawski /Polska Press
Gareth Bale wygwizdywany na Bernabeu, Karim Benzema wciąż zablokowany, Luka Modrić jest smutny i wciąż myśli o transferze do Interu, a Marcelo chce iść do Juventusu, w ślady Cristiano Ronaldo i to jak najszybciej. Z zespołu, który trzy razy z rzędu wygrywał Ligę Mistrzów, niedługo może zostać tylko wspomnienie. Pytanie, kto może zastąpić stare gwiazdy Realu Madryt - Eden Hazard, Neymar, Kylian Mbappe, a może jednak Robert Lewandowski

„Wyrok na Bale’a” - tak skomentowano gwizdy kibiców Realu Madryt pod adresem Walijczyka, gdy ten opuszczał boisko w końcówce sobotniego meczu ligowego z Realem Valladolid. W pełni zasłużone gwizdy, bo w ciągu 71 minut spędzonych na boisku Gareth Bale tylko dwukrotnie strzelał na bramkę rywali, w dodatku niecelnie. Do tego aż 14 razy stracił piłkę - dorobek wręcz kompromitujący jak na kogoś, kto miał zostać największą gwiazdą ekipy Królewskich, po odejściu Cristiano Ronaldo.

Cristiano Ronaldo nie szczędził gorzkich słów w kierunku Florentino Pereza. "Chodziło mu tylko o biznes. To, co mi mówił, nigdy nie płynęło z jego serca"

Dziura po Ronaldo, nikogo nie kupiono

Gdy ten ostatni zamieniał latem Real na Juventus, nie wszyscy w Madrycie zdawali sobie chyba sprawę z tego, jak trudno będzie go zastąpić. Raczej nie zdawał sobie sprawy Florentino Perez, który 100 mln euro (tyle otrzymał klub z całej sumy transferu wynoszącej 117 mln) nie zainwestował w zakup piłkarza o choćby zbliżonej klasie. Na Santiago Bernabeu nie zawitał ani Eden Hazard, ani Neymar, lub Kylian Mbappe, ani Mohamed Salah (choć po ostatnim finale Ligi Mistrzów Egipcjanin raczej nie chciałby grać w jednym zespole z Sergio Ramosem), ani Harry Kane. A z Roberta Lewandowskiego Królewscy zrezygnowali już wcześniej.

Dziennikarze i kibice zachodzili w głowę, skąd to zaniechanie, ale prezydent Realu uznał najwyraźniej, że nie musi kupować nikogo w miejsce Ronaldo, bo już ma w klubie wystarczająco dużo dobrych piłkarzy. Nowym liderem drużyny miał zostać Bale, a nieobecność CR7 miała odblokować Karima Benzemę, który w ostatnich latach skupiał się raczej na pomaganiu innym w zdobywaniu bramek. Trzecim ważnym ogniwem nowej linii ataku Królewskich miał zostać Marco Asensio, a do poukładania na nowo zespołu podkupiono reprezentacji Hiszpanii Julena Lopeteguiego (Bask stracił pracę dwa dni przed jej pierwszym meczem na mundialu w Rosji, gdy wyszło na jaw, że dogadał się z Realem).

Początki były obiecujące, bo w przedsezonowych sparingach nowy atak BBA spisywał się znakomicie.

Superpuchar Europy. Derby Madrytu tym razem bez Cristiano Ronaldo, ale w Realu póki co nie tęsknią za Portugalczykiem. Mają kim go zastąpić

„Pierwsza noc na Santiago Bernabeu bez Ronaldo. Świat się nie zawalił, nie padło wifi, nie ucierpiał styl gry” - pisał w sierpniu dziennik „Marca” po zwycięstwie Realu nad AC Milan (3:1) w meczu o Trofeo Bernabeu, a humorów nie popsuła kibicom nawet porażka 2:4 z Atletico Madryt w meczu o Superpuchar UEFA. Tym bardziej, że początek sezonu był udany.

Bale i Benzema przestali zdobywać bramki

Później już tak dobrze jednak nie było, głównie za sprawą wymienionych wyżej gwiazd. Mecz z Valladolid był dla Bale’a siódmym z kolei w lidze bez zdobytej bramki. Po raz ostatni w La Liga udało się to Walijczykowi 1 września (z CD Leganes). W Lidze Mistrzów 19 września (z AS Romą). Nic dziwnego, że kibice stracili cierpliwość, a Bale dał im jeszcze jeden powód do gwizdania, bo schodząc z boiska, nie podał ręki nowemu (Lopetegui stracił pracę po ligowej porażce 1:5 z Barceloną) trenerowi Santiago Solariemu.

Operacja Conte wstrzymana, ale Lopetegui i tak żegna się z Realem Madryt. Królewskich poprowadzi ich były piłkarz Santiago Solari

- Zdecydowanie nie jest wart swojej ceny - stwierdził ostatnio były dyrektor sportowy Realu, Jorge Valdano (w 2013 r. Królewscy zapłacili za Walijczyka 101 mln euro, co było transferowym rekordem).

Pokładanych w sobie nadziei nie spełnia również Benzema, którego strzelecki dorobek również jest w tym sezonie mizerny. W lidze Francuz po raz ostatni trafił do siatki w tym samym meczu co Bale (1 września), a od tamtego czasu ta sztuka udała mu się tylko dwa razy. Raz w Lidze Mistrzów (z Viktorią Pilzno) i ostatnio w 1/8 finału Pucharu Króla z UD Melillą.

Błędem była rezygnacja z Lewandowskiego

Zawodzi również Asensio, który na razie zdobył w tym sezonie tylko dwie bramki. Jedną w lidze (22 września z Espanyolem) i jedną w Pucharze Króla (z Melillą). Nic dziwnego, że w Madrycie coraz częściej spoglądają w kierunku Londynu (Hazard), Paryża (Neymar i Mbappe) i Mediolanu (Mauro Icardi). A były prezydent Realu Ramon Calderon stwierdził ostatnio w rozmowie z „Goal.com”, że błędem była rezygnacja wiosną z pozyskania Lewandowskiego, bo teraz może być na to za późno.

Na tym nie koniec problemów, bo włoska „La Gazzetta dello Sport” poinformowała ostatnio, że Luka Modrić jest nieszczęśliwy w Realu i chętnie przeniósłby się do Interu Mediolan, gdzie gra już trójka jego rodaków: Sime Vrsaljko, Ivan Perisić i Marcelo Brozović. Do Juventusu, śladem Ronaldo, wybiera się Marcelo.

DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Wideo

Materiał oryginalny: Bezkrólewie w ekipie Królewskich - Bale, Benzema i Asensio nie potrafią na razie zastąpić Ronaldo. Real może potrzebować nowych gwiazd - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3