MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Biecz. Śmiertelny wypadek na drodze w Strzeszynie. W czołowym zderzeniu zginął młody człowiek. Starodroże jest nieprzejezdne

Lech Klimek
Poważny wypadek na drodze w kierunku Biecza
Poważny wypadek na drodze w kierunku Biecza Lech Klimek, OSP KSRG Biecz
Około godziny 7 w Strzeszynie, na drodze w kierunku Biecza (tak zwana stara droga) doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych - mercedesa i peugeota. Ze wstępnych ustaleń na miejscu zdarzenia wynika, że kierowca peugeota, 21-letni mieszkaniec gminy Biecz, na prostym odcinku drogi wyprzedzał kilka pojazdów i zderzył się z prawidłowo jadącym mercedesem, którym z przeciwka jechał 24-letni mieszkaniec gminy Biecz. Jedna osoba nie żyje, ratownicy medyczni udzielają pomocy drugiej poszkodowanej. Starodroże jest całkowicie nieprzejezdne już od wysokości zjazdu z obwodnicy.

Na terenie powiatu gorlickiego od rana panowały bardzo trudne warunki drogowe z powodu gęstej zalegającej mgły. To właśnie ona mogła być jedną z przyczyn tej tragedii, w znaczący sposób ograniczając widoczność.

Na miejscu zdarzenia pracują jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z Biecza i Libuszy oraz strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Gorlic. Do wypadku zadysponowano też karetki pogotowia. Policjanci, pod nadzorem prokuratora ustalają okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

Droga w czasie prowadzenia czynności prokuratorskich i grupy dochodzeniowo-śledczej policji będzie zamknięta przez kilka godzin.

- Na granicy Strzeszyna i Biecza doszło do czołowego zderzenia dwóch pojazdów osobowych - informuje rzecznik gorlickiej straży pożarnej, mł. bryg. Dariusz Surmacz. - Wskutek zdarzenia kierowca mercedesa, 24-letni mieszkaniec powiatu poniósł śmierć na miejscu. 21-latek, też gorliczanin jest ranny - dodaje.

Z relacji strażaków wynika również, że próbę niesienia pomocy w wypadku podjęli jego świadkowie. Reanimowali 24-latka jeszcze przed przyjazdem policji i straży pożarnej. Potem reanimację przejęli strażacy, niestety nie mogli już nic zrobić. Mężczyzna zmarł. Z samochodu uwolnili go strażacy, rozcinając kabinę samochodu, w którym na skutek uderzenia został zakleszczony. Podobna sytuacja dotyczyła drugiego auta, którym jechał 21-latek. Strażacy siłą otworzyli auto, ale mężczyzna, choć poturbowany o własnych siłach wszedł do karetki pogotowia. Obrażenia, których doznał, nie zagrażają jego życiu.

Prokurator Sławomir Korbelak, zastępca prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gorlicach jasno podaje, że za wcześnie jest jeszcze na stawianie zarzutu spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

- Prokurator i biegły z zakresu ruchu drogowego przez kilka godzin badali okoliczności zdarzenia i dokonywali oględzin jego miejsca. Do badań zabezpieczone zostały obydwa pojazdy. Wstępnie ustalono też termin sekcji zwłok zmarłego w wypadku mężczyzny - podaje Sławomir Korbelak.

Śledczy podają też, że wpływ na zdarzenie miała aura, a konkretnie gęsta mgła, która znacząco ograniczyła widoczność na drodze.

- Pewne jest, że do wypadku doszło przy wykonywaniu manewru wyprzedzania kolumny samochodów przez potencjalnego sprawcę wypadku, a do samego zderzenia - na pasie którym poruszał się pokrzywdzony. 21-latek, który ocalał w wypadku, był trzeźwy, ale pobrane zostały od niego próbki krwi do szczegółowych badań - na zawartość alkoholu i substancji psychoaktywnych. Kluczowe będą na pewno zeznania świadków - kierowców samochodów, które w tym czasie poruszały się tą drogą - dodaje prokurator.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Johnny Wactor nie żyje. Tragiczna śmierć znanego aktora

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Biecz. Śmiertelny wypadek na drodze w Strzeszynie. W czołowym zderzeniu zginął młody człowiek. Starodroże jest nieprzejezdne - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski