Bezpieczna Sandecja Nowy Sącz w oczekiwaniu na Derby

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Sandecja i Termalica zwykle toczą ze sobą emocjonujące boje
Sandecja i Termalica zwykle toczą ze sobą emocjonujące boje Fot. Remigiusz Szurek
Piłkarze Sandecji Nowy Sącz nieudanie rozpoczęli rozgrywki Fortuna 1 Ligi w sezonie 2020/2021. Podopieczni trenera Piotra Mandrysza przegrali bowiem w Legnicy z tamtejszą Miedzią 1:3, zaliczając honorowe trafienie w ostatnich sekundach spotkania za sprawą Kamila Ogorzałego. Trzeba też jednak pamiętać o tym, że w bieżącej kampanii z pierwszej ligi spadnie tylko jeden zespół. Wszystko przez reorganizację ekstraklasy, w której od sezonu 2021/2022 będzie występować 18 klubów (obecnie jest ich 16 – przyp. red.). W Nowym Sączu mogą zatem spać całkiem spokojnie.

Wracając jednak do ligowej rzeczywistości, sądeczanie na Dolnym Śląsku nie zaprezentowali zbyt wiele. Już w pierwszej połowie Miedź miała na koncie trzy bramki, co pozwoliło jej na kontrolowanie meczu. Różnica klas w obydwu drużynach była niestety widoczna.

- To była nasza zasłużona porażka – skomentował na gorąco 57-letni szkoleniowiec „Biało-czarnych” Piotr Mandrysz (za Sandecja.pl).

- W przerwie w szatni padło parę mocnych słów. Musieliśmy się mocno sprężyć, by nie wyjechać z większym bagażem goli, bo jak wiemy wcześniejsze spotkania kończyły się wysokimi wynikami. Cieszę się, że w drugiej połowie przeciwstawiliśmy się przeciwnikowi. Udało nam się zdobyć niestety tylko jedną, honorową bramkę, ale myślę, że drużyna na to zasłużyła swoją postawą w drugiej połowie.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że nikt nie lubi przegrywać. My również. Chociaż trzeba brać pod uwagę, że przystąpiliśmy do tych rozgrywek praktycznie z marszu. Mieliśmy problemy pandemiczne i w konsekwencji nie mogliśmy trenować. Na szybko zagraliśmy jedną grę kontrolną, mecz w Pucharze Polski i pierwsze ligowe spotkanie w ciągu 9 dni. Jest to dla nas lekcja poglądowa jak należy wykańczać sytuacje, które się stwarza. My takowe też mieliśmy – dodał.

Na koniec opiekun nowosądeckiego klubu chwaląc rywala stwierdził, że Miedź zapewne będzie liczyła się w walce o ekstraklasę.

Z Bruk-Betem u siebie

Już w najbliższą sobotę 5 września o godz. 19 Sandecja na własnym stadionie przy Kilińskiego podejmie w Derbach Małopolski Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. „Słonie” w przeciwieństwie do sądeczan, zanotowały udany początek sezonu pokonując u siebie Zagłębie Sosnowiec 1:0. Gola na wagę kompletu punktów dla ekipy trenera Mariusza Lewandowskiego zanotował w 51. minucie Roman Gergel.

Pojedynki między Sandecją a Termalicą zwykle obfitują w gole i emocje. Tak było w poprzednim sezonie ligowym, gdy niecieczanie u siebie pokonali sądeczan 3:0 (bramki: Roman Gergel, Wladislaws Gutkowskis, Jonathan de Amo), by w rewanżu zremisować w Nowym Sączu 2:2 (Maciej Korzym, Mariusz Gabrych – Roman Gergel, Michał Orzechowski).

Nieco mniej goli padło w sezonie 2018/2019. W Niecieczy Sandecja wywalczyła remis 1:1 (Maciej Małkowski), zaś w drugim spotkaniu w Nowym Sączu kibice ostatecznie nie obejrzeli bramek, co nie znaczy, że obie ekipy nie stworzyły sobie okazji bramkowych. Po prostu zabrakło szczęścia i precyzji z dwóch stron.

Kampania 2017/2018 to już rywalizacja Sandecji z Termalicą na szczeblu ówczesnej Lotto Ekstraklasy. Co ciekawe obydwa mecze odbyły się w... Niecieczy. To z tego powodu, że sądeczanie przez brak obiektu spełniającego normy uprawniające do rywalizacji w elicie, musieli korzystać z tego w powiecie tarnowskim. „Biało-czarni” jako „gospodarze” wygrali najpierw 1:0 po trafieniu Adriana Danka. W drugim spotkaniu padł rezultat 1:1 (Maciej Małkowski).

Warto wiedzieć, że zespół z Niecieczy w minionej kampanii uplasował się na szóstej pozycji w ligowym zestawieniu zaliczając awans do baraży o wejście do ekstraklasy. Porażka 0:1 z Wartą Poznań, która nieco później wywalczyła promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej, przekreśliła jednak te nadzieje.

Kolejny transfer

W piątek 28 sierpnia roczną umowę z Sandecją podpisał 22-letni pomocnik Paweł Mandrysz, były młodzieżowy reprezentant Polski, występujący ostatnio w ekipie ROW 1964 Rybnik. Prywatnie syn szkoleniowca sądeczan w poprzedniej kampanii spędzonej na trzecioligowych boiskach zanotował czternaście występów (dwanaście w pierwszym składzie), w których zaliczył jedno trafienie.

„Nowy zawodnik "Biało-czarnych" był powoływany do młodzieżowych reprezentacji Polski. Dobrze spisywał się w kategorii U-20, gdzie brał udział w meczach Elite League przeciwko Włochom, Holandii czy Portugalii. We wspomnianej kategorii wiekowej zdobył jedną bramkę w spotkaniu z Czechami” - można przeczytać na łamach oficjalnej witryny internetowej Sandecji.

Kibice nie wejdą na stadion

Jak informuje Sandecja w związku z objęciem Nowego Sącza tzw. czerwoną strefą pandemii koronawirusa, spotkanie z Bruk-Bet Termalicą odbędzie się bez udziału publiczności. Kibice będą jednak mieli okazję obejrzeć ten pojedynek w internecie na płatnej platformie IPLA.TV. Można napisać, że zawsze to coś.

Czytaj także

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Materiał oryginalny: Bezpieczna Sandecja Nowy Sącz w oczekiwaniu na Derby - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie