Bieg po zdrowie

DER
- Nasze potrzeby inwestycyjne szacujemy na około 130 milionów złotych. Sami takiej kwoty nie wygospodarujemy. Potrzebujemy inwestora lub jasno określonego sposobu finansowania państwowych sanatoriów i domów leczniczych - powiedział "Dziennikowi" Zbigniew Wojewoda, prezes Uzdrowiska Krynica-Żegiestów SA, uważanego obecnie za najlepiej przygotowaną do ewentualnej prywatyzacji uzdrowiskową spółkę skarbu państwa.

Państwowe lub prywatne - uzdrowiska pilnie potrzebują dużych pieniędzy

   Od kilku lat resort skarbu realizuje program prywatyzacji sektora uzdrowiskowego. W ubiegłym roku sprzedano Uzdrowisko Nałęczów. W tym roku miały nastąpić kolejne prywatyzacje, jednak, jak nam powiedziano w Ministerstwie Skarbu Państwa: "trwają prace nad aktualizacją programu przekształceń w polskich uzdrowiskach z uwzględnieniem stanowiska resortu zdrowia zawartego w programie narodowej ochrony zdrowia".
   W aktualnym programie resortu zdrowia (dotyczącym uzdrowisk) możemy znaleźć takie założenia: "powinniśmy zweryfikować plany prywatyzacyjne dotyczące 25 jednoosobowych spółek skarbu państwa, z uwzględnieniem konieczności pozostawienia niektórych na etapie komercjalizacji, czyli utworzenia uzdrowiskowych spółek skarbu państwa nie przeznaczonych do prywatyzacji. Niezbędne jest pozostawienie sieci państwowych uzdrowisk".
   Powyższe zdania są zapowiedzią opracowania koncepcji stworzenia tzw. Polskich Narodowych Uzdrowisk. Prace nad nową ustawą o uzdrowiskach trwają. Oznaczałoby to stworzenie sieci państwowych uzdrowisk, a dodajmy, że w korzyściach z prywatyzacji chciały także uczestniczyć gminy.
   Pierwszym efektem nowego spojrzenia rządu na restrukturyzację krajowych uzdrowisk jest odstąpienie od rokowań w sprawie sprzedaży akcji Uzdrowiska Połczyn. Resort skarbu zdecydował się na taki krok, mimo że zgłosiło się czterech oferentów.
   - Nie twierdzę, że prywatyzacja jest jedyną metodą na zdobycie pieniędzy potrzebnych do zrealizowania inwestycji - mówi cytowany wcześniej Zbigniew Wojewoda, szef uzdrowiska w Krynicy. - Najgorszy jest jednak stan zawieszenia. Nie wiemy, co będzie dalej i nie możemy podejmować ważnych decyzji, na przykład o sprzedaży zbędnego majątku - dodaje prezes Wojewoda.
   W ub.r. kasy chorych przekazały Uzdrowisku Krynica-Żegiestów ok. 6,5 mln zł. W 1998 r., gdy finansowaniem lecznictwa sanatoryjnego zajmowało się bezpośrednio Ministerstwo Zdrowia, przychody krynickiego uzdrowiska sięgały 12 mln zł.
   - Nawet jeżeli dodamy do tego wpływy z działalności komercyjnej, to i tak nie uzyskamy środków potrzebnych na inwestycje. Stać nas jedynie na wykonywanie prac podtrzymujących nasz majątek w stanie używalności - tłumaczy Zbigniew Wojewoda.
   Uzdrowisko Krynica-Żegiestów w 2001 r. zanotowało znaczną stratę. W tym roku jest już lepiej, jednak wciąż nie ma pewności, że rok zakończy się zyskiem netto.
   Większość polskich uzdrowisk znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Ich baza noclegowo-lecznicza wymaga natychmiastowej modernizacji. Resort zdrowia zapowiada, że w przyszłym roku nakłady na leczenie uzdrowiskowe sięgną 2 proc. budżetów kas chorych (obecnie ok. 1 proc.). (DER)

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Pandemia nastraszyła Polaków, zaczęli się kupować ubezpieczenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.