Biegli w pobiednickim półmaratonie, żeby pomóc zarobić na...

Biegli w pobiednickim półmaratonie, żeby pomóc zarobić na leczenie dla chorych osób [ZDJĘCIA]

Zdjęcie autora materiału
Barbara Ciryt

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Zwycięzcą pobiednickiego półmaratonu został Sylwester Augustyński
1/71
przejdź do galerii

Zwycięzcą pobiednickiego półmaratonu został Sylwester Augustyński ©Fot. Barbara Ciryt

Pobiednicki półmaraton to nie tylko sport - celem przedsięwzięcia jest pomoc potrzebującym. W tym roku charytatywny bieg zorganizowano z myślą o pomocy dla Marcina Plucińskiego, mieszkańca Zofipola, który walczy z rakiem wątroby.
W sobotnie popołudnie odbył się już piąty jubileuszowy Pobiednicki Półmaraton POMAGAM. Bieg na 21,8 km wygrał Sylwester Augustyński z Nowej Huty. Pokonał dystans w 1 godzinę 20 minut o 9 sekund.

W pewnym miejscu zwycięzca na trasie zaczął wyprzedzać samochód strażacki asystujący biegaczom, w innym miejscu gonił pies.

- Nie gonił, a raczej biegł ze mną, nie był groźny, cieszył się, bo dotrzymywał mi towarzystwa - śmieje się Sylwester Augustyński.
Chwali przygotowanie trasy, ale zaznacza, że po deszczu było trochę błota i kałuże, które nie ułatwiały biegu. Ta deszczowa pogoda w sobotni poranek skutecznie odstraszyła biegaczy. Zgłosiło się 17 osób ale wystartowało tylko 9.

Drugi na mecie był Marcin Meus (czas 1.26.09). Trzeci był Tadeusz Maj (czas 1.29.55). - Jest niewielu zawodników, a poziom bardzo wysoki. To był dobry, mocny bieg. Utrudniało go przeskakiwanie przez kałuże. Wynik zwycięzcy był dla mnie nie do osiągnięcia. Różnica sześciu minut to bardzo dużo - mówi Marcin Meus z Krakowa.

Wśród biegaczy była jedna kobieta Anna Kudler. Na mecie była siódma (czas 1.57.32).

Półmaraton wymyślili ludzie, którzy chcą wspierać osoby potrzebujące pomocy. Wydarzenie sportowe, a wraz z nim zabawa dla społeczności lokalnej to okazja, żeby zbierać pieniądze i przekazywać na szczytny cel dla osób i organizacji w swoje gminie Igołomia-Wawrzeńczyce.

Organizatorem jest Stowarzyszenie Pomocy Szkole Małopolska - Powiat Krakowski z jej głównymi działaczami Konradem Szymachą i Sandrą Jazgar. Współpracują z nimi Koło Gospodyń Wiejskich z Pobiednika Małego i Wielkiego, strażacy z OSP Pobiednik Mały oraz Rada Sołecka.

- Przy organizacji, przygotowaniach i realizacji przedsięwzięcia pomagają nam wolontariusze. Łącznie mamy ich 12 - mówi Konrad Szymacha. - Na koszty organizacji pómaratonu zbieramy pieniądze od sponsorów, a zysk z imprezy przekazujemy dla potrzebujących wsparcia. Po pierwszych trzech maratonach wpieraliśmy Warsztaty Terapii Zajęciowej w Pobiedniku, dochód z czwartego przekazaliśmy dla chorego chłopca Konrada Grzywińskiego z Pobiednika Wielkiego. Teraz chcemy pomóc Marcinowi Plucińskiemu, 38-letniemu mieszkańcowi Zofipola, który walczy z nowotworem wątroby - informuje pan Konrad.

Sandra Jazgar dodaje, że zmagający się z chorobą Marcin Pluciński na leczenie wydaje miesięcznie około 20 tys. zł. - Teraz już to leczenie nie jest refundowane przez NFZ, więc trzeba szukać pomocy w zbieraniu pieniędzy na różne sposoby - podkreśla.

Wydarzenie sportowe jest uatrakcyjniły: konkurs piosenki, pokaz strażacki, zabawy dla dzieci, loteria fantowa oraz koncert Aleksandry Zarębowicz, Marcina Kołpaka, Wojciecha „Gumy” Gulisa.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:



FLESZ: Mundurowi mają dość. Co dalej z naszym bezpieczeństwem?

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Gratulacje!!!

Uczestnik imprezy (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Brawa dla tych młodych ludzi, którzy wymyślili i zorganizowali ten bieg !!
Szkoda tylko że ta gruba morda się do nich pcha :(

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo