Biblioteka Sapiehów z Krasiczyna w zbiorach Zamku...

Biblioteka Sapiehów z Krasiczyna w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu

Artykuł sponsorowany

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Widok zamku w Krasiczynie – skrzydło zachodnie z bramą wjazdową, A.Röll, 1837
1/6
przejdź do galerii

Widok zamku w Krasiczynie – skrzydło zachodnie z bramą wjazdową, A.Röll, 1837 ©fot. M. Michta

Ostatni magnacki księgozbiór. Zamek Królewski na Wawelu, dzięki dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w roku 2013 zakupił księgozbiór Sapiehów z Krasiczyna – ostatni tak pokaźny zbiór ksiąg pozostający w prywatnych rękach.
Jego olbrzymi walor wynika z obecności w nim dzieł o dużej wartości historycznej i kulturowej – starodruków polskich i obcych oraz druków z XIX-XX stulecia. Biblioteka, oprócz obrazów, militariów i wyrobów rzemiosła artystycznego, jest historycznym dziedzictwem materialnym Sapiehów zgromadzonym w ostatnich dwu stuleciach w zamku w Krasiczynie. Po zawirowaniach historycznych wiele obiektów znalazło swoje miejsce w Zamku Królewskim na Wawelu.

Kolekcjom Sapiehów zostały, w niedawnych czasach, poświęcone dwie wielkie ekspozycje. W roku 2011 Zamek Królewski na Wawelu zaprezentował wystawę „Sapiehowie. Kolekcjonerzy i mecenasi” ,a w Pałac Wielkich Książąt Litewskich w Wilnie „>Krzyże znaczą cnotę, a Strzała zwycięstwo…<. Sapiehowie – mężowie stanu, mecenasi sztuki i kolekcjonerzy”. Obecna, trzecia z kolei, przypomina o mniej znanym zainteresowaniu przedstawicieli tej rodziny – o bibliofilstwie.

Wiemy z przekazów historycznych o znakomitych księgozbiorach przechowywanych w dawnych siedzibach tego rodu. Wiele z nich uległo zagładzie podczas wojen, padały łupem żołnierzy, niszczono je i znikały bezpowrotnie w pożarach. Ich szczątki odnaleźć można w bibliotekach w Polsce i na Litwie do których zawędrowały z woli właścicieli.

Bibliotekę krasiczyńską można uznać za ostatnią tego rodzaju kolekcję, stworzoną i rozwijaną przez reprezentantów historycznego rodu. Ta magnacka rodzina wywodziła się z Litwy, a jej członkowie z linii – różańskiej (czerejskiej) i kodeńskiej(krasiczyńskiej), sprawowali w dawnej Polsce najważniejsze urzędy i odgrywali istotną rolę polityczną. Ich wysoka pozycja ekonomiczna pozwalała na podejmowanie na ogromną skalę mecenasowskich i kolekcjonerskich działań, realizowanych na obszarach Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Powstanie biblioteki w Krasiczynie zawdzięczamy Leonowi Ludwikowi Sapieże(1803-1878), późniejszemu marszałkowi Sejmu Krajowego we Lwowie. Zmuszony po powstaniu listopadowym do opuszczenia zaboru rosyjskiego postanowił osiąść w Galicji. Na nową siedzibę rodu wybrał zamek w Krasiczynie, który kupił w roku 1835.

Tę renesansową budowlę o charakterze obronnym, malowniczo położoną nad Sanem, wzniesiono w końcu XVI wieku na planie czworoboku, z wewnętrznym dziedzińcem i basztami w narożach: Boską, mieszczącą kaplicę, Papieską, Szlachecką i Królewską. Zaniedbany wówczas zamek odnowił i wypełnił dziełami sztuki, pamiątkami historycznymi oraz gromadził księgozbiór i archiwum rodzinne. Pożar budowli w roku 1852 zniszczył w znacznym stopniu rezultaty jego działań. Szczęśliwie nietknięta pozostała biblioteka. O jej stan dbali kolejni Sapiehowie rezydujący w Krasiczynie.

Dołączali do niej zbiory z innych sapieżyńskich siedzib, wzbogacali zakupami. Opiekę nad książkami powierzano wykwalifikowanym bibliotekarzom. Pod koniec wieku XIX został opracowany inwentarz uporządkowanego i sklasyfikowanego zbioru. Około 15 000 woluminów dotyczących różnych dziedzin wiedzy, wydanych w języku polskim, łacińskim, francuskim i niemieckim, podzielono na 17 działów tematycznych.

W roku 1903 synowie Adama Stanisława Sapiehy zawarli umowę gwarantującą niepodzielność zbiorów zamkowych, w tym biblioteki, zapewniając jej, jak się mogło wydawać, bezpieczną przyszłość. Zbiory sztuki i księgozbiór przetrwały w Krasiczynie I wojnę światową. Przed wybuchem II wojny światowej, w obawie przed ich zniszczeniem, Leon Aleksander Sapieha(1883-1944) zdecydował o wywiezieniu z Krasiczyna części wyposażenia zamku, wraz z biblioteką.

Początkowo przechowywano je w pobliskich folwarkach, a ostatecznie przewieziono do Krakowa i złożono w pałacu biskupim pod opiekę metropolity krakowskiego księcia Adama Stefana Sapiehy (1867-1951), stryja Leona Aleksandra. W tym miejscu i książki, i dzieła sztuki oraz rodzinne pamiątki przetrwały lata II wojny.

Biblioteka Sapiehów z Krasiczyna trafiła na wawelskie wzgórze w dramatycznych okolicznościach. Działo się to w okresie natężenia stalinowskich represji, którym poddano społeczeństwo, oraz walki ówczesnych władz komunistycznych z kościołem katolickim w Polsce.

Podczas tzw. procesu kurii krakowskiej w roku 1952 księży z diecezji krakowskiej oskarżono o działalność szpiegowską, a „dowodami zdrady” były m.in. skonfiskowane przez Urząd Bezpieczeństwa w pałacu biskupim ruchomości, w tym dzieła sztuki złożone przez osoby spokrewnione z kardynałem Sapiehą. Wśród nich znalazły się - biblioteka, zbiory sztuki i pamiątki historyczne. Decyzją Urzędu Bezpieczeństwa i Ministerstwa Kultury zarekwirowane obiekty złożono w muzeum – Państwowych Zbiorach Sztuki na Wawelu.

Większość z nich została z czasem rozdzielona pomiędzy państwowe muzea lub zwrócona kurii krakowskiej. Ksiąg pozostałych na Wawelu nie włączono do zasobów wawelskiego zbioru muzealnego; nieprawnie otrzymały one status depozytu. Zinwentaryzowany księgozbiór w roku 1973 został przeniesiony do zamku w Pieskowej Skale, filii wawelskiej instytucji. Pomieszczono go w specjalnie urządzonych salach bibliotecznych i magazynach.

W roku 1998 Michał Ksawery Sapieha (1930-2013), zamieszkały w Belgii, uzyskał unieważnienie wyroku sądowego z roku 1953, stając się właścicielem pamiątek rodzinnych przechowywanych w wawelskim zamku. Świadom historycznego znaczenia biblioteki, zaproponował nabycie jej przez Zamek Królewski na Wawelu.

Księgozbiór liczy około 14 000 pozycji inwentarzowych, dla których zachowano podział tematyczny z końca XIX wieku. Tworzą go dzieła z zakresu: religii, filozofii, polityki, ekonomii, geografii, medycyny, matematyki, techniki, gospodarki, rolnictwa, handlu, prawa, dotyczą podróży (w tym przewodniki), przyrody (ilustrowane zielniki), historii literatury, a także literatury pięknej i historii; są też słowniki i encyklopedie. Rękopisy i dublety zostały ujęte w osobne zespoły.

Proweniencje ksiąg są znane w odniesieniu do ponad 100 woluminów, o treści religijnej, ze zbiorów ks. Stanisława Drozdowskiego, proboszcza krasiczyńskiego w latach 1754-1777; 20 woluminów pochodzi z krasiczyńskiej biblioteki parafialnej, głównie z darów Ludwiki z Miniszchów Potockiej (1712-1785), właścicielki Krasiczyna od roku 1750; 50 - z biblioteki w Teofilpolu; 9 - z biblioteki Jana Fryderyka Sapiehy(1680-1751); 30 należało do Teofili z Jabłonowskich Sapieżyny(1742-1816), 8 do jej syna Aleksandra Antoniego Sapiehy (1773-1812), a 12 do jego żony Anny Jadwigi z Zamoyskich Sapieżyny (1772-1859).

W skład tego księgozbioru weszły pozycje niegdyś należące do magnackich bibliotek: Czartoryskich w Puławach, Radziwiłłów w Nieświeżu, Zamoyskich w Oleszycach. Zapiski własnościowe i pieczęcie pozwalają prześledzić losy poszczególnych egzemplarzy. Pozycje wzbogacają piękne ekslibrisy, tłoczone techniką miedziorytniczą - Jana Fryderyka Sapiehy, autorstwa Johanna Friedricha Myliusa, Teofili z Jabłonowskich Sapieżyny, rytowane przez Jana Marcina Weisa(1738-1795), - Kazimierza Nestora Sapiehy (1757-1798)oraz toruńskiego pastora Krzysztofa Henryka Andrzeja Gereta (1686-1757).

Wystawa poświęcona krasiczyńskiej bibliotece Sapiehów, prezentująca niewielką cząstkę tego księgozbioru, jest pomieszczona w salach drugiego piętra zachodniego skrzydła zamku. W gablotach, nawiązujących kształtem do regałów, zaprezentowano najciekawsze okazy. Są wśród nich druki polskie i zachodnioeuropejskie, wydania luksusowe, w pergaminowych oprawach, wyposażone w liczne i piękne inicjały oraz ryciny z sygnaturami ich wykonawców. Jest to zagadnienie interesujące, oczekujące na badaczy tego aspektu staropolskiej kultury, warte podjęcia szczegółowych studiów.

Wśród starodruków polskich z XVI-XVII stulecia spotykamy dzieła wielu znanych i cenionych staropolskich autorów: prawników, historyków, kaznodziejów, poetów, wydane w cieszących się niegdyś wielką sławą oficynach krakowskich, gdańskich, wileńskich, poznańskich i lwowskich. Nie brak przekładów na język polski prac autorów zachodnioeuropejskich. Prezentowany na wystawie najstarszy starodruk polski - Statuty diecezji gnieźnieńskiej - pochodzi z roku 1513.

Na stronie tytułowej odnajdujemy drzeworyt z herbami Korab prymasa Jana Łaskiego (1456-1531) i Trzy Lilie kapituły gnieźnieńskiej. Do cennych zabytków należą tomy z drzeworytami przedstawiającymi herby, inicjały i portrety królewskie. W Statutach Zygmunta I, opublikowanych przez drukarnię Wietora w roku 1524, możemy zobaczyć przedstawienia królewskich małżonków: Bony Sforzy i Zygmunta I Starego.

Wśród wydawnictw obcych najstarszym drukiem są Dzieła Boże Firmiana Laktancjusza, które wydano w Wenecji w roku 1509. Karta tytułowa została opatrzona sygnetem drukarskim z wizerunkiem św. Jana Chrzciciela.

W tej grupie nie sposób pominąć wyróżniającego się zespołu luksusowych wydawnictw botanicznych, zwanych zielnikami. W sapieżyńskim zbiorze znajdują się monumentalne dzieła Johanna Wilhelma Weinmanna, z lat 1737-1745, Georga Dionysiusa Ehreta, z roku 1750, oraz Augustina Pyrame’a de Candolle, z lat 1799-1837. Edycje te reprezentują najwyższy poziom edytorski - typograficzne odbitki miedziorytowe były kolorowane ręcznie akwarelą i gwaszem.
1 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo