Biesiadny savoir-vivre

Redakcja
"To wszystko kopie, ale lepsze od oryginałów" - chełpił się jeden z łódzkich nababów przed swymi gośćmi, pokazując im zdobiące jego pałac obrazy. Większe od oryginałów i bardziej kolorowe pewnie. No i całkiem nowe na dodatek, zaczem nie zużyte, co również ma swoje znaczenie.

   Słowa prostodusznego fabrykanta podchwycił Bolesław Prus i rozgłosił w którymś ze swych felietonów, ośmieszając delikwenta na wieki wieków, gdyż każdy jako tako kulturalny człek wie przecież, że kopia nie może być lepsza od oryginału. Ex definitione. Nigdy i w żadnym
wypadku.
   Również w kwestiach stołu, co może się wydać niejaką przesadą. Cóż jednak z ersatzów spotykamy na naszych stołach? Ano, dwie zwłaszcza rzeczy (podróbek szlachetnych win i kawiorów tudzież innych delikatesów nie licząc) - a mianowicie serwety i kwiaty. Serwety papierowe, duże i małe, naśladujące mniej lub bardziej udatnie serwety lniane lub adamaszkowe, i kwiaty, zwane dziś eufemistycznie wiecznymi dla odróżnienia ich od bibułkowych sztucznych kwiatów. Piękne niekiedy nad wyraz, co jednak nie zmienia meritum zagadnienia, leżącego - podobnie jak obrazy wyżej wymienionego krezusa - w kwestiach dalece od trywialnej materii subtelniejszych: otóż, po prostu, gentlemani i domy comme il faut nie znoszą namiastek. Nie używają ich i nie tolerują z zasady, nuworyszom ten (wątpliwy) przywilej zostawiając, bo gentleman i jego dom nie udają niczego z tej chociażby tylko racji, że niczego udawać nie muszą. Jeśli więc kwiaty - to prawdziwe. Stokroć lepiej postawić na stole wazonik z bezpretensjonalnymi kaczeńcami, taniutkimi żonkilami (przyciętymi, by nie zasłaniały vis-`a-vis) czy też choćby własnoręcznie zerwanymi stokrotkami niż "wieczne" orchidee albo też coś równie ozdobnego i egzotycznego, którą to zasadę zechcą Państwo łaskawie przyjąć od starego s.v. na słowo i bez uzasadnienia. Gdyż, proszę Państwa, bon ton aż się roi od aksjomatów (pewników przyjętych bez dowodu, jeśli ktoś zapomniał), które to aksjomaty savoir-vivre ujmuje w słowa "tak się robi" i "tego się nie robi". Irracjonalne? Być może. Lecz po wyczuciu i przestrzeganiu takich właśnie subtelności poznaje się ludzi prawdziwie comme il faut.
   A o serwetkach za tydzień, bo ich kwestia jest nieco odmienna.
BRAT CHAMA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie