Biedni na starość

JACEK ŚWIDER

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Fot. Ingimage

Fot. Ingimage

Zaledwie połowa członków OFE sprawdza stan swoich kont w otwartych funduszach, a tylko 20 proc. Polaków słyszało o III-filarowych możliwościach samodzielnego oszczędzania na emeryturę - wynika z ubiegłorocznych badań Instytutu Homo Homini.
Fot. Ingimage

Fot. Ingimage

Fot. Ingimage

EMERYTURY. Obecni 40-latkowie mogą czuć się rozczarowani i zaniepokojeni. Wielu z nich na emeryturze będzie żyć bardzo skromnie.

Można się spodziewać, że nasze zainteresowanie wysokością przyszłej emerytury w tym roku się zwiększy. Rząd nie kryje zamiaru demontażu obecnego systemu, a II filar (OFE) wydaje się zagrożony.

"Dyskretny urok nacjonalizacji" - przeczytaj komentarz autora >>




Tymczasem - jak wynika z wielokrotnie przeprowadzanych finansowych symulacji dotyczących wysokości przyszłych świadczeń - zarobki w wysokości zbliżonej do średniej krajowej (ponad 3,6 tys. zł brutto) nie zagwarantują nam godnej emerytury. Po osiągnięciu wieku emerytalnego, w najlepszej wersji dostaniemy zaledwie połowę (niecałe 1,5 tys. zł na rękę) zarobków z ostatniego okresu naszej zawodowej kariery. Dostaniemy, o ile pracowaliśmy bez przerw, sumiennie płacąc składki ubezpieczeniowe.

Popsuta reforma?




Dyskusji nad przyszłością otwartych funduszy emerytalnych towarzyszy szukanie powodów obecnej, trudnej sytuacji całego systemu emerytalnego. Krytycy OFE wskazują na pierworodne grzechy II filaru (powiększanie długu publicznego i koszty związane z opłatami oraz prowizjami dla towarzystw emerytalnych). Nie brakuje postulatów likwidacji OFE. Twórcy reformy z 1999 roku mówią z kolei o błędach i zaniechaniach. Reforma miała być powszechna, jednak już w 2003 roku rząd Leszka Millera wyłączył z niej służby mundurowe. Dwa lata później w praktyce wyłączono z reformy górników (do dzisiaj problem emerytalnych przywilejów górników nie został rozwiązany). Później ostatecznie utrzymano specjalny system emerytalny dla sędziów i prokuratorów.


Z opóźnieniem likwidowano przywileje związane z wcześniejszym przechodzeniem na emeryturę. Emerytury pomostowe wprowadzono dwa lata później niż planowano.


Gdy dla wszystkich stało się jasne, że finanse publiczne nie wytrzymują obciążenia dotowaniem ZUS-u, postanowiono w 2011 roku zmniejszyć składkę płynącą do OFE. W ten sposób zwiększyły się wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (już w pierwszym roku o 7 mld zł), jednak znacznie mniej pieniędzy dostały OFE, co będzie skutkować mniejszymi emeryturami z II filaru.

III filar w powijakach




Blisko połowa Polaków nie ma żadnych oszczędności. Niewielu z nas stara się samodzielnie oszczędzać na starość, wykorzystując do tego III-filarowe instrumenty finansowe. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, spośród ok. 16 mln pracujących Polaków, tylko 5-7 proc. posiada indywidualne konto emerytalne (IKE). Start indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) także nie wypadł najlepiej i wciąż niewielu z nas oszczędza w ten sposób. Jeśli zaś przyjrzymy się już nieco zapomnianym pracowniczym programom emerytalnym, ukaże nam się niepokojący obraz zaledwie nieco ponad 300 tys. osób oszczędzających w ten sposób. Większość Polaków nie myśli nawet o samodzielnym odkładaniu na starość, bo zwyczajnie nie ma z czego. Dodatkowo, dla kilkuset tysięcy rodaków wieloletni kredyt na zakup własnego mieszkania jest - mimo niezłych zarobków - barierą dla dodatkowego oszczędzania.
1 »

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Amerykanski Emeryt-turysta (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jakos w USA emeryci (nawet ci biedniejsi) ze smietnikow nie wybieraja. A palmy? To juz zalezy od szerokosci geograficznej.
WITAMY NA ZIELONEJ WYSPIE w EUROPIE.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Przerażony (gość)

Zgłoś naruszenie treści

System emerytalny z otwartymi funduszami to dzieło Buzka, na którego partię głosowała wiekszość stda baranów. A poza tym: co z ludźmi którzy żyją z groszowych umów zleceń albo pomimo chęci pracy są...rozwiń całość

System emerytalny z otwartymi funduszami to dzieło Buzka, na którego partię głosowała wiekszość stda baranów. A poza tym: co z ludźmi którzy żyją z groszowych umów zleceń albo pomimo chęci pracy są permanentnie bezrobotni? Czy rządząca rożulia ma im do zaoferowania tylko eutanazję?zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hahahahaha (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Za to ci z zachodu beda zyc dostatnio i pod palmami .

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo